Rozwój i wychowanie (579 Wątki)

High need baby - dziecko szczególnie wymagające

Data utworzenia : 2017-09-11 10:26 | Ostatni komentarz 2018-02-13 21:54

Redakcja LOVI

2303 Odsłony
17 Komentarze

Czy Twoje dziecko nie daje się odłożyć do łóżeczka, budzi się przy byle szeleście, chce być wiecznie u Ciebie na rękach i nie toleruje nikogo poza Tobą? Jeśli tak, to jest duże prawdopodobieństwo, że Twoje dziecko to tzw. high need baby, czyli dziecko „wymagające”.

2018-02-13 21:54

S.Tomczyk faktycznie ciężka sytuacja. Nawet nie wiedziałam, że to może być aż tak zaawansowane. Również współczuję rodzicom, którzy muszą się zmagać z czymś takim, bo to kompletnie dezorganizuje życie.

2018-02-06 12:53

Dziewczyny, to dziecko o którym pisałam niedługo skończy rok. Wyje dniami i nocami. Biedni rodzice nie mogą za bardzo z domu wyjść, bo gdziekolwiek indziej to dziecko jak kleszcz wczepione w mamę i koniec, nie chce się bawić żadnymi zabawkami, patrzy się na inne dzieci i płacze, dotkniesz lekko czy usiądziesz obok i płacze, wręcz wyje. Nie wyobrażam sobie takiego życia i współczuje na prawdę rodzicom, którzy muszą się z tym zmagać.

2018-02-06 11:25

Mój mąż za granicą...w domu na weekendy. A teraz druga ciąża. Będzie wesoło ;) uczę synka żeby był bardziej samodzielny...kiedyś od 8 do 20 się z nim bawiłam. Wszystko robiliśmy razem. Teraz powiedziałam NIE . Jestem oczywiście z nim, obok niego, ale staram się już tak nie uczestniczyć w zabawie. Tyle,że jakoś wyrzuty sumienia mam :/

2018-02-06 11:02

Patrycja moj synek tez tak.mial.i bylam ciagle sama bo maz.za granica byl.co 3tygodnie...i tez.wiem co ro znaczy.dop po ok. Roczku robil sie.taki mniej mamusin ale i tak jak gdzies musialam.wyjsc bez niego to ile płaczu bylo...no ale co zrobić...czasem to z braku sil i braku snu az plakalam...ale naszczscie juz minęło.i synek ma juz 4latka..ale zawsze to z pierwszym.dzieckiem jest inaczej..jak bylam nie wyspana to jak synek poszedl spac to ja czasem tez sie drzemnelam a teraz jak bede miala drugie synek bedzie mial 4,5latka to mimo.z braku snu nie bedzie.kiedy zrobić sobie drzemki..i takie uroki sa bycia mamusia..a czasem ktos mi powie..ty to masz zycie, nie musisz chodzic do pracy tylko siedzisz sobie z dzieckiem...ale zazwyczaj mowia tak Ci co dzieci nie maja;-) albo mezowie duzo pomagaja czy dziadkowie...ja zawsze bylam.sama i wszedzie z synkiem.jedynie.do lekarza na godzinę to poszlam sama i czasem raz na rok maz dal mi pare godzin na chodzenie sobie po sklepach...inaczej bym.zwariowala;-) a nie ma nic gorszego jak dziecko cgce chce ciagle na rekach a jak odlozymy dziecko do lozeczka i chcemy cos porobić to tak synek plajal ze nie wiedzialam czy przestac gotowac i go wziąść na rece czy co robic...bo czasem bylo mozna zwariować.

2018-02-06 10:52

To dokładny opis mojego syna. Dokładnie wszystko się zgadza. Nic dodawać nie muszę.... Tyle,że ciężko jest mając takiego malucha. Czesto nie wiedziałam co robić. Byłam już strasznie zmeczona a syn tylko rece i rece. Nawet spacery często kończyły się na rękach. Kochałam mojego malucha z całego serca,ale często ręce mi opadaly, straszna jest taka bezradność. Ale mimo wszystko byłam szczęśliwa :) jego uśmiech i już było lepiej :) sytuacja zaczęła się zmieniać jak Marcel miał 1.5 roku. Zaczął się usamodzielniać tzn. nie musiałam go nosić już na rekach :) teraz muszę go prosic zeby sie poprzytulal ;) ale z zabawą jest tak samo. Na prawdę syn nie potrafi pobawić się sam chociaz przez 5 minut... Ale i tak już jest dużo lepiej :) jest bardziej otwarty do ludzi. Przywita się, poda rękę. Trzeba cieszyć się z tego co mam :)

2017-12-18 18:52

Dzieci sa różne inni spia tylko w ciszy inni potrafią spac jak.jest.glosno oczywiście nie bardzo.glosno bo w głośności nawet człowiek dorosły nie śpi dobrze. Ale U mnie kolezanki czy ktos jak synek sie budzil jak ktos rozmawial.czy przez tel czy z kims to bylo gadane...tak.sobie.wychowałas w ciszymmmco prawda mialam.tylko.synka i jak.spal to w miare robilam.wszystko.ciszej zeby sie wyspal albo czasem robilam sobie przerwe ma kawe a wystarczy ze ktos.zadz. do domofonu czy ja rozmwaialam przez tel. To po ok. Pul godz spaniu.synek siw przebudzal.i byl marudny bo byl nie wyspany....ale zawsze bylo ze.to moja wina.. I nadal nie wiem czy to.mija.wina byla czy poprostu synek juz tak mial ze wolal spac w ciszy.

2017-12-18 16:38

Czytając ten artykuł mam wrażenie że Lovi pisze o moim synku . Od miesiąca jest nieznośny . Nie jest w stanie usiedzieć w jednym miejscu, nie śpi albo śpi dosłownie 5 minut . Jak płacze to tak przerażająco co najmniej jakby coś strasznego sobie zrobił.Często budzi się w nocy tyle , że na jedzenie, zje i zasypia.Przytula się tylko do mnie , iw samotności też nie chce spędzać czasu , zawsze muszę być przy nim

2017-12-17 21:47

EwaK90, To najpewniej minie, musisz być cierpliwa, potrzeba czasu. My taki kryzys mieliśmy gdy córa miała 2-3 miesiące. Trwało to właśnie około miesiąca, istny dramat. Tylko na rękach, najlepiej u mnie, ale w nocy i wieczorami to nawet już tata wystarczał. Odłożona do łóżeczka budziła się po 10 minutach i znowu bujanie 30 min, by pospała 10 min. Wymienialiśmy się z mężem i funkcjonowaliśmy na oparach sił. A potem minęło, jakby nigdy nic... S.Tomczyk powiem szczerze, że ta historia brzmi przerażająco. Czytając takie historie mam wrażenie, że nasze problemy to nic...