Ciąża i poród (1670 Wątki)

Skrajne zmeczenie w ciąży

Data utworzenia : 2020-03-15 23:34 | Ostatni komentarz 2020-06-12 16:52

paulinaarose15

2505 Odsłony
555 Komentarze

Witam, mam pytanie, przechodziłyście w ciąży przez skrajne zmeczenie i ogólne wyczerpanie? To moja druga ciąża w pierszej czułam sie jak Młody Bóg. Teraz, jest dramat. Nie tylko nudności i bole głosy oraz wszytskiego co możliwe ale także skrajne zmeczenie. Ciągle bym spała i ciagle nie mam siły. Jestem wyczerpana i poirytowana mimo ze dużo wypoczywam. Czy jest na to jakis sposób? To dopiero 1 trymest a ja juz nie mam chęci do czegokolwiek. Boje sie ze moj stan zle wpłynie na dziecko �

2020-06-03 12:34

Gugi ja też o tym słyszałam ale sama w to nie wierzę :) 

2020-06-03 12:15 | Post edytowany:2020-06-03 12:15

Gugi a ja wierzę że podczas pełni jest inny sen i u nas wtedy kiepsko z zasypianiem więc coś w tym musi być .

 

Paulina w jakim wieku masz dziecko ? Mój ma półtora roku i też spal kiepsko ale odkąd ma swój pokój i śpi sam to budzi się raz . Ciąża też męczy współczuję neo długo będzie jeszcze mniej nocy przespanych . Ja ostatnio niestety poroniłam ale pamietam jak w pierwszym trymestrze czułam się fatalnie i chciało mi się wiecznie spać a syn wstawał po kilka razy w nocy . Na pewno nie jest łatwo na to chyba rady nie ma trzeba to jakoś przetrwać 

2020-06-03 11:27

Paulinek u mnie też słabo że snem i przez to chodzę zmęczona, rozdrażniona itd. Boję się że jak zacznę rodzic po takiej nieprzespanej nocy to zabraknie mi sił. Ciężko myśleć pozytywnie w takim zmęczeniu.

2020-06-02 22:13

Paulinek myśl pozytywnie. Dołowanie się nie pomoże 

2020-06-02 21:21

Karolina ja nie wiem, bo mam rolety pozaslaniane :) ale keidys mi sie obilo o uszy , pewnie zas cos wymyslonego 

2020-06-02 14:41

Gugi ja nie wierzę w takie rzeczy, nigdy nie zauważyłam żeby pełnia miała jakiś wpływ na mój sen lub córeczki. 

 

Paulinek no niestety dziecko smak decyduje kiedy przywitać świat, my nic nie możemy z tym zrobić :) 

2020-06-02 05:59

Kolejna noc i przed 3 pobudka synka, co prawda tylko jedna, ale ja już potem nie zasnęłam... najgorsze jest to, że wiem jak teraz sen by się przydał, bo poród może się zacząć w każdej chwili, a nie ma sposobu na to, żeby jakoś sobie z tym poradzić... miałyście też spadek nastroju i doła na kilka dni przed porodem? Mnie dobija już to czekanie, jeśli nic się samo nie zacznie to w czw/pt najpóźniej muszę się stawić do szpitala na wywołanie... mam wrażenie, że już próbowałam wszystkiego, żeby zachęcić synka do wyjścia, a nie mam i tak na to wpływu 

2020-06-01 23:27

Na nas pełnia nie działa