Noworodek i niemowlę (784 Wątki)

Wiotkość krtani. Wysoki stan zagrożenia zycia

Data utworzenia : 2019-09-06 12:24 | Ostatni komentarz 2019-09-16 21:42

Dariamama

116 Odsłony
16 Komentarze

Cześć dziewczyny. Jestem ciekawa czy też tak mialyscie. Moja córka jak ukończyła 9 miesięcy ni z tego ni z owego była zdrowa w nocy około 3 nad ranem zaczęła harczec tak jak pies. Gdy to usłyszałam szybko wzięłam ja na ręce mała była wystraszona dźwiękami zaczęła płakać i duzic się jeszcze bardziej zrobiła się Siena tak jak stałam wybieglam z domu w pizamach mała owinelam w koc i na dół na pogotowie. Panie dyzurujace wytrwały mi mała z rąk mówiąc że to wysoki stan zagrożenia życia u dziecka ponieważ krtan się zapadła. Na szczęście na to potrzebny jest szybki zastrzyk z pulmicortu lub inhalacja. Więc po 15 min wszystko wraca do normy ale trzeba to monitorować taki stan trwał do 2 roku życia potrafił powtarzać się co 2 tyg. Okazało się że co 5 dziecko na to choruje. Mialyscie podobny przypadek? 

2019-09-07 17:25

Ja na szczęście nie miałam takiego przypadku ale to co piszecie wydaje się być straszne i sama nie wiem jak bym się zachowała w takiej sytuacji... Współczuję ale jednocześnie podziwiam, że potafilyscie zachować zimną krew tym bardziej jeśli chodzi o własne dziecko. 

2019-09-07 16:28

Moja còreczka miała wiotkość krtani i miałam taki sam przypadek, nagle w nocy zaczęła się dusić. Mała spała a nagle zaczęła charczeć ,jak ją podniosłam była sina i tak jakby nie mogła wydać z siebie żadnego dźwięku. Nie pamiętam co mąż zrobił, ale po chwili złapała oddech była tak przerażona, że mnie sparaliżowało. W szpitalu stwierdzono wiotkość krtani. 

 

Inhalacje robiłam kilka razy dziennie przez prawie miesiąc, ktoś polecić mi mgiełke solankową do inhalacji poniewaz jest to produkt który zawiera dużo minerałów i wzmacnia ściankę tchawicy, ponieważ ta nie wykształciła się prawidłowo dochodziło do duszności, problemów z oddychaniem szczególnie jak dziecko płakało i nie było mowy o spaniu na pleckach.  To był dla nas ciężki okres, ponieważ tak naprawdę cały czas czuwałam i słuchałam czy prawidłowo oddycha. Przeszło samoistnie, ale ponoć są przypadki kiedy konieczny jest zabieg chirurgiczny 

2019-09-07 14:56

O matko... Pierwsze słyszę o takiej przypadłości. To przerażające, że to takie popularne! 

2019-09-07 04:24

Masakra słyszałam o wiotkości krtani ale nie wiedziałam że może zagrażać życiu. Nieźle musiałaś się najeść strachu.

 

 

2019-09-06 23:13

Nigdy się z tym nie spotkałam i mam nadzieję że nie spotkam. Masakra. Szczerze to chyba nawet o tym  nie słyszałam. 

2019-09-06 18:53

Nie, niestety nie spotkałam się z takim przypadkiem i jest to mega przerażające, co napisałaś.

Sama nie wiem, jakbym zareagowała na Twoim miejscu, szczególnie, że jestem panikarą, jeśli chodzi o zdrowie mojego dziecka i to jak coś się dzieje.

Ale lekarze powiedzieli dlaczego ta krtań się zapadła? I dlaczego tak wiele dzieci może mieć tę przypadłość?

2019-09-06 18:05

Współczuję, moje dziecko nie znalazło się wśród dzieci z tą przypadłościa, napewno nie jest lekko ale jakoś trzeba to przetrwać. 

2019-09-06 14:31

Mój synek w zeszłym roku raz zachorował na ostre zapalenie krtani.Postęp też był dość szybki.Caly dzień wszystko ok.Przy kąpieli(godz.19) był taki trochę markotny i trochę kataru dostał a o 21 już pojawił się szczekający kaszel.Noc była kiepska.Rano szybko pediatra, antybiotyk a nawet skierowanie do szpitala w razie gdyby leki nie pomagały.Na szczęście poprawa przychodziła z każdą podaną dawką.