Dieta (517 Wątki)

BLW – Bobas Lubi Wybór

Data utworzenia : 2014-10-02 09:05 | Ostatni komentarz 2017-02-14 08:45

Redakcja LOVI

9234 Odsłony
97 Komentarze

Jeśli jesteś u progu rozszerzania diety niemowlęcia lub w trakcie podawania tradycyjnych musów i przecierów – przeczytaj o BLW. Może zdecydujesz się wykorzystać tę metodę lub jej elementy, by wprowadzić malca w kulinarny świat poznawany wszystkimi zmysłami. [Zapraszamy także do starszego wątku o BLW, gdzie użytkowniczki krok po kroku opisują przygody swoich dzieci z tą metodą rozszerzania diety - http://lovi.pl/pl/forum/8/234/1 Redakcja LOVI]

2017-02-14 08:45

Idę dzis do tego pepco to od razu zagladne do księgarni:D Zgadlas Agn podoba mi sie ta metoda bo u mnie jakos tak naturalnie to wyszlo:D a maly chetnie wyciąga ręce do owoców a ja często jem...a jak będę warzywa gotowac to mąż się ucieszy bo uwielbia:D a i starszy syn skorzysta;) A co do brudzenia sie to sie nie martwię starszy tez jadl rękami i nigdy go nie czyscilam jak zjadl to pod prysznic i byl czysty:D Na pół leżąco dawałam cos polizać malemu i wydawalo mi sie to tak nienaturalne ze od razu wzięłam małego na prosto na kolana i wtedy smakowal:)

2017-02-14 08:23

Ja też muszę zamówić te książki i do tego książkę "U maluch na talerzu."

2017-02-13 23:22

Również polecam obie książki u nas też jako literatura obowiązkowa :))) cyrkonia Alaantkowe dziewczyny, to dwie mamy, ktróe prowadzą swój świetny blog jeśli zainteresowałaś się tą metodą (a widzę, ze chyba złapałaś bakcyla :D ) to poczytaj u nich i teoria i trochę ich przeżyć związanych z rozszerzaniem u ich maluszków, plus masa świetnych przepisów na początek:) my do tej pory korzystamy zarówno z bloga jak i książki, bo mają proste, szybkie małoskładnikowe przepisy http://alaantkoweblw.pl/blw-w-teorii/ My stosujemy BLW od chwili ustąpienia problemów brzuszkowych, żałuję, że nie mogliśmy od początku iść tą drogą ale niestety nie dało rady. Tak więc u nas miesiąc były papki +próby kawałków na przemian z długimi przerwami , żeby dać brzuszkowi jeszcze czas i gdy już było ok, to po własnie około miesiącu już wszystko co mogliśmy podawaliśmy w kawałkach i nie przechodziliśmy etapowo z papek na grudki z grudek na kawałki, po prostu od razu podaliśmy ugotowane warzywa, miekkie owoce i synek świetnie sobie poradził. Również uważam, że Owszem krztusił się dwa albo trzy razy, ale siedziałam i spokojnie patrzyłam, bo widziałam że odkrztusza, więc obyło się bez mojej ingerencji, Ale ja ogólnie jestem spokojną osobą, wiedziałam jak reagować w razie czego i chyba m.in. dzięki temu nie panikowałam (a panika w takim momencie to najgorsze co można zrobić). Dużo częściej synek zakrztusił się wodą. Teraz ma rok i czasami gdy połknie za duży kawałek to zakrztusi się, ale najważniejsze, by dziecko umiało sobie z tym radzić a my abyśmy mogli mu zaufać, na tym polega główna zasada tej metody. Odpowiadając na pytanie wcześniej postawione związane z bujakiem, nawet pozycja półleżąca nie jest odpowiednią pozycją do podawania pokarmów podczas rozszerzania diety, kąt plecki podłoga i tak jest zbyt mały i jedzenie spływa po tylnej ścianie gardła a mięśnie tułowia nie mają odpowiedniej pozycji, aby w razie czego wykrztusić pokarm. Tak więc albo krzesełko albo kolana rodzica/opiekuna :) Aż do ukończenia przez dziecka roczku rozszerzanie jest przygodą, podczas której dziecko testuje nowe smaki, konsystencje uczy się tego co lubi, czego nie, więc tak jak cyrkonia wspomniała jest to takie "smakowanie" i mało które dziecko w pierwszych dniach a nawet tygodniach zje większe ilości u nas takie próbowanie trwało na prawdę długo ok 3miesięcy ;) się rozpisałam jak zwykle ;)

2017-02-13 22:10

Książka ''Bobas lubi wybór'' , a druga jest fajna z przepisami '' Alaantkowe Blw'' .

2017-02-13 20:51

Tina a ile ma Twoj maluszek? Jaki tytuł książki?:)

2017-02-13 19:19

syn jest za mały jeszcze ale właśnie czytam książke BLW i na pewno spróbujemy

2017-02-13 19:05

Tina moj maly sam przygarnial banana jak ja jadłam i memlal go a jak mu sie większy kawałek ulamal to wyplowal wiec sie nie krztusil:) ja nie zaliczam tego jako posilku...takie smakowanie to jest bardziej

2017-02-13 18:40

Tina moja córka na szczęście się nie krztusiła, na początku to raczej poznawanie, dotykanie miażdżenie jedzenia, spróbowanie odrobiny. Więc ciężko stwierdzić na początku ile zjadło dziecko, bo więcej jedzenia jest na podłodze, na nim dookoła wszędzie niż w brzuszku maluszka. Ale z pewnością maluszek coś tam zjadł. Pierwsze " posiadówki" nie zaliczyłabym do posiłków. Ale z czasem jak dziecko już zaczyna ładnie jeść to się samo najada, do tego potrzeba czasu. U nas takie BLW jest na dzień dzisiejszy 5 razy dziennie, córka można powiedzieć, że się sama najada a bałaganu jest coraz mniej.