Rodzice (500 Wątki)

9 porad jak wychować szczęśliwe dziecko

Data utworzenia : 2017-10-09 11:05 | Ostatni komentarz 2017-10-24 07:07

Redakcja LOVI

1798 Odsłony
19 Komentarze

Każdy rodzic marzy, by jego dziecko było przede wszystkim szczęśliwe. W czym tkwi sekret wychowania szczęśliwego, zadowolonego z życia dziecka? Podpowiadamy.

2017-10-24 07:07

Moja córa zanim zaczęła mówić i sygnalizować o co jej chodzi werbalnie, to świetnie wszystko rozumiała właśnie, mimo, że nie mówiła. Myślę, że gdybym do niej w ogóle nie mówiła, albo bardzo mało to nie przyszłoby to tak szybko. Bardzo często mówię też kocham, tak by nauczyła się tego słowa, by kojarzyło jej się z czymś miłym, fajnym. Kasiu, z chwaleniem łatwo przesadzić, takie dziecko które ma wpajane, jakie jest mądre, zawsze najlepsze i najpiękniejsze to coś strasznego. Już w dorosłym życiu znam kilka takich osób i to jest okropne. We wszystkim trzeba znać umiar.

2017-10-19 17:04

Ja również dużo rozmawiam z córką :-) jak była jeszcze w brzuszku, to często rozmawiałam z nią, że czekamy, bardzo ją kocham :-) jak się urodziła to wszystko co się działo wkoło niej to tłumaczyłam.Co wieczór od pierwszego dnia w domu czytam jej książkę, czasem to są bardzo krótkie bajeczki, ale jest to już taki nasz rytuał, a jak zapomnę to moja 2,5letnia córka przynosi mi książkę i mówi "mama cytaj bajkę :-). Rano jak mam na popołudniu i mąż jest w domu to córka wskakuje do nas i jest czas na rodzinne wygłupy.wtedy się całujemy, sciskamy, tulimy :-) Często nas łapie za głowy że my mamy dać sobie buziaka :-) wtedy jest bardzo szczęśliwa :-) U nas zawsze na przywitanie i pożegnanie z mężem jest buziak i słowo kocham, Wiki to widzi,słyszy i robi tak samo. Wymagam od niej, ale jak coś dobrze zrobi to ją chwalę.staram się wiele czynności wykonywać z nią i teraz jako 2,5latek naprawdę mi pomaga, jak wkładam naczynia do zmywarki to podaje mi z szafki puszkę z tabletkami, jak zamiatam to stoi już ze zmiotką i szufelką czy też jak widzi na stole czy podłodze jakiś papierek to wyrzuci do śmieci.Ale od najmłodszego cały czas jej mówiłam, co i jak.ja jestem dumna,że mam takie kochane dziecko a córeczka się cieszy że spędzamy razem każdą chwilę.

2017-10-18 11:14

Ja do małego gadałam już do brzucha. Do Małej tak samo mówię chociaż już rzadziej bo Mały mi zabiera dużo czasu ale mówię do Syna więc Malutka słyszy mój głos. Jak już się urodzil to mówiłam zawsze co robimy i dalej to mówię. Syn zawsze słucha i jak mówię idziemy obrać ziemniaki na obiad szybko biegnie do kuchni i otwiera szafkę z ziemniakami. Rozumumie w ten sposób wszystko. Nie umie jeszcze mówić wi c magicznych słów nie mówi ale jak jesteśmy w sklepie to zawsze na dzień dobry i do widzenia macha do kasjerek i puszcza im buziaka. Nie rozpoznaje co to dzień dobry wiec na każdą okazję robi tak samo..bardzo często mówię mu ze go kocham. Męża też tego nauczyłam ale jeśli chodzi o chwalenie to owszem chwale ale nie przesadzam. Siostrzenica męża była zawsze chwalona i teraz ma 6 lat a uważa się za najpiękniejsza, najmadrzejsza i każdy musi się jej podporządkować a jak już zrobi coś dobrze to oczekuje pochwal i nagród. Dzieci owszem trzeba chwalić ale trzeba zachować w tym umiar.

2017-10-16 16:26

Magros moja też mowi "kuje" ;) Ogólnie wydaje mi się, że dużo mówię do córki, a to też owocuje w tym jak szybko łapie słowa. Staram się rownież stawiać pewne granice, tak jak jest to napisane, dziecko przynajmniej wie na ile może sobie pozwolić i czuje się bezpieczniejsze. Czasem wydaje się nam, że poświęcenie się w 100% dziecku jest najlepsze jednak ważne jest byśmy znalazły czas dla siebie, będziemy mniej sfrustrowane i szczęśliwsze a dziecko będzie lepiej wychowywało się z takim rodzicem ;)

2017-10-16 09:12

Co do mowienia to ja nawet do zwierzat mowie. Zanim urodzila zie cora mielismy juz krollika i oboje do niego gadalismy normalnie. Wiec u weterynarza tez. Mina niektorych ludzi bezcenna. Moja cora zawsze mowi prosie i kuje co oznacza dziekuje. Na dowidzenia pa. Awet paniom kazjerkom w sklepie macha i mowi pa gdy odchodzimy. A ze dzien dobry za trudne to mowi czesc;)

2017-10-11 17:35

Fajny artykuł ;)) i taki na czasie he he staram się sama siebie bardzo pilnować bym właśnie dobrze chowała córki - już od małego wpajam proszę i dziękuję i za każdym razem starszej o tym przypominam, tak samo przy zabawie jełśi ma problem to ma nas zawołać i poprosc o pomoc a nie krzyczeć na cały dom ;)) ale to dopiero powoli opanowujemy he he codziennie na dobranoc daję jej buziaka i mówie jej ze ją kocham i tego samego uczę męża...z nagradzaniem też uważam bo łątwo przyzwyczaić malucha ze zawsze będzie coś oczekiwał - czasem sama pochwała i tyle ;)) a co do rozmów z maluchami...ja do swojej kruszki cały czas gadam jak najęta i do starszej tak samo , szczerze to nigdy nie zwracałam uwagi czy ktoś na mnie patrzył czy nie ;))) jedynie pomyśleli że jakas wariatka he he ważne ze dziecko dobrze się rozwija ;)

2017-10-11 06:58

Ewcia, dobra uwaga, ze wszystkim trzeba uważać, nawet z chwaleniem, tak jak widać na przykładzie synka. MAM, bo to dużo właśnie zależy od podejścia i nastawienia samego rodzica. Jeśli już sam rodzić zachowuje się jakby tam był za karę, to co się dziecku potem dziwić... Aleks, ja też do córy mówiłam w sumie odkąd byłam w ciąży. Teraz dalej dużo jej opowiadam, a ona bardzo to lubi. Jest już na takim etapie, że wręcz sama się domaga. Ważne by mówić poprawnie, bez zdrobnień, niech maluch osłuchuje się z poprawnym językiem i koduje :)

2017-10-10 19:16

Super artykuł myślę że każdy rodzic powinien poczytać naprawdę. Myślę że taka lektura przyda się każdej mamie :)