Rozwój i wychowanie (597 Wątki)

Rzucanie się na podłogę starszaka

Data utworzenia : 2019-09-14 20:18 | Ostatni komentarz 2020-04-29 18:57

JustaMama

1427 Odsłony
78 Komentarze

Mam pytanie może ktoś tak miał. Otóż wiem że wymuszanie płaczem i rzucanie się na podłogę to zachowanie rozwojowe i mijające ale u 2-3 latka. Ja natomiast mam w domu już prawie 4.5latka i właśnie teraz mamy takie zachowania których nie możemy wyeliminować. Synek rzuca się na podłogę wrzeszczec i tupiac za każdym razem gdy nie chce mu czegoś dać albo na coś pozwolić. Czy któraś z was ma takie doświadczenia z tak dużym dzieckiem? 

2020-04-14 22:39

Chcą nie chcąc więcej uwagi zawsze będziemy poświęcać młodszemu dziecku przynajmniej na początku bo nie ma co ukrywać jest zależne tylko od nas. Mój synek jak mu naleje picia lub przyszykuje kanapki to zje sam natomiast dzidzia tego nie zrobi i niestety nie ważne jak się będziemy starały niektórych rzeczy nie przeskoczymy.

2020-04-13 22:58

Ja doswiadczenia prywatnego takich przypadków nie mam, moja siostra ma Z synem, tylko ma inne zachowanie zazdrości, bardziej staje się agresywny do malutkiej siostry.. ja jej poradziłam, żeby nigdy nie porównywała ich np a bo on jak był mały to był inny itp.. zeby go doceniała i chwaliła z małych sukcesów i zeby jego angażowała we wspólne pilnowanie siostry. Na moje oko pomoglo, uspokoił się, pewna zazdrość nadal została bo nigdy nie jest się idealnym, ale agresja się zmniejszyla. A no i powiedziałam jej żeby tez starała się być łagodniejsza dla niego jak coś my nie wyjdzie, bo on jest mega wrażliwy. U moich podopiecznych podczas gdy rodziło im się rodzeństwo często widziałam więcej agresji, pomagaŁa jedynie większa motywacja i wzmacnianie ich samooceny. Wiadomo, ze jest ciężko, ale w miarę możliwości starać się jak najwiecej spedzac wspólnego czasu, choćby zwracać uwagę kiedy powie „mamo spójrz„ :) 

2020-04-13 21:57

Mam w donu 4latke, może nie rzuca się po ziemi ale rzuca wszystkim co ma po ręką. Znam przyczynę jest to mniejsze zainteresowane jej osoba i chce wrócić na siebie uwagę, niestety ze względu na to że ma mlodszego brata a ja jestem sama do późna to muszę się podzielić tak by było dobrze niestety czasem się tak nie da pozostaje nam tłumaczyć lub odjeść z pola bitwy poczekać Sz się uspokoi i dopiero rozmawiać. Może macie tak jak my jest jakiś bodziec coś się zmieniło i dlatego tam się zachowuje? 

2020-04-03 22:13

watpie zeby byla w pdf, ale mozesz sprawdzic, ale sporo osob sprzedaje uzywane w dobrym stanie wiec mozesz tez poszukac takiej opcji :) dokladnie, juz po pierwszym rozdziale mozna sie wiele nauczyc, wazne zeby konsekwentnie sie stosowac do tego, bo w innym przypadku dziecko pomysli "no dobra, raz mama sie wkurzy i cos tam odpowie a raz jest mila" i wtedy jego poczucie bezpieczenstwa tez niestety upada. Z 2-latkami jest jeszcze tak, ze wpadaja w tzw. bunt dwulatka, wiec na pewne rzeczy trzeba przymknac oko. Im wiecej uwagi poswiecamy zlym zachowaniom, tym wiecej dajemy dziecku pozytywnych sygnalow na negatywne zachowania.

2020-04-03 15:40

Mam tą książkę i szczerze polecam, już po przeczytaniu pierwszego rozdziału można wynieść z niej wiele wskazówek 

2020-04-03 12:48

Dziękuję za poradę muszę poszukać w internecie tej książki może jest dostępna w pdf. Natomiast uwierz staram się reagować jak najszybciej a jak widzę że mu coś nie wychodzi próbuje zmotywować by próbował ewentualnie jak jest mu ciężko to mu poprostu pomagam. Jednak nie zawsze wiem że coś go może wyprowadzić z równowagi bo teraz to praktycznie wszystko.

2020-04-02 23:01

Karolina myślę , że może warto spróbować nie reagować na atak złości, a spróbować reagować zanim coś się wydarzy. W tym wieku jeszcze rozwoj emocjonalny na pewno bedzie chwiejny, ale juz warto nad nim pracowac. Synek odkrywa rozne emocje, uczy sie ich i uczy sie reakcji. Na pewno tez bedzie czerpal wzorzec z reakcji rodzicow na porazki, sukcesy itp . Warto tez podkreslac, jak cos dobrego sie wydarzy i chwalic by wzmacniac samoocenę, no i oczywiscie motywowac "nie poddawaj sie" itp. 

 Proponuję ksiazke " Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby do nas mówiły" Adele Faber, Elaine Mazlish. Ksiazka jest ciekawie napisana, prostym jezykiem i zawiera mnostwo przypadkow opisanych przez rodzicow i jak metoda sie sprawdzala w ich sytuacjach. 

Mam nadzieje, ze w jakis sposob jest to pomocne ;)

2020-04-01 17:33

Mój synek ma teraz skończone 2 lata i naprawdę widać że ma problemu ze złością. Wypadnie mu zabawka coś mu się nie uda lub ja zrobię coś nie tak to jest taki krzyk jak by miał ktoś go ze skóry obdzierać. Staram się być cierpliwa tłumaczyć i go przytulać jednak wtedy jeszcze dodatkowo obrywam. Brakuje mi już trochę pomysłów jak mu inaczej pomóc.