Lista życzeń
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy

Rozwój i wychowanie (724 Wątki)

Jak przekonać męża

Data utworzenia : 2022-07-09 12:46 | Ostatni komentarz 2024-03-22 10:43

Nelia

2601 Odsłony
143 Komentarze

Chciałbym przekonać męża do tego iż pies w domu jest w wielu rodzinach również przy małych dzieciach. Mamy dom i podwórko ale mąż jest stanowczo na nie. Córka nie daje za wygraną i często o tym wspomina. Lecz mój małż nie daje się przekonać. Jak to było u was?

2023-09-15 01:33

Ja nigdy nie miałam psa. W dzieciństwie jakieś gryzonie, rybki, kanarki, ale psa nigdy.  Doprowadza mnie do szału czasem zachowanie właścicieli psów. Mamy znajomych, co psa traktują jak dziecko i jak tylko wrócą z pracy to się z psem nie rozstają i zabierają go wszędzie. Mąż ma alergię na sierść zwierząt i po kontakcie z futrem się źle czuje - tym znajomym to jakoś nie przeszkadza i potrafią do nas przyjść z psem. O ile jest ciepło i siedzimy na tarasie - nie ma problemu. Ale jak jest brzydka pogoda i trzeba siedzieć w budynku - pies jak tylko wpadnie do mieszkania pakuje sie na kanapę. Nie pomagały prośby, żeby przychodzili bez niego. Więc niestety do nas już tych znajomych nie zapraszamy, spotykamy się na mieście. Teściowa ma też pieska - nie ma sierści, ma włosy, więc on męża nie uczula. Zdarza się, że jak teściowa jest w pracy cały dzień to się psiakiem zajmiemy. Ale drażni mnie strasznie jak ten pies pakuje się do łózka w pościel - najlepiej na poduszkę, wskakuje na kanapę albo jak jesteśmy na obiedzie jak teściowa daje mu resztki z obiadu na talerzu zamiast wrzucić to do miski. Teraz jak mam małe dziecko nie uśmiecha mi się pilnować czy pies nie skacze po pościeli dziecka. Także wiem, że posiadanie zwierząt to nie dla mnie, bo po prostu się do tego nie nadaję i bym nie chciała mieć kolejnego obowiązku na głowie. Zwierzątka lubię, są fajne - ale u kogoś ;) 

2023-09-14 16:10

Justyś twój komentarz przypomniał mi sytuacje kiedy maż wyszeł tylko po sól do kuchni do kurczaka;) po powrocie juz nie miał czego solić;) hehe 

 no z psami bywa różnie ale chyba z kotami wiecej zachodu;)

 spacery nie sa złe o ile w domu jest wszystko ustabilizowane my i  maz do pracy dzieci do przedszkola ;) gorzej jak sie coś sypie zaczynają sie choroby wyjazd na wakacje czy delegacja...

u mnie zawsze był pies w domu tzn.. za dzieciaka musiałam sie na niego naczekac;) ale potem nauczyło mnie to większej odpowiedzialnosci bo to ja za niego odpowiadałam wychodziłam na spacery jednym słowem sie zajmowałam. 

Mieszkając w domku na pewno bedziemy mieli psa mysle że bedzie na pewno łatwiej niż w blokach;)  ale pewnie też wieksza uwaga aby nie zniszczył rabat i trawnika;D 

2023-09-13 11:46

A jakie argumenty na nie ma mąż? My mieszkamy w bloku więc argument mojego męża to to że psa trzeba by kąpać skoro będzie w domu, sierść na kanapie, no i wyprowadzanie na spacery. To ostatnie również mnie zniechęca bo jakbym miała jeszcze rano przed pracą i żłobkiem wychodzić na spacer z psem to masakra. Dlatego jeśli macie podwórko to zastanawiam się czemu twój jest na nie.

Pies zje resztki po dziecku. Jeśli dziecko jest już takie rozumne to to dla niego świetny obowiązek, uczy się dbania o pieska i będzie miało obowiązek np. wyprowadzanie psa

2023-09-13 10:59

Mój syn dokarmia psy przy każdej okazji ;) do nas przychodzi pies sąsiadów i zawsze kiedy zobaczy, że ktoś coś je... najbardziej trzeba pilnować żeby nie zostawić stołu z jedzeniem podczas grila bez nadzoru bo talerze będą puste :p tak to zrobi żeby nikt nie zauważył i nie usłyszał:p

2023-09-13 10:23

Miła Jagoda ja nie przepadam za psami więc nie poprę, ale za to uwielbiam jak koty się kładą obok dzieci <3

2023-09-13 09:35

nie wiem jak was, ale mnie rozczulają filmiki jak dziecko je coś na krzesełku do karmienia i zrzuca kawałki dla psa :D 

2023-09-13 09:13

Oj tak psy potrafią zjeść naprawdę duzo

2023-09-12 14:38

Na pewno psy zjedzą więcej niż koty :/ moje dwa mimo tego że jedzą bardzo dużo jak na futrzaki to też nie wszystko im podejdzie. 

Chociaż jeden mój kot to kukurydzę z puszki to uwielbia :D 

A co do wychowania ze zwierzętami to ja zawsze uważałam że zwierzęta (nie ważne jakie, nawet rybki) uczą pokory i opiekuńczości :) ja od małego zawsze miałam zwierzaka (koty, rybki, chomika) i zawsze jak szłam do kogoś to wiedziałam że zwierzątko to nie zabawka :) także nie mam oporów przed tym że mój syn również będzie wychowywać się wśród zwierząt :)