Dieta (560 Wątki)

BLW - Bobas Lubi wybór

Data utworzenia : 2013-01-26 19:11 | Ostatni komentarz 2014-10-05 22:45

monika_b

15737 Odsłony
93 Komentarze

Czy są na forum mamy, które wprowadzały swoim Maluszką pierwsze stałe pokarmy w ten sposób? Ja jestem całkowicie przekonana do tej metody, jednak mam jeszcze kilka pytań do Was, no i chciałabym się dowiedzieć jak przebiegało to u Was :) Jakie wrażenia, wspomnienia? :) [wątek zamknięty zapraszamy do wątku pod tematycznym artykułem http://lovi.pl/pl/forum/8/3657 Redakcja LOVI]

2014-10-05 11:01

Zapraszamy do artykułu na temat BLW - http://lovi.pl/pl/diet/554 oraz do dyskusji o tej metodzie na forum w wątku pod artykułem: http://lovi.pl/pl/forum/8/3657 Ten wątek zamykamy

2014-09-29 20:21

Ja wprowadzałam nowe pokarmy i karmiłam Małego w sposób "mieszany " - tzn. zupkę podawałam mu normalnie łyżeczką, ale potem jak my jedliśmy obiad, to on też dostawał kawałki warzyw, mięska itd i jadł razem z nami, albo po prostu siadałam koło niego i podjadał z mojego talerza (jeśli akurat miałam gotowane rzeczy). Jak dla mnie BLW jest naprawdę fajne, żeby dziecko poznawało świat i uczyło się samodzielności, ale - szczególnie na początku- za dużo w ten sposób nie zje, dlatego ja kaszki i zupki podawałam karmiąc go łyżeczką, a dodatkowo, jak my coś jedliśmy to on też dostawał, by mógł ćwiczyć jedzenie :). Czasami też po nakarmieniu zupką dostawał miękkie owoce w kawałkach, mój mąż na początku panikował, że sobie nie poradzi i będzie się krztusił i faktycznie początkowo się to zdarzało, ale szybko robił postępy, a widok synka podczas jedzenia - bezcenny;). Nie wiem, czy to zasługa tego, że sam miał możliwość próbowania wielu rzeczy, ale bardzo szybko "wyszliśmy z papek", a jak w wieku 14 miesięcy poszedł do żłobka to panie były w szoku, że sam potrafi zjeść łyżką zupę :)

2014-09-26 14:53

Ja juz podaje mojej 8 meisiecznej corce ugotowane warzywa czy owoce. Zauwazylam ze srednio lubi zupki, czy rzeczy podawane z lyzeczki. Zaczelam jej wiec gootwac kawalk warzyw, marchewke, brokula, ziemniaki, dynie, cukinie. Sadzam ja w krzeslku do karmienia, klade warzywka na tacce i wtedy sie dzieje:D Poki co balagan jest ogromny, ale corcia bardzo chetnie je sama, a to dla mnie najwazniejsze. Ze starsza robilam podobnie i bardzo szybko nauczyla sie jesc sama, poslugiwac sie sztuccami. Kiedys moja kuzynka mnie zapytala jak to zrobilam ze moja corka taka mala a juz umie sie poslugiwac sztuccami i nie narobic balaganu, gdy jej opowiedzialam o tej metodzie to stwierdzila ze to bez sensu, bo tyle balaganu. NO i jej synek ma teraz 4 lata a ona go nadal karmi:/

2014-09-25 14:51

Znów muszę napisać, ze czas zweryfikował moje podejście. W marcu mowilam, ze odpuszcze i odpuscilam, ale okazało się, ze nie na długo. Bo w czerwcu moja córka zapragnęła w końcu jeść sama, pozwililam jej na to. Szczerze powiem, ze jestem zachwycona, na dzień dzisiejszy obiad znika w całości w 15 minut, mała nie robi bałaganu, tylko tyle co na tacce i czasem jej się zdarzy bluzkę utytłać. Tym oto sposobem mam 15 miesięczne dziecko, które w jakiś sposób przestało być zależne ode mnie. Przy kolejnym spróbuje wprowadzić BLW od poczatku i zobaczymy co wyjdzie, a do tego czasu zdaze pogłębić wiedzę na ten temat.

2014-06-26 07:58

Warto zajrzeć do linku podanego przez Monikę .Polecam ja zajrzałam z ciekawości i nawet mi się podoba to co tam wyczytałam . Sporo fajnych informacji

2014-06-25 09:38

http://dziecisawazne.pl/5-praktycznych-sposobow-na-udany-poczatek-blw/ taka fajna stronka dla chetnych ;)

2014-03-22 19:36

Moje dziecko rozpoczynało rozszerzanie swojej diety od papek, ale z czasem pojawiły się produkty w stałej formie, np. jabłuszko, banan, chlebek itp. Dałam jej kiedyś marcheweczkę po ugotowaniu w całości, ale większość została zgnieciona w rączce.

2014-03-22 19:24

moje dziecko na szczęście powoli się przekonuje, ale zawsze mam uszykowaną alternatywę, bo musi jeść. Nie wyobrażam sobie gotowac specjalnie dla niego coś innego niż reszcie. Teraz to co innego bo dopiero smakuje warzywka i owoce i mięska ale z czasem musi się przyzwyczaić też do reszty. Ja stawiam na warzywa, owoce i gotowane mięsa.. Niestety dziadkowie kupują słodycze co mnie złości bardzo.