Małe dziecko (295 Wątki)

Nieśmiałe maluchy

Data utworzenia : 2013-05-18 13:33 | Ostatni komentarz 2020-03-13 22:57

Iwona

6679 Odsłony
47 Komentarze

Czy Wasze skarby są nieśmiałe? Wstydzą się obcych, innych dzieci, Waszych znajomych, nowego otoczenia? Jak reagują? Jak pomóc maluchowi nabrać pewności siebie i odwagi?

2013-06-04 13:14

Moj synek ma prawie 10 miesiecy i tez jest takim cyganskim dzieckiem. Z tym, ze zauwazylam, ze jesli ja kogos nie lubie, to maly tez wyraza niechec do danej osoby np. Do tesciowej haha. Nawet do obcych chce na rece jesli tylko ktos wyda mu sie interesujacy. Jesli chodzi o dzieci, to zawsze wola z daleka, daje czesc i caluje dziewczynki hihi. Nie boi sie nikogo i niczego. Sam szuka kontaktu, tylko mamy problem, bo wiekszosc dzieci jest wstydliwa i Filipek za bardzo nie ma sie z kim bawic.

2013-06-04 12:16

Moja Dominika ma dopiero 5,5 miesiaca ale zaczyna sie etap wstidnisia. jak sie obudzi to wtula sie mocno we mnie i do nikogo na rece nei pojdzie

2013-06-02 23:47

Mój synek to takie "cygańskie" dziecko :) on z wszystkimi sie przywita, porozmawia, pozaczepia, kazdy jest wujkiem lub ciocia :) dzisiaj nawet do mojego ginekologa, który jego tez odbieram, wolal wujek i mówil, ze chce sie winda przejechać ;) oczywiscie nie do każdego pojdzie od razu na ręce i jest bardzo czujny czy jesteśmy w pobliżu, ale nie chowa sie za nogami ;) nie wiadomo jaki wplyw na niego będzie mialo pojawienie sie brata bo skutek moze byc taki, ze ciągle będzie przy mamy nodze... Ale na dzien dzisiejszy problemu nie ma :) zauwazylam inny problem, nie chce zbyt dzielic sie zabawkami z innymi dziećmi, do rdoroslych jest przyzwyczajony bo najwięcej z nimi spedza czas, ale jak dzieci biora jego zabawki to im zabiera i sam sie chce nim bawic mimo, ze wczesniej nie byly interesujace na tamten moment :/ no wiec dlatego ciesze sie, ze będzie mial brata zeby nie wyrosl na egoistę, ucze go dzielic sie i z jedzeniem i wszystkim innym nie ma problemu bo jest tak roztropny i ulozony, do dzieci sie przytula i cieszy sie jak nie wiem co :) a inne dziewczyny podrywa :) potrafi wdrapać sie nawet dziewczynom w wieku gimnazjalnym na kolana i z nimi rozmawiac jak mu sie spodobaly ;) no, ale każde dziecko jest inne, niesmialosc tez wcale dla byc nie musi :)

2013-06-02 20:33

Wydaje mi się, że kluczem jest kontakt z dziećmi ale także z dorosłymi. Jasne, że każde dziecko ma taki etap nieśmiałości, a czasem po prostu jakiś człowiek czy dziecko sprawia, że nasz maluch schowa się za naszymi nogami. My jak tylko mały skończył 3 miesiące zaczęliśmy chodzić na zajęcia dla maluchów na basenie, dzięki temu mały miał kontakt z dziećmi od samego początku więc nie było z nim większych problemów. Do żłobka tez chodzi chętnie. W grupie jest najmłodszy, a dzieci są tam do 2,5 lat i dobrze sobie radzi bo lubi tam chodzić. Z całą pewnością jak już mamy taki problem z dzieckiem nie należy na siłę dziecka zmuszać do tego aby nawiązywało kontakt z obcymi, wypychać je mimo płaczu itp. to wywoła jeszcze większy stres i złe skojarzenia i efekt będzie odwrotny.

2013-05-28 16:46

Mój synek jest strasznie śmiały z daleka: uśmiecha się, zaczepia ale jak już ma dotknąć kogoś obcego od razu robi się zawstydzony. Uwielbia natomiast dzieci i jak jest tylko na placu zabaw to biega za nimi wszędzie. Gdy przyjdzie ktoś kogo dawno nie widział przytula się do mnie i nie odstępuje na krok ale wystarczy mu chwila i się przyzwyczaja. Naszym sposobem jest kontakt również z innymi osobami dorosłymi i dziećmi, no i zostawanie z babciami czy ciociami żeby nie był "mami synkiem".

2013-05-24 15:04

Moja do tej pory była bardzo śmiała,aż wręcz wydawało mi się że za bardzo. Teraz natomiast zauważyłam,że robi się troszeczkę nieśmiała.To chyba każde dziecko ma taki etap. Jedno ma wcześniej drugie później.Dobrze dziecko ma kontakt z innymi ludźmi,a nie tylko w domu i w domu, a potem jak idziemy z nim wśród ludzi dziecko się wstydzi i jest nieśmiałe.

2013-05-18 16:39

Mój syn też raczej z tych nieśmiałych i przy tym strzela takie miny, że wszyscy są popłakani ze śmiechu. Często wychodzimy na plac zabaw, do znajomych którzy też mają małe dzieci, na początku są opory ale po chwili się rozkręca i nie ma większego problemu. Nic na siłę i dać dziecku trochę swobody, a kiedy chce się przykleić do mamy to mu na to pozwolić, przynajmniej ja tak robię :)