Rodzice (489 Wątki)

Seksualność kobiety po porodzie

Data utworzenia : 2016-04-03 23:29 | Ostatni komentarz 2018-12-21 08:23

Redakcja LOVI

6977 Odsłony
183 Komentarze

Choć większość kobiet podejmuje po porodzie współżycie z partnerem, zmniejszają się ich potrzeby seksualne, a część z nich odczuwa dyskomfort podczas uprawiania seksu. Położna tłumaczy, dlaczego tak się dzieje.

2018-12-21 08:23

Owszem. Klinika chirurgii plastycznej Cliniqmed https://cliniqmed.pl/oferta_categories/ginekologia-estetyczna/ - tutaj jest kontakt. W klinice miałam zmniejszane wargi sromowe mniejsze( bardzo dlugo zastanawiałam się nad zabiegiem ale w koncu się wybrałam i teraz z perspektywy czasu trochę żałuję, ze nie zdecydowałam sie na przeprowadzenie zabiegu wcześniej), zabieg wykonany perfekcyjnie , opieka po zabiegu rewelacyjna. W klinice mili i cały czas mi wszystko dokładnie i fachowo tłumaczyli tak wiec czułam tam ze jestem pod dobra opieka. Oczywisćie zabiegi wykonywane prywatnie.

2018-12-20 21:12

Podejrzewam, że na pewno jest. Trzeba tylko dobrze poszukać.

2018-12-20 07:55

Czy w Krakowie jest jakiś lekarz specjalizujący się w takich zabiegach?

2017-10-30 18:34

Podrzucam tytuły: Lęk przed bliskoscią - Woititz Dorosłe dzieci alkoholików - Woititz Kobiety które kochają za bardzo - Norwood Wewnętrzne przebudzenie - Colin (dla mnie najlepsza ale nie wszystkim przypada do gustu) Gdzie się podzialo moje dzieciństwo - praca zbiorowa To taka powiedzmy klasyka gatunku. Najtrudniejszy jest pierwszy krok jak już zdecydujesz się coś z tym zrobić. Później już tylko jest chyba lepiej o ile znajdziesz dobrego specjalistę. Ja akurat potrafię to zrozumieć że jest Ci trudno ale Aneta też ma rację. Jak trochę poczytasz będziesz wiedziała ;-) chodzi o to że ludzie z takimi problemami żyją wg schematów, mają świadomość że to co się dzieje nie jest najlepsze dla nich ale nie potrafią a nawet nie chcą tego zmienić bo to jest coś co znają, ten schemat jest przewidywalny. Coś w rodzaju że lepsza stara bieda niż nowa.

2017-10-30 17:39

Ja też miałam podobny problem. Chce ci pomóc tylko nie wiem jak mam do ciebie dotrzeć. Jest ci potrzebna pomoc. Nie chodzi mi o to żebyś się denerwowała. Ja na twój problem się patrzę z boku może coś dostrzegne czego ty nie widzisz. Nie wiem jak ci pomóc potrzebujesz porady, rozmowy, kogoś kto zrozumie twój problem, a na tym forum nie jesteś z problemem sama.

2017-10-30 17:29

Aneta doskonale wiem że każdy chce pomóc dlatego też tu pisze. Jestem na tym forum dłuższy czas i otrzymałam mnóstwo cennych rad nie tylko odnośnie dziecka. Czasem jest tak ze coś co dla kogoś jest oczywiste dla nas nie jest, czasem tak ze ktoś obcy tylko czytając to co piszemy uświadomi nam coś bardzo ważnego lub zwróci na coś uwagę. Często jesteśmy tak zapetleni w swoim problemie że nie dostrzegamy innych aspektów a ktoś z boku kto z dodatku nas nie zna osobiście spojrzy inaczej na sprawę.

2017-10-30 17:22

Źle to odebrałaś. Zrozum każdy chcę ci pomóc. Ja nie chodziłam do specjalisty, ale raz rozmawiałam z psychologiem. Mnie też nie było stać na płatne wizyty. Jest nas tu na forum dużo może jest wśród nas psycholog, żeby ci faktycznie jakoś doradził z twoim problemem. Mgr Marta Cholewińska- Dacka jest psychologiem i nie tylko na tym forum, specjalizuję się psychologią twórczości. Nie zaszkodzi ci napisać do tej pani o swoim problemie. Może coś zaradzi, napewno będzie wyrozumiała. Może będzie wstanie ci pomóc.

2017-10-29 19:39

Przykro mi że tyle przeżyłas . Ale nie wszystko jest czarne lub białe. Jeśli nie masz kasy na terapię to jej nie wytrzasniesz bo wybacz wolę kupić dziecku ubrania niż płacić za psychologa czy seksuologa. Takie realia. Jak nie masz z kim zostawić dziecka to nie wyjdziesz z domu bez niego prawda? Jak mąż się nie zgadza na taką terapię i będzie robił pod górę też nie masz na to wpływu a nie zamierzam się co wizytę o to kłócić. Mamy dziecko które wiele rozumie i nie zamierzam fundowac mu awantur które miałam sama w domu bo mamusia wymyśliła sobie terapię a tatuś uważa że to głupota fanaberia i strata czasu. Unikam kłótni jak mogę bo wiem jak bardzo cierpiałam z tego powodu w domu słuchając tego. Mój dom jest daleki od mojego rodzinnego. I nie uważam że żyje nienormalnie. Problem który mam to problem z seksualnościa który dotyka tylko mnie i mojego męża. I o tym tu pisałam zgodnie z tematem wątku. To wy zasugerowałyscie że wpływ na to mogą mieć inne wydarzenia w tym dzieciństwo czy jak jest nie wiem ale nie wykluczam tego. Ale nie pisałam tu o problemie dzieciństwa itp tylko o problemie z współżyciem. A takie wzbudzanie we mnie poczucia winy i złość działają na mnie jak Płachta na byka. Rozumiem że to forum ale jeśli Cię wkorzam wpisami to poprośtu nie komentuj i tyle a nie atakujesz . Po co teksty typu że mój dom jest taki sam ze doprowadze do rozpadu małżeństwa że zachowuje się jak dziecko. Zostaw je dla siebie bo aż ociekaja jadem