Noworodek i niemowlę (858 Wątki)

Terapia cząstkowo -krzyżowa

Data utworzenia : 2020-07-02 15:29 | Ostatni komentarz 2020-07-21 14:44

JustaMama

181 Odsłony
21 Komentarze

wybralam się z moim placzkiwm dzieckiem do fizjoterapeutu bo cały czas szukamy przyczyny tych placzów . Dowiedziałam się ze ma za bardzo pobudzony układ nerwowy co prawdopodobnie jest związane z moim niepokojem i złym znoszeniem ciąży oraz może być związane z trauma porodu i ze pomoc może terapia cząstkowo krzyżowa . I dziś byls pierwsza sesja . Wczesnuej nie spotkałam sie z nia wiec byłam trochę zaskoczona bo polega na dotyku i wyglada trochę jak czary. Generalnie mije dziecko zasnęło w trakcie i śpi dwie godz i zasnęła ponownie nawet jsk wniosłam do domu co u nas się nie zdarza . Fizjoterapeuta uprzedzała ze może długo spać. Trochę mam mieszane uczucia bo z jednej striny nie wiem czy w to do końca wierze i czy to nie szukanie dziury w całym z drugiej strony jak poczytałam i teraz patrzę na swoje dziecko wszystko się zgadza. Mąż w ogóle sceptycznie nastawiony ze to wyciąganie kasy i zawsze można cis wymyślić . Czy któraś z was spotkała się z ta metoda ? Jakie efekty? Co sadzicie ?

2020-07-21 14:44

Karolina no nie wiadomo , może jakieś tam czynniki maja wplyw  ;) 

2020-07-20 12:38

Nigdy do końca nie wiemy co jakie ma znaczenie. Ja w pierwszej ciąży byłam bardzo płaczliwa i teraz się śmieją że z synka też trochę taki płaczek. Jednak z córką wszystko było ok a jest bardzo nerwowa chociaż ma dopiero 2 mc.

2020-07-19 15:17

może coś w tym jest jaka ciąża takie dziecko...może to nie główny czynnik ale może ma to jakieś minimalne znaczenie....

2020-07-19 11:39

Justamama mi tez jest ciężko powiedzieć, może jakiś tam wplyw ma na to, ale czy aż taki? Ja moja ciążę przechodziłam bardzo dobrze, ale często się denerwowałam o byle co i mój syn to tez jest mały nerwus,  szybko się denerwuje. Ale czy to przez to , ze ja w ciąży sie denerwowałam? Nie wiem, może to geny, a może rzeczywiście przez to.. 

2020-07-18 13:34

justamama ciężko powiedzie...ja pierwszą ciąże miałam bardzo nerwową i stresującą i syn owszem miał problemy emocjonalne,często się bał iść sam, zawsze ze mną zawsze ampka i obowiązkowo muszę go usypiać( siedzieć w pokoju aż zaśnie)psycholog nie zdiagnozował u niego niczego nieprawidłowego za wyjątkiem nieumiejętności okazywania emocji(albo są za mocne albo nie adekwatne do sytuacji) ale jednoznacznie nie powiedziała że to przez taką ciąże.długo pracowałam z nim nadmówieniem o emocjach i nazywanie ich.ale tak sięgam pamięcią do tej pierwszej ciąży to mnie teraz nurtuje  słowa mojej mamy która powtarzała żebym się w ciazy nie denerwowała bo bedę miała nerwowe dziecko,ale wiesz to nigdzie nie jest potwierdzone więc może być tak że to nie ma związku a po prostu mamy takie dziecko.

2020-07-18 11:13

Ale myslicie dziewczyny ze to rzeczywiście możliwe ze już w życiu płodowym i zaraz po porodzie moglam jej aż w takim stopniu przekazać to ze bałam się o jej zdrowie a nawet życie ? Początki ciąży bałam się okropnie poronienia zwkaszcZa ze plamilam na końcówce bałam się tak jak nigdy w życiu żeby urodziła się żywa i zdrowa . czy to naprawdę możliwe ze ona przez to nie ma poczucia bezpieczeństwa beze mnie ? 

2020-07-18 08:41

Kverve to jest prawda, u nas to samo, jak ja jestem zdenerwowana, to syn to wyczuwa i od razu płacze, wtedy szybko się wyciszam, by  nie czul złych emocji. 

Justamama jestem bardzo ciekawa , czy po większej ilości sesji to rzrczywiscie pomoże..  

2020-07-17 23:10

Kverve to jest prawda gdzies wyczytałam że dziecko reaguje na nasze nastroje...