Rodzice (467 Wątki)

Tata zostaje z maluchem – jak zorganizować sobie dzień

Data utworzenia : 2015-10-06 14:44 | Ostatni komentarz 2016-07-24 14:48

Redakcja LOVI

2548 Odsłony
47 Komentarze

Opieka nad malcem to dla taty wielkie wyzwanie, szczególnie wtedy, gdy zostaje z nim sam na sam przez cały dzień. Przygotowaliśmy krótki poradnik, jak wytrwać w tych chwilach. Zawiera on parę cennych wskazówek, a także kilka słów otuchy :) Powodzenia!

2016-07-24 14:48

Moje śpiochy właśnie razem śpią hehe. Synuś przytulony do tatusia. Najpiękniejszy widok :')

2016-07-23 23:57

Zgadzam się z Wami tatusiowie nie są wcale gorszymi opiekunami dziecka. Mój mąż na przykład świetnie sobie radzi w opiece nad Synkiem robi dosłownie wszystko to co ja - no z wyjątkiem karmienia piersią. :) Ale jak będę szła do fryzjera w najbliższym czasie to nie będę się obawiała, że coś się stanie, mleczko będzie miał odciągnięte a z resztą sobie świetnie poradzi. Poradzi sobie i Synek nawet nie odczuje tego, że mamy nie ma w domu (no chyba z wyjątkiem czasu karmienia). :) Z kimś jak dotąd bym się obawiała zostawić Małego ale z mężem nigdy. W końcu on jest tatem i chce dla Małego jak najlepiej więc dlaczego miałoby się coś stać.

2016-07-22 00:43

Ja muszę Wam powiedzieć,że sytuacja mnie zmusiła ,aby pozostawić małą mężowi .Z tego względu ,że ja wróciłam do pracy jak córka miała 1,5 roczku.Chcąc nie chcąc mąż musiał się nią zająć jak mnie nie było.Ale on ma podejście do dzieci i byłam spokojna jak z nim była.Bardziej przeżywałam jak córka pozostawała w domu z babcią. Wiem,że na początku jest ciężko wyjść i zamknąć drzwi ,wrócić po paru godzinach.,ale krzywda dziecku się nie stanie.A tym bardziej z własnym tatą. Czasem nawet miałam wrażenie ,że mąż lepiej potrafi zorganizować jej czas niż ja.W dodatku potrafił jeszcze ugotować obiad.Z naszą malutką córeczką mąż też już miał okazję i to nie raz pozostać.Ja czasem potrzebuję gdzieś wyskoczyć sama ,odreagować,na chwilę zapomnieć o codzienności i coś sobie kupić-jak to kobieta. A jak ktoś już bardzo boi się zostawić dziecko to są jeszcze telefony i można zadzwonić, zapytać jak sobie radzą.

2016-07-21 23:05

Magros, ja tam pozwalam! :) Ani trochę się nie boję, że mojemu synkowi coś się stanie, czy nie zje posiłku. Z czystym sumieniem mogę zostawić synka i nie wydzwaniać co 5 minut, czy synek grzeczny, czy poszedł spać i w ogóle. Choc to prawda, wiele jest takich mam, ktore się po prostu boją zostawić dziecko z tatą. Ale jeśli się raz nie spróbuje to zawsze będziemy siedzieć z dzieckiem i będziemy narzekać, że nie możemy wyjść. Ale czyja to będzie wina? Nasza:p

2016-07-21 09:48

Oczywiście, że tato też potrafi zająć się dzieckiem i to zrobi to dobrze. Fakt, że większości się nie chce :) I rzadko kiedy, jak już zostają to ogarniają jeszcze całą resztę, bo są tak skupieni na dzieciach, że nie ogarniają całego domu. Prawda jest też taka, że często to my matki nie pozwalamy ojcom na zajęcie się dzieckiem w pełni. Boimy się, że sobie nie poradzą, wolimy coś zrobić same. Znam wiele mam, które po prostu otwarcie mówią, że boją się zostawić dziecko z ojcem, bo ten sobie nie poradzi. I tak błędne koło się zamyka.

2016-07-16 16:25

Małgorzata mój tato również kiedyś powiedział mamie że siedzenie w domu z dzieckiem to nie jest przecież ciężkie zajęcie. No i moja mama się wkurzyła i postanowiła udowodnić tacie hak to jest. Rano stwierdziła że musi jechać do swojej mamy nas dzieci zostawia z tatem i wróci wieczorem. No i pojechała tato przez cały dzień musiał się nami opiekować, posprzątać, ugotować i wszystko co mama robiła w ciągu dnia.

2016-07-15 09:27

Trudno od mężczyzny wymagać maksymalnego wysiłku przy prowadzeniu domu, ale najlepszą metodą /sprawdzoną przeze mnie/jest pozostawienie męża od czasu do czasu samego z dzieckiem. Niech sobie radzi ze wszystkim.Ja pod pretekstem nagłego wyjazdu pozostawiłam swojego męża na 2 dni z 2-letnim wówczas synem.Od tamtej pory mąż nie tylko docenił prace domowe, ale również zaczął mi pomagać. Nie spodziewał się, że pobyt z małym dzieckiem w domu to takie wyczerpujące. A wcześniej myślał, że to pikuś.No i dostał swojego pikusia, przez którego o mało się nie rozchorował.Taka nauczka dała mu do myślenia. Jednak myślę, że jak mężczyzna chce i jest zaangażowany w opiekę nad dzieckiem to świetnie sobie radzi.

2015-11-15 18:08

Az sie boje jak pojde rodzic i zostawie moich chlopakow samych na kilka dni :)