Karmienie piersią (1037 Wątki)

Jak powrócić do karmienia piersią - relaktacja

Data utworzenia : 2015-05-04 21:23 | Ostatni komentarz 2015-11-21 12:16

Redakcja LOVI

7118 Odsłony
30 Komentarze

Zdarzają się sytuacje, że mama nie może karmić naturalnie i musi odstawić dziecko od piersi, a laktacja zanika. Czy ma potem szansę na powrót do karmienia piersią? My przekonujemy, że często tak. Można odbudować laktację, a nawet uruchomić ją u kobiet, które nigdy nie rodziły.

2015-05-07 08:43

Niestety personel nie zawsze jest pomocny. U nas po oddziale chodziła położna z poradnii laktacyjnej, miała dyżury, i każdego z osobna pytała się czy nie pomóc. Reszta personelu już pomocna nie była.

2015-05-06 23:26

marcelkag - super!!!! gratuluję!! Masz rację - niezwykle ważna jest ta pierwsza pomoc, jeszcze w szpitalu. Szczególnie dla mam, które rodziły po raz pierwszy. Mi dopiero położna na wizycie patronażowej zwróciła uwagę, jak prawidłowo Mała powinna chwytać brodawkę. W szpitalu nikt na to nie zwrócił uwagi. Mimo, że Mała z dnia na dzień traciła wagę, to nikt nie kazał mi pokazać, jak przystawiam dziecko. Ja wiedziałam, że Mała je, więc myślałam, że robię to prawidłowo.

2015-05-06 22:56

Według mnie radca laktacyjny jest taką osobą, która powinna pomóc w takich sytuacjach, gdy pokarm zanika lub go brak. Moja jedna koleżanka tak się po porodzie zestresowała, że w ogóle nie miała ani kropli pokarmu, pomogła jej położna, która jest radcą laktacyjnym i odbudowały wspólnie laktację. Niestety druga koleżanka miała problemy z dzieckiem bo spadł dziecku cukier i miało infekcję, niestety dziecko trafiło do innego szpitala do którego matka trafiła dwa dni później i już laktacji nie odbudowała, bo nikt jej nie powiedział że pokarm należy ściągać i pobudzać laktację laktatorem. Myślę, że duże znaczenie ma personel szpitalny po porodzie i to co przekażą młodym mamą, ja niestety ze swojego doświadczenia wiem, że jest niewiele osób które mają aktualną wiedzę na temat karmienia. Mają swoje stereotypy, których się trzymają i wyrządzają krzywdę dzieciom, tak jak mojemu dziecku, które dokarmiono bez wiedzy matki. Tak to się skonczyło, że w trzeciej dobie liczył już na butelkę i nie chciał złapać piersi. Ale wiedziałam do kogo uderzyć i odciągałam pokarm, podawałam dziecku z butelki, a po dwóch tygodniach treningu mój synek załapał pierś i do dzisiejszego dnia jest na moim pokarmie, ma 7 miesięcy.

2015-05-06 22:48

Co do odporności... Wiem, że mleko matki jest najważniejsze - to nie podlega dyskusji. Ja karmiłam tylko 3 miesiące z groszkiem. Córka ma teraz prawie 13 miesięcy, a jak do tej pory nie była ani razu chora. Odporność możemy budować na wiele innych sposobów.

2015-05-06 22:42

Czy to sztucznie wywolana laktacja czy tez naturalnie wywolana przez dziecko niesie wiele korzyści dla matki. Np. długie karmienie piersią powyżej roku zmniejsza zachorowania matki w późniejszym wieku na cukrzyce oraz na osteoporozę. Mysle ze warto karmic swoim mlekiem. Ja karmiłam dziecko 14 miesięcy moim odciąganym mlekiem. Jak do tej pory jest dość odporna i nie lapie jej szczególne jakies przyziebienie. Poza tym dziecko karmione mlekiem matki w przyszłości ma mniejsze szanse na zachorowanie na otylosci itp.

2015-05-06 18:35

Wow... nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak relaktacja. W ogóle żałuję, że nie wiedziałam tyle na temat pobudzania laktacji w momencie, kiedy zaczął mi zanikać pokarm. Przy następnym dziecku (o ile je będę miała ;) ) będę bardziej walczyć o karmienie piersią. Miło by było, gdyby wszyscy wokół nie wtrącali swoich trzech groszy pod tytułem "Dziecko się nie najada", "Płacze - na pewno jest głodna", "Chyba masz za mało pokarmu". To strasznie frustrujące i ja przynajmniej zaczęłam mieć poczucie winy i zaczęłam wierzyć, że faktycznie moja Mała się nie najada. Zamiast wtedy ją jeszcze częściej przystawiać, ja ostatecznie przeszłam na mm.... Próbowałam jednocześnie ściągać mleko laktatorem (metodą 7-5-3), ale chyba czułam za duże ciśnienie i po tygodniu, kiedy nie leciało już nic, odpuściłam. Szkoda... Ale nie chcę się już obwiniać.

2015-05-06 08:15

Teraz naprawdę jest wiele udogodnień do karmienia piersią- laktatory, osłonki, porady laktacyjne. Z tych ostatnich mało osób korzysta. Znajoma miała problemy z karmieniem piersią, gdy jej poradziłam, by wybrała się do poradni laktacyjnej, że może coś pomogą, to stwierdziła, że nie ma czasu na takie rzeczy.... A wystarczy tylko CHCIEĆ i PRÓBOWAĆ.

2015-05-05 21:57

Aniniani zgodzę się z Tobą w 100%, jestem tego samego zdania, że wszystko jest możliwe wystarczy chcieć. W końcu laktator został stworzony nie tylko do pobudzania laktacji, lecz również utrzymania jej gdy karmienie dziecka nie jest możliwe. Warto też czerpać wiedzę od położnych lub doradczyń laktacyjnych. W moim przypadku dość dobrze sprawdziło się również kangurowanie, które pobudzało moją laktację.