Rozwój i wychowanie (612 Wątki)

High need baby - dziecko szczególnie wymagające

Data utworzenia : 2017-09-11 10:26 | Ostatni komentarz 2020-03-31 22:13

Redakcja LOVI

3238 Odsłony
26 Komentarze

Czy Twoje dziecko nie daje się odłożyć do łóżeczka, budzi się przy byle szeleście, chce być wiecznie u Ciebie na rękach i nie toleruje nikogo poza Tobą? Jeśli tak, to jest duże prawdopodobieństwo, że Twoje dziecko to tzw. high need baby, czyli dziecko „wymagające”.

2020-03-31 22:13

Ja miałam podobnie, syn wiecznie wisiał na piersi, nie dał się odłożyć, spał na mnie albo mężu, na klatce piersiowej albo rękach... odłożony max po 15 min budził się z przeraźliwym płaczem... to nie było delikatne kwilenie, to była od razu syrena na pół osiedla. W wózku nie chciał jeździć, po 15 min wracałam z nim na rękach do domu, bo się zanosił płaczem... wszystkie intensywne dźwięki, zbyt kolorowe otoczenie, dużo ludzi i bodźców wpływały na niego w taki sposób, że odreagowywał to trudnym do opanowania płaczem... był czas, że w środku lata całymi dniami siedziałam z nim w domu, bez radia nawet... fotelik samochodowy był narzędziem tortur... 20 min jazda do lekarza nawet musiała odbywać się na raty, w trakcie przystanków wyjmowaliśmy go i uspokajaliśmy na nowo... smoczka nie tolerował, więc tylko pierś dawała ukojenie, byłam zmuszona karmić go kilkanaście razy w ciągu doby nawet jak był już całkiem duży... wszystko przeżywał intensywnie, każda emocja w jego wykonaniu była na 200%, płacz czy śmiech... jak już był w dobrym humorze to odwdzięczał się nam z nawiązką... ale takie już są dzieci HNB, bardzo wrażliwe, intensywne, potem także empatyczne, troskliwe, spostrzegawcze, bystre... te cechy z wiekiem stają się coraz bardziej pozytywne

2020-03-31 02:07

Karolina misksm podobne zdanie jak ty ze każde dziecko jest wymagające dopóki nie przyszło mi opiekować się córka . To moje drugie dziecko i syn tez mial różne fazy i dni lepsze i gorsze. tez musiał mnie widzieć wiec z bujakiem chodziłam nawet do toalety . Tez bywaly dni ze byłam wykończona jak pewnie każda mama . ALE .., synek w nocy budził się tylko na jedzenie i nakarmiony praktycznie od razu zasypiał w łóżeczku , w dzień do 3 miesiąca spał sporo wiec mozma było coś zribic albo samej odpocząć , mozns bylo odłożyć do łóżeczka /bujaka i trochę poleżal , jak zaczynał marudzić nie trzeba było natychmysdt podnieść mozma było zagadać / zaśpiewać /zabawić . 
z córka jest zupełnie inaczej noce całe nie przespane bo budzi się ns karmienie a potem bardzo długo nie może zasnąć prawie do kolejnego karmienia a lozeczko parzy krzyczy jak opętana wiec na raczkach albo zaśnie u mnie na klatce piersiowej a jak odłożysz zabawa od nowa ... karmienia trwają bardzo długo praktycznie cały czas wisiała by ma piersi gdyby mogła , w dzień tez śpi póki trzymasz na rękach odłożysz i msks po 10min się budzi . Nie polezy sama bez płaczu nawet 10min . to wyglada tak ze wkładam do byjaczka i nie jestem w stanie zrobić sibie i straszemu synowi sniadania żeby  mala nie płakała . Wykonanie praktycznie każdej czynności bez dzuecka na ręku naczele z pójściem do toalety to jest jej ogromny płacz aż się zanosi trwający tyle ile zajmuje ci dana czynność i możesz śpiewać gadac nic nie pomaga póki nie weźmiesz na rece . Co więcej są fazy kiedy ns rękach tez jest złe i mimo ze nosisz tańczysz zmueniasz pozycje to płacze .... 

Nie wiem czy można do tego stopnia poświecić się tylko dziecku zwłaszcza jeśli ma się jeszcze starsze ktore tez potrzebuje pomocy i uwagi . Ja mam problem z codziennymi zwykłymi czynnościami prysznicem , toaleta , zrobieniem jedzenia . Jem z dzieckiem na rękach jeśli nie ma męża i tsk cała dobę. Ja nie jestem zmęczona ja jestem wyczerpana i póki co nie ma lepszych dni niestety 

2020-03-30 20:51

Moim zdaniem każde dziecko jest wymagające na swój sposób. Mój synek może nie jest przyzwyczajony do rąk ale do mojej obecności już tak i ogólnie poprostu nie lubi być sam od małego zawsze obserwował to co robię zawsze jest w tym samym pomieszczeniu. Umie się ładnie bawić ale tylko jeśli ktoś bawi się z nim. Każde dziecko pragnie naszej uwagi poprostu jedne mamy nie mają tyle czasu ile by chciały a inne mogą poświęcić się dziecku w całości.

2020-03-30 14:36

U nas też alergia na bmk, anemia wyszła koło roczku, ale nawet jak wszystko było pod kontrolą ten typ tak już miał, więc nie zrzucam winy za jego zachowanie tym schorzeniom... wiele osób dopiero jak doświadczy na własnej skórze opieki nad HNB rozumie o czym mówimy...

2020-03-30 12:11

Moje dziecko to typowe HNB skończył 9 miesięcy wiec mogę to śmiało powiedziec. Wymaga bardzo dużo uwagi, muszę być blisko cały czas, nawet podczas zabawy. Śpi z nami bo do łóżeczka nie da się odłożyć. I tak u MMM do tego ma alergie na bmk co dodatkowo komplikuje sprawę.

2020-03-30 09:59

Wiecie ze ja średnio wierzyłam w to określenie do teraz??:)

ksiazke dostskam od przyjaciółki wiec muszę poczytać 

Ten artykuł który podrzuciłam mamo Majki właśnie znalazłam jako pierwszy i stad pojawiła się mysl ze może mnie to dotyczy 

2020-03-29 23:34 | Post edytowany:2020-03-29 23:45

Justa może to tylko taki początek. Tez nie miałam lekko z moją. Nadal jest nieodkładalna i często płacze ale już potrafi pełzać więc zdarzy się że pobawi się sama tylko muszę być max 2 metry dalej. Tez myślę  że to hnb. Już kiedyś on tym czytałam. Większość się zgadza. Po porodzie jakiś czas mieliśmy tak że spała tylko na rękach albo wcale przez 12 godzin. Do tego jeszcze alergia na bmk. 

Tak jak Paulina radzi zerknij tu, zdecydowanie lepszy wpis niż ten od Lovi"

https://www.wymagajace.pl/high-need-baby-wymagajace-dziecko-czyli/

2020-03-29 22:28

JustaMama jeszcze poczekaj, wiele dzieci wyrasta z tego ok 3-4 mies... poczytaj o czwartym trymestrze, jeśli dalej nie będziesz widziała poprawy to prawdopodobnie HNB... ja na takiego typa trafiłam, da się z tym żyć, jest to ogromnie wyczerpujące i wymaga od rodziców o wiele więcej niż dziecko o „normalnym” temperamencie... jeśli Cię to uspokoi czytaj, szukaj rozwiązań... ja bardzo wiele dobrego znalazłam na wymagające.pl, obejrzałam już kilka webinarów autorki tego bloga, bardzo pomocna była też dla mnie książka Twoje wymagające dziecko Searsów... jeśli zaakceptujesz to, że Twoje dziecko po prostu takie jest, a nie będziesz na siłę chciała je zmienić i utemperować, może będzie Ci łatwiej się w tym odnaleźć... jeśli potrzebujesz wsparcia dużo takich mam jak my jest na facebookowej grupie wymagające.pl dla rodziców, może w Twoim otoczeniu nie znajdzie się nikt, kto by miał takie dziecko, ale dzięki tej grupie można się poczuć zrozumianą, wiele osób spotyka się z tymi samymi problemami kiedy okazuje się, że to jednak HNB, warto zajrzeć żeby poszukać pomocy