Rodzice (489 Wątki)

10 najczęściej popełnianych błędów rodzicielskich

Data utworzenia : 2015-07-01 11:11 | Ostatni komentarz 2018-01-05 23:43

Redakcja LOVI

3138 Odsłony
28 Komentarze

Bardzo kochasz swoje dziecko i wychowujesz je najlepiej jak potrafisz. Jednak, jak każdy, możesz wpadać w pułapki wychowawcze, które mogą źle wpływać na jego zachowanie i rozwój. Sprawdź, jak uniknąć 10 błędów najczęściej popełnianych przez rodziców.

2018-01-05 23:43

Kazdy ma inne zdania...ja oczywiście z każdym punktem sie zgadzam co nie mówię ze popełniam bledy i robię inaczej..czyli zle...np. Punkt Niekonsekwencja w działaniach..z tym jest ciężko..synek cos zrobi ja mówię mu ze mu nie kupie np. Loda a za ok. Godzine mu kupuje czy nie np. Ze nie pójdziemy na spacer a idziemy...i wiem ze robię to zle...ale czasem robie to dla spokoju...wiem zadne wytlumaczenie ale jestem ciagle sama z synkiem mieszkam w bloku ba 3piętrze bez windy i czasem jak zacznie krzyczeć na caly blok to odrazu odpuszczam...bo co sąsiedzi pomysla i niestety jest jak jest..i z kolejnym punktem Wyręczanie dziecka to tez u nas ciezko synek ma 4latka a ja do dzisiaj go karnie i tłumacze a...bo malo zje bo zje pare łyżek i dosc i ze sobie pojadl a jak ja go nakarmie to zje cala miske i co bym mu nie dala to zje jak go nakramie i tak robię bo a wazy zaledwie tylko 13,5kg majacv4latka, albo ze bedzie zimna i nie bede podgrzewala tyle razy i ciagle cos...i ciezko z tym...a z resztymi punktami to mysle ze daje rade..i spelniam te punkty no prucz w połowie ze czasem sie zloszcze i krzykne ale to juz jak zrobi cos bardzo brzydkiego albo kolejny raz jak mówię ze tak nie wolno. A znow niektórzy znajomi to maja inne zdania...mówią ze tlumaczenie mi nic nie da...ze powinnam dac mu klapsa albo ze jestem za cierpliwa ze mu tak tlumacze itp ze ba moim miejscu dal by klapsa lub krzyknęła by...i czesto slysze takie uwagi...wiec czasem zastanawiam sie czy robię dobrze a jak slysza ze synek powie cos brzydkiego lub wystawi mi język bo tak czasem robi nauczyl sie od starszego kuzyna to mowia...masz swoej tlumaczenie i wychowanie ze powinnam rtakmy przylac za ro w dupe...a dla mnie wytłumaczenie ze zle zrobil ze sprawil mi przykrosc itp...ale robi to czesto i sama nie wiem juz co lepsze...takze kazda z nas chce dobrze dla swojego dziecka ale kazda z nas popelnia błędy niestety.

2018-01-05 07:59

Ta pierwsza wzkazowka- tam miało być chyba chwal za wysiłki nie za osiągnięcia. Bo jest odwrotnie? Albo z moim czytaniem ze zrozumieniem coś nie tak ;)

2017-11-21 16:45

Bardzo fajny artykuł ;) polecam na te długie wieczory teraz ;) każdej z nas przyda się dodatkowa wiedza

2016-06-22 13:37

Nie chodziło mi o przestrzeganie rodziców odnośnie wszelkich błędów wychowawczych - jedynie chciałam zwrócić na nie uwagę i podzielić się swoim zdaniem. Tyle.

2016-06-21 21:45

Ok, tylko jeśli chcielibyśmy unikać tych wszystkich błędów wychowawczych, to już bylibyśmy bliscy ideału, a to już zakrawa na swego rodzaju skrajność :) i myślę, że nawet byłoby to nienaturalne zastanawiać się przez cały czas gdzie popełniam błąd i na szybko starać się go uniknąć. Nie neguję Cię, każdy ma prawo mieć własne zdanie i sposób wychowania własnego dziecka :) Również pozdrawiam.

2016-06-21 21:43

Kasiu, tak ja wszystko rozumiem tylko spójrz na to, że ja nie przedstawiłam zasad względem "szufladkowania" dzieci, tylko przedstawiłam błędy wychowawcze, które zdarza się popełniać rodzicom.... a jeśli już jakiś błąd występuje - dałam moją własną, subiektywną radę jak można go uniknąć. Tyle. Nie chodziło mi o żadne "zasady postępowania z dziećmi" czy też "reguły wychowania". A w temacie błędów wychowawczych jestem ze względu na mój zawód. Pozdrawiam :-)

2016-06-21 19:56

Myślę, że nieco popadłybyśmy w skrajności wychowując dzieci według zasad, które opisałaś. Moim zdaniem nie można odgórnie szufladkować dzieciaczków, każde jest inne i wymaga innych rzeczy niż jego rówieśnicy. My jako matki (tatusiowie też) mamy za zadanie poznać, wychować i pozwolić iść swoją drogą :) oczywiście dziecko musi czuć w nas oparcie na ścieżce do samodzielności.

2016-06-21 19:27

Jak przeczytalam twoj post to pierwsze co mi sie nasunelo to "blad ksiazkowego wychowania" - tzn. jesli mozna go tak nazwac. Moim zdaniem sztywne trzymanie sie ram, norm rozwojowych i tego co pisza wszyscy autorzy o wychowaniu i rozwoju trzeba przefiltrowywac i patrzec na to z przymrozeniem oka. Niektorzy rodzice jednak stosuja sie do tych rad w 100% i jak nie poloza spac dziecka o konkretnej godzinie albo malec grymasi i czegos nie zje to juz panika. Moim zdaniem to robienie dzieciom krzywdy dlatego ujelam ten problem jako blad wychowawczy. A jak sobie z nim radzic? Mam jedna rade: myslec samodzielnie i zdac sie na intuicje!