Rozwój i wychowanie (654 Wątki)

Jak wspierać raczkowanie u dziecka?

Data utworzenia : 2017-08-05 14:30 | Ostatni komentarz 2017-11-17 10:25

Redakcja LOVI

2914 Odsłony
40 Komentarze

Raczkowanie, czyli przemieszczanie się na czworakach to ważny etap w rozwoju dziecka. Sprawdź jak wesprzeć malucha zanim samodzielnie stanie na nóżkach.

2017-11-17 10:25

Ostatnio mieliśmy na pedagogika temat dotyczący Raczkowania.. Jest to niezwykle ważny proces... Były jakieś badania, które pokazywały, że jeżeli dziecko nie raczkuje to może to wpłynąć na autyzm..

2017-11-13 08:57

super artykuł :) wszystko przed nami więc już wiadomo jak pomagać dziecku :)

2017-11-05 21:25

Zabawki:) u nas super się sprawdziły :) "przy synku.. Umieszczając zabawki, które lubi troszkę dalej i to go zachęcała do ruchu:)

2017-11-04 21:48

M. Jacek mój mąż już ściągnął dzisiaj pokrętła i nie może nic piec. Ale biega do kuchni sprawdzić bo wciąż ma nadzieję, że może jednak się uda :) Ale jak nie piecze to non stop wyciąga garnki i kucharzy chociaż w ten sposób. :)

2017-11-03 09:53

Oj Kasiu to mlody kucharz Ci chyba rośnie:) Fajnie gdy dziecko robi sie samodzielne, samo je i sie pobawi, zawsze to trochę lżej dla rodzica. Ale wiadomo pilnować trzeba, bo pomysłowość dziecka nie zna granic

2017-11-03 01:14

Owszem nie mówię, że tęsknie cały czas za tymi chwilami kiedy młody był malusi. Ale czasami jak mam gorszy dzień, słabiej się czuje wtedy tęsknie za tym, żeby młody poszedł spać a ja żebym miała czas dla siebie. Każdy etap życia Malucha ma swoje plusy i minusy. Teraz Młody tak jak mówicie sam sobie przyniesie zabawkę, którą chce się bawić, jak mu naszykuje owocka do miseczki sam ją weźmie zaniesie sobie do pokoju i będzie sobie jadł, jak coś chce potrafi pójść i mi pokazać co mam mu dać, wyniesie pampersa i swoją drogą uwielbia to robić. A pilnować tak jak napisałyście trzeba zawsze i na każdym etapie życia naszego Maluszka. Ale odkąd rodzi się maluch stajemy się odpowiedzialni za tego Maluszka. Mój młody sobie teraz upodobał piekarnik. :) I ciągle chodzi o go włącza a ja co chwile idę sprawdzić do kuchni czy nic nie piecze. :) Ale ze słuchaniem się jest troszeczkę gorzej chociaż widać, że rozumie ale pokusa jest silniejsza.

2017-11-02 22:59

Zamarancza ja mam identycznie, jeszcze wliczając w to długą niemobilność naszego młodego i długi czas nauki motoryki to szczerze bywały dni, że on płakał cały czas bo chciał iść czy raczkować a nie umiał, więc płakał by go brać na ręce, staralismy sie go motywować jak tylko potrafiliśmy(w koncu nauka ruchu m.in.dzieci to mój wyuczony zawód a tu taki psikus, że niekiedy sama myślałam że coś robimy nie tak..) ale był moment, gdy on już nie miał ochoty i był tylko nerw i serio było to po stokroć cięższe dla mnie psychicznie i fizycznie niż moment w którym stanął na czworaka, pełzał i zaczął chodzić a ja zaczełam za nim biegać. A chodzenie to już w ogóle wybawienie. Sam idzie po zabawki jak mi je znosi, sam bierze śliniak, łyżkę, przeniesie, wyniesie, więc na prawdę nie mam o narzekać, pilnować trzeba to wiadomo, ale dl amnie to tak naturalne, że nie jestem tym jakoś umęczona czy nie czuję się ograniczona. Widzę, że coraz więcej ogarnia, wie czego nie można i coraz więcej zaczyna respektować jeśli można to tak brzydko ujać ;)

2017-11-02 10:38

Oj ja też tęsknie za czasem kiedy synek był malutki, spał, jadł i miałam mnóstwo czasu :) a teraz z każdym miesiącem jest coraz gorzej :) wszędzie go pełno, trzeba bardziej uważać, żeby sobie krzywdy nie narobił. Ale tak to już wygląda, każda z Nas musi przez to przejść. Trzeba korzystać z każdej chwili spędzonej z maluszkiem :) każdy etap ma swoje wady i zalety :)