Noworodek i niemowlę (846 Wątki)

Żłobek,niania a może urlop wychowawczy?

Data utworzenia : 2020-03-04 00:20 | Ostatni komentarz 2020-06-21 16:41

mamameg

1081 Odsłony
135 Komentarze

Dziewczyny biję się z myślami, bo za niespełna 4 miesiące powinna wrócić do pracy. Jednak mam wyrzuty sumienia że mogłabym zostawić pod opieką obcej kobiety moje dziecko. W żłobku ciągle infekcje, katary. Itp. Trzecia- ostatnia opcja to urlop wychowawczy jednak to najmniej ekonomiczne Rozwiązanie. Jak było u was? Jakie rozwiązanie sprawdziło się najlepiej?

2020-06-21 16:41

Pati u nas też tylko ja usypiam córeczkę ale myślę, że mąż też by sobie poradził może by to zajęło trochę dłużej ale w końcu by zasnęła :) 

2020-06-20 16:00

Dzieci się przyzwyczajają cały czas z mamą to później jest płacz . Mnie przeraża lek separacyjny aczkolwiek mój syn ma półtora roku i nie ma problemu żeby został z babcią , tata czy ciociami sam nie płacze za mną . Jak wracam i jest zajęty to nawet nie zwraca uwagi że wróciłam dobrze to rokuje :) jak ostatnio byłam w szpitalu i nie było mnie dwa dni to też świetnie sobie poradził z tatą nie płakał mimo że to ja usypiam go na noc . Był tylko trochę marudny 

2020-06-20 01:26

Też mamą taką nadzieję... Osobiście mnie to przeraża... 

2020-06-10 13:04

KontrolaJakosci u mnie jest podobnie. Jak wychodzę to od razu jest "mam" i płacz. Wcześniej tak nie było... Całe szczęście da się ją jakoś zabawić i przestaje płakać ale mam nadzieję, że to minie. 

2020-06-09 23:41

Ja już miałam żłobek w końcu załatwiony i prace tak się cieszyłam... A tu klops... Koronawirys i zamknięte żłobki... Muszę siedzieć... Niby teraz już otwarte żłobki ale pracę ciężko znaleźć... No i problem jest coraz wiekszy z córką... Nie chce ode mnie odejść... Jest taki krzyk...

2020-06-09 12:43

Mamameg we wrześniu. Szybko minął ten czas... Moja mama będzie się opiekowała córeczką kiedy będę w pracy. No i oczywiście mąż jak będzie w domu :) 

2020-06-08 11:12

Karolinach a kiedy wracasz do pracy?

2020-06-04 22:33

Osobiście pracuje w instytucji takiej jak żłobek. Początkowo miałam problem z chorobami, jedna za drugą. Nie ciągnącą się opowieść. Proszę sobie wyobrazić jak wygląda sytuacja, gdy organizm jest mały, nie wyksztaltowany jeszcze immunologicznie. Jeżeli jest możliwość finansowa to zostałabym w domu. Jednak, gdy organizm uodpornii się na wirusy i maluch może korzystać z opieki złobka, to nie wykluczałabym tej opcji. Uczymy się, bawimy, tańczymy, śpiewamy, wspolgramy w grupie, nawiązujemy przyjaźnie. 

Pozdrawiam 

EM.