Karmienie piersią (946 Wątki)

Pierwsze przystawienie do piersi

Data utworzenia : 2014-01-03 11:21 | Ostatni komentarz 2015-03-02 12:24

Redakcja LOVI

11589 Odsłony
64 Komentarze

Jesteś w ciąży i zamierzasz karmić piersią? A może już urodziłaś, i jesteś tutaj, poszukując informacji, bo masz problemy z karmieniem maleństwa? Czasami coś, co wydaje się być naturalne, nie jest łatwe, szczególnie na początku. Przeczytaj, jak prawidłowo przystawić dziecko do piersi.

2015-03-02 12:24

Pierwsze karmienia nie nalezały do miłych i udanych. Malej ciezko bylo uchwycic piers mi z kolei podać. Obolałe brodawki. Ale gdy wszystko sie zagoilo ja sie nauczylam podawac dobrze i karmienie zamieniło sie w przyjemność

2015-02-09 22:29

U nas było ciężko z karmieniem.Synkowi było bardzo ciężko się nauczyć ssać pierś,bardzo się denerwował i ciągle płakał przy karmieniu,przyssał się na chwilę i znowu płakał tak było cały czas.Jak przyszła do mnie położna to jej to powiedziałam a ona kazała mi pokazać jak synek mi ssie to powiedziała że na siłę żebym go nie męczyła,próbowała odciagać i podawać z butelki.To było bardziej męczące niż karmienie z piersi.Na początku jej nie posłuchałam i pomyślałam co to wogóle za położna no ale cóż bywają i takie ale strasznie mnie zdenerwowała!Na dodatek to moje pierwsze dziecko i było mi ciężko,powinna mi pomóc a miała to gdzieś!Próbowałam kilkakrotnie przystawiac go do piersi ale jednak nic z tego.Przez 5 miesięcy odciagałam cały czas,mroziłam też pokarm bo miałam go bardzo dużo,a potem zaczęłam go dokarmiać mlekiem modyfikowanym dlatego że synek sobie już nie pojadał bo miałam już coraz mniej pokarmu.Ale teraz już wiem że jak będę miała drugie to choćbym nie wiem jak miała się męczyć to zrobię wszystko żeby nauczyło ssać piers.Ale bardzo często przystawialam synka do piersi żeby poczuł się blisko i tak mi zasypiał przy piersi.Ale najważniejsze że podawałam przez 5 miesięcy tylko swój pokarm i się nie poddałam.To odciaganie było bardzo męczące bo miałam laktator ręczny pożyczony od siostry,no ale było warto bo synek bardzo ładnie i szybko przybierał na wadze nawet lekarz pediatra to potwierdziła :)

2015-02-09 19:13

Zofia bardzo dziękuję :-) Dokładnie jest tak jak piszesz żałuję że nie potrafiłam wtedy podziękować za dobre rady:

2015-02-09 19:07

Matrzena oczywiście!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziecko na samym początku zaspokaja bardziej potrzebę picia i bliskości i potrzebuje małych ilości pokarmu ale często i to, że wisi na cycusiu to nic złego. Jest to bardzo pozytywne i nie będzie miało negatywnych skutków, a KP daje dziecku wszystko co najlepsze. Nie słuchaj "dobrych rad" bo pisałyśmy już o nich w różnych wątkach.... z taką poradą to do du*y wjadą! Niestety myślenie pradawne i nie poparte nowoczesną wiedzą sprawia, że nasze mamy a najczęściej babcie takie rady nam zapodają.

2015-02-09 18:19

Mam 3 dzieciaków i każde z nich nie karmiłam dłużej niż miesiąc i bardzo tego żałuję ;-( Teraz jestem w 21 tyg ciąży i z całych sił pragnę karmić jak najdłużej. Już nie będę słuchać rad teściowej i mamy że skoro dziecko wisi na piersi 24 na dobę że po odłożeniu do łóżeczka nie śpi dłużej niż 5 minut to nie mam pokarmu i męczę i głodze dziecko :-( Na dzień dzisiejszy wiem że źle zrobiłam dając butelkę bo nie ma nic lepszego niż karmienie piersią Czy mam rację dziewczyny? Czy jak urodzę pomożecie i wesprzecie dobrym słowem?

2015-02-08 22:36

Klio ja w pierwszych tygodniach czasami byłam taka zmęczona tym wiszeniem na piersi a teraz mały najada się dosłownie w 5 minut i mi strasznie brakuje tego cycusiowania. Chociaż cieszę się, ze nadal się KPujemy :)

2015-02-08 22:21

Angie nawet sobie nie wyobrażasz (a może wyobrażasz) jak piękne to było uczucie, jak mocno dodało mi siły...Pamiętam, że córka w pierwszych dniach pobytu w domu leżała na moich piersiach często śpiąc, lub trzymając jedynie pierś w ustach..było poniekąd to dla mnie uciążliwe, ale na samo wspomnienie tych chwil z przyjemnością bym do nich jeszcze wróciła gdyż teraz karmienie trwa znacznie krócej.

2015-02-08 13:59

Dzięki Zosiu o odpowiedź, być moze to zbieg okoliczności w moim przypadku, a może jednak to, że ssał tę pierś ptzez dwie godziny ma znaczenie. U mnie z tymi obserwacjami jest też o tyle łatwiej, źe odciągając mleko dokładnie wudzę ile jest w kazdej piersi. Lilka, to pierwsze "prawdzie", wyczekane przystawienie musiało być dla Ciebie czymś cudownym :-*