Noworodek i niemowlę (858 Wątki)

Co poradziłybyście kobiecie na początku macierzyństwa?

Data utworzenia : 2020-04-16 20:39 | Ostatni komentarz 2020-07-18 15:06

Karolinapołożna

1238 Odsłony
158 Komentarze

Macierzyństwo to nowe życie, rodzi się dziecko, ale rodzie się również matka. Tak wiele się zmienia, ale niewiele kobiet o tym wie. Czy chciałyby wiedzieć więcej niż wiedziały zanim stały się matkami?

Co powiedziałybyście kobiecie na początku swojego macierzyństwa? Co same chciałybyście usłyszeć, a macie żal, że tego Wam nie powiedziano, że tego nie wiedziałyście? Czy lepiej jest więcej wiedzieć?

 

Bardzo proszę podzielcie się swoimi spostrzeżeniami, pomoże mi to w pracy i w życiu codziennym.

2020-04-18 09:04

Patrycja- a rodzeństwo jest tej samej czy różnej płci?

2020-04-17 23:39

Wytrwałości, spokoju ducha, metoda 10 sekund kilka wdechów. 

 

Największe kłamstwo jakie usłyszałam to będziesz mieć 2 będą się ładnie bawić ha ha. 

Może to jeszcze przede mną nie neguje ale stuknie zaraz im wspólnie spędzona 2 lata i jest wojna na całego. 

2020-04-17 21:23

Ja mogę polecić książkę "Dzieciozmagania". Świetna! Wygrałam ją w pierwszej ciąży i bardzo się przydaje. Ma przydatne informacje do 4r.ż. dziecka

2020-04-17 17:26

Porady, szkoła rodzenia, książka czy inne formy edukacji mogą nam pomóc w tym wyjątkowym czasie macierzyństwa i bardzo jestem wdzięczna za tą formę, ale to my też powinnyśmy podjąć wyzwanie jakie dostaliśmy od życia.

2020-04-17 16:39

Choć przeczyta się tone książek, pochłonie się tysiące porad, to nie da się przygotować na wszystko i czasem trzeba posłuchać swojej intuicji. Najważniejsze to nie dać się zmanipulować przez tzw matki idealne... które wręcz wpychają w twoje życie swoje mądrości, które uważają że coś źle robisz, uwypuklając swoje "dobre rady"... nie patrz na media w których mamy wyglądają jak miliard dolarów, to tylko otoczka. Każda kobieta ma prawo być zmęczona. Mamy prawo do błędów. 

2020-04-17 13:34

Każda kobieta jest inna. Jedna potrzebuje fachowej wiedzy, a inna chce zdać się na los. Ja byłam za wiedzą, czytałam bardzo dużo i wiedziałam praktycznie wszystko o porodzie i początkach. Tylko czego mi zabrakło? Chyba wiary w słowa położnych. Bo gdy na szkole rodzenia każda mówiła, że poród każda przejdzie, ale najgorsze będzie potem, to ja jak większość grupy wierzyłam, że jak przeżyję poród to ze wszystkim sobie dam radę. I po porodzie wspominanym super przyszło karmienie. I miałam wiedzę co i jak. Ćwiczyłam na lalkach i to z żywym dzieckiem tak nie działało. Zanim się nauczyliśmy wylaliśmy trochę łez. Dziś wiem, że położne miały racje.

Dodatkowo apeluję, że jak są jakieś problemy to szukajmy pomocy fachowej. Nie dobrych rad babć. Bo mi kilka radziło też, że brzoskwinie są wzdymające i pewnie przez to dziecko płacze i żebym jakiś kleik jadła po porodzie. A ja ledwo stałam na nogach po cesarce i potrzebowałam sił. Jednak dobrze, że nie uwierzyłam w te ich rady.

I przede wszystkim wyluzujmy. Dziecko każde jest inne, tak jak i my. Choćbyśmy się starały i nie spały to i tak mamy prawo do błędów. Czasami odpuśćmy coś, a wyjdzie to nam na dobre i dziecko też nie ucierpi na tym.

2020-04-17 12:42

To co ja bym chciała usłyszeć, to to, ze wiedza, która posiadam jest tylko połowa tego co potrzebuje i żebym nie była dla siebie zbyt surowa. Ze życie toczy swoje scenariusze i ze nie każda sytyacja jest taka sama, każde dziecko jest inne, wiec słuchaj rad, ale postępuj zgodnie z tym co serce ci podpowiada. Zawsze okazuj miłość dziecku a reszta przyjdzie z czasem :) 

2020-04-17 10:31

Chciałabym usłyszeć i sama powiedzieć wszystkim kobietom, że są silne. Nie ma Się czego bać, trzeba uwierzyć w siebie. ja chciałabym mieć na początku ta pewność siebie i w swój instynkt. Chciałabym je zapewnić, że świat wcale nie musi zmienić się diametralnie zmienić, że można być dalej sobą. Moja porada to zawsze wziąć głęboki wdech i iść przez macierzyństwo z uśmiechem na twarzy. Polecam uśmiech zwlaszcza wtedy, gdy ktoś ma nam do powiedzenia na temat naszego macierzyństwa lub wychowywania.