Małe dziecko (281 Wątki)

Totalna zmiana w zachowaniu 20 m. Dziecka

Data utworzenia : 2019-09-13 16:01 | Ostatni komentarz 2019-10-04 07:39

Marlena.S.

192 Odsłony
25 Komentarze

Dziewczyny corka sie zmirnila z dnia na dzien jak by ja ktos podmienil wszystko ja siama nie mozna nic dotknac o wszystko sie denerwuje pokazuje nerwy ja czasem juz nie mam sil z drzemka popoludniowa katastrofa nie chce isc spac zawsze szla bez problemu pozniej jest przemeczona i nieznosna jak u was? Co robic

2019-09-30 08:09

Ewcia - no właśnie tak robię :) Cały czas sobie tłumaczę i racjonalnie do tego podchodzę :) Co nie zmienia faktu, że w takich sytuacjach robi mi się mega przykro... 

 

Aneczka - wiesz... są kobiety, które na śmietniku rodzą i wszystko jest ok. Czy to znaczy, że my też tak musimy? Przepraszam, ale chciałam dać dosadny przykład. To, że ktoś tak robi nie oznacza, że to jest dobre czy prawidłowe. Jak trzeba to też młodą podnoszę, ale jeśli nie muszę to po co mam narażać siebie i drugie dziecko? Przecież nigdy nie wiadomo co z tego może wyniknąć. Potem miałaby tylko pretensje do siebie. Wolę chuchać na zimne i jak nie muszę to się nie przeforsowywać. 

2019-09-28 07:46

Nie, nie jesteś wyjątkiem Pchela...I tak sobie to musisz tłumaczyć, że nie jestem wyjątkiem, że inne też tak mają albo i gorzej,  że skoro one przeżyły to ja też dam radę i nie brać nic do siebie gdy dziecko krzyczy coś w złości,  bo ono nie myśli racjonalnie....dużo oddychaj , możesz z zamkniętymi oczami to naprawdę pomaga....

2019-09-27 12:10

Pchela nie wiem jaka jest prawda z tym dźwiganiem ale wiele razy widziałam kobiety w zaawansowanej ciąży trzymające na ręcach swoje dzieci. Nie wiem jak to jest z dźwiganiem czy jak stopniowo dziecko rośnie i często jr bierzemy na ręce to nasz organizm się stopniowo przyzwyczaja do tej sytuacji czy nie. Napewno jest niebezpieczne nie podnoszenie dziecka wogole a w zaawansowanej ciąży podnieść. Ciężko mi powiedzieć jednak widzę takie mamy niosace swoje dzieci na rękach gdy są w zaawansowanej ciąży.

2019-09-27 10:24

czyli nie jestem wyjątkiem :) Po prostu bunt dwulatka się u Nas zaczął.

 

Najgorsze, że jestem pod koniec 7 miesiąca ciąży i nie mogę jej ani dźwigać, ani nosić, ani za bardzo z nią wariować. No ale przeżyjemy :) 

2019-09-27 00:41

Pchela to minie - ja już zaliczyłam ten etap u obu córek;) w przypadku pierwszej był chyba najgorszy - tak jak piszesz był to  atak furii nie do opanowania...moja kopala nogami, waliła rękoma, piszczala , krzyczała,  po pewnym czasie dawała się w końcu przytulić i płacząc już po cichu schodzilo z niej to ciśnienie...masakra była z tymi napadami...czasem trzymałam na siłę by sobie krzywdy nie zrobiła,  czasem ja tak potrzaslam I też potrafiła się uspokoić,  czasem dawalam jej chwilę A sama w tym czasie lapalam oddech i po chwili dopiero do niej podchodzilam....teraz przy drugiej szybciej reaguję,  staram się ja szybko zagadac,  zmienić temat by zmienić jej tok myślenia by zapomniała o napadzie...Z reguły się udaje, a gdy jest już wybuch i wszystko jest na nie staram się coś wymyśleć...czasem robię zdziwiona mine że ktoś podjechał na podwórko i mówię by szybko ze mną biegła sprawdzić,  albo że widziałam coś na polu za oknem i ma mi pomóc szukać....musi to coś być ekstra poza mieszkaniem, bo w ataku to każda rzecz zabawa w domu jest na nie ;)))) wiem bo przechodzilam he he

2019-09-17 22:00

Pcheła u mnie podobnie z awanturami, kładzie się na podłodze i płacze, gryzie - szczególnie mnie, jak wpada w furię to gyzie co popadnie, albo pcha rączki do buzi tak głęboko, że aż się dławi, a często też za chwilę jest totalna zmiana nastroju i śmieje się w głos. 

Ja natomiast nie czuję, żadnego odrzucenia z jej strony, ale na pewno stała się bardziej towarzyska i ufna do innych osób.

 

2019-09-17 08:53

eh... I ja mam podobny problem. 

 

Córka ma obecnie skończone 17 miesięcy. Od miesiąca nie możemy sobie z nią z mężem poradzić. Robi awantury, zanosi się płaczem, drze się. A za chwilę odwraca głowę i się śmieje. Gdy wpada w amok (bo to normalnie jest jakiś amok, furia) to nic nie pomaga: ani przytulenie, ani rozmowy, ani pokazanie zabawek, ani próba zainteresowania niczym. Jak ją próbujemy przytulać to staje się agresywna i potrafi Nas podrapać czy pokopać. Wszystko zaczęło się od awantur przy przebieraniu i zmianie pieluszki. Nie pozwalała się dotknąć. Mimo, że sama wybierała ubranka, dawała nawet buzi misiowi, który był na bluzce to potem awantura i płacz. O czesaniu czy obcinaniu paznokci to mogę zapomnieć. Dodatkowo młoda całkowicie mnie odrzuciła i tylko tata i tata. Jak mąż jest to nawet jej przytulić nie mogę bo jest awantura i ona musi do męża. A on 5 minut nie może być bez niej, bo jak np. pójdzie do ubikacji to cały czas jak jego nie ma jest awantura i płacz. Nie jestem w stanie uspokoić młodej :( 

 

Ja już powoli łapę przez to jakąś depresję i obojętność. Czuję się totalnie nie chciana. Mam wrażenie, że ona mnie w ogóle nie potrzebuje. A dodatkowo jeszcze wchodzą nerwy bo nie wiadomo co ona chce. Ciągle tylko nie i nie, nie i nie. I płacz, i krzyk, i rzucanie rzeczami oraz rzucanie się na podłogę. Koszmar. 

 

Zastanawiam się na ile to bunt dwulatka (słyszałam, że potrafi się zacząć już od 18 miesiąca), na ile ząbki, na ile odsmoczkowanie. No i nie mam pomysłu jak sobie z tym poradzić, bo nic nie pomaga: ani rozmowy, ani przytulanie. ewentualnie komputer pomaga ale tylko na 15 sekund, bo co włączę piosenkę to jej się nie podoba i chce inną (również na 15 sekund). Więc po minucie całkowicie wyłączam. Planuję udać się do psychologa z tą sytuacją, bo po prostu nie daję rady. A jeszcze jak jestem w ciąży teraz i nie mogę jej ani podnosić ani się powygłupiać to już w ogóle jestem bezsilna...  

2019-09-15 12:01

Trzeba pozwolić na samodzielność (to bardzo dobrxr ze chce być samodzielne, niektóre dzieci w szkole podstawowej są nieporadne). A co do spania.. Hm... Moje dziecko odkąd skończyło 18m przestało sypiac w dzień i nie mogłam nic z tym zrobić choć widziałam że potrzebuje snu, jednak usypianie czasem trwało godzinę lub dłużej i nie mógł zasnąć więc nie zmuszalam. Wcześniej padal i dłużej spał na noc wzamian