Rozwój i wychowanie (572 Wątki)

Rotawirus

Data utworzenia : 2013-04-17 10:57 | Ostatni komentarz 2016-06-15 09:57

Redakcja LOVI

7965 Odsłony
32 Komentarze

Zakażenie rotawirusowe to choroba bardzo częsta u dzieci, w szczególności tych, które uczęszczają do żłobka lub przedszkola i mają stały kontakt z rówieśnikami. Trudno przed nią uchronić malca, dlatego warto zapoznać się z typowymi objawami i zalecanym postępowaniem podczas choroby.

2016-06-15 09:57

Córki nie szczepiłam na rotawirusy i nie chorowała na to aż do tego roku na wiosnę przyniosła z przedszkola i co za pech bo synek miał wtedy 3 miesiące i tez nie był szczepiony. Odizolowałam się z nim do innego pokoju, dbaliśmy bardzo o higienę ciała i domu i udało się uchronić synka przed zarażeniem... więc ta choroba jest do opanowania i można się przed nią uchronić nawet jeżeli w domu jest ktoś chory. tylko bardzo trzeba pilnować czystości.

2016-05-31 20:31

My zaszczepiliśmy synka (tzn jesteśmy w trakcie) zdecydowaliśmy się na pneumokoki od razu. Jako że synek jest wcześniakiem dostaliśmy szczepionke w ramach refundacji więc nie musieliśmy za nią płacić. Ale tak czy inaczej chcieliśmy ją podać. W mojej rodzinie raz był przypadek zakażenia dziecka, niestety skończyło się źle, dlatego mam świadomość jak szybko te choroby przebiegają i jak opłakane są w skutkach.. Na ostatiej wizycie podaliśmy także synkowi I dawkę rotarixu (rotawirusy). Wiem, że szczepów jest multum i nie ma pewności że uchroni to nasze dziecko, jednak jakaś szansa jest, większa niż w przypadku nie szczepienia. Wiadomo, każdy ma swój punkt widzenia i powody dla których szczepi, czy też nie. Jeszcze tylko pamiętajcie dziewczyny jeśli szczepicie dzieciaczki przeciw rotawirusom, że do dwóch tygodni po szczepieniu dzieko może (ale nie musi) wydalać wirusy z kupką, dlatgo należy zachować najwyższą higienę podczas zmian pieluszek. Nie w każdej przychodni udzielają takiej informacji a wg mnie jest to na prawdę ważne, żeby uważać także na siebie. Można znaleźć sporo atykułów w sieci z pism naukowych, potwierdzające ten fakt.

2015-05-10 01:10

Ja chciałam szczepić ale moje maluchy sporo ulewają więc miała wątpliwości. Szczepoonka jednak została podana bardzo powoli tak aby nic się nie coflo. Dodatkowo pielęgniarka poinformowała mnie, że ta szczepionka wchłania się już przez śluzówki.

2015-05-06 22:31

ja przeciw rotawirusom chciałam szczepic niestety nie moglam ponieważ córcia wyladowala w szpitalu po 1 wizycie kontrolnej u pediatry..

2015-04-30 23:23

a nasz łobuz ulewa bardzo duzo, natomiast szczepionkę wypił bez zawahania i o dziwo nic sie nie cofnęło. Oczywiście nakarmiłam go godzinę przed szczepieniem, zeby nie miał pełnego brzuszka.

2015-04-30 23:11

A.Zazulak my również nie szczepiłyśmy. Choć długo, naprawdę długo się zastanawialiśmy. Ja podobnie myślę jak Didusia. Po szczepieniu nie ma pewności, że dziecko nie zachoruje a szczepionka też obojętną dla zdrowia nie jest. Druga sprawa to to, że i u nas syn cierpiał na refluks i praktycznie po każdym jedzeniu mleczka ulewał i to nawet do 2 godzin po jedzeniu więc jak by to było z przyswojeniem to nie wiem. Z córką było podobnie nie szczepiłam i nie zachorowała. Ja bardzo uważam np. i też synka nie zabieram do dużych skupisk ludzi typu centra handlowe, markety. Gdybym musiała skorzystać jednak np. ze żłobka myślę, że zaszczepiłabym.

2015-04-24 17:28

My zrezygnowaliśmy ze szczepionki m.in. dlatego że mały miał problemy typu refleks a jak dobrze pamiętam to była szczepionka do ustna . lekarz powiedział że na darmo wydamy pieniądze a ona się nie przyjmie bo mały często ulewa. Zobaczymy jak będzie przy drugim dziecku,szkoda że chociaż pół z tej kwoty nie jest refundowana wtedy na pewno było by więcej takich szczepień.

2015-04-22 10:27

My na rotawirusy zaszczepiliśmy po długich obradach, mąż stwierdził, ze jelitówką jest taka nie przyjemna, ze woli zaszczepić jeśli może malemu choćby zmniejszyć objawy. Jesteśmy po pierwszej dawce z trzech, a kwestie finansowe jakoś sie ułożyły, bo dziadkowie pytając co mogą wnukowi kupić usłyszeli, zeby zafundowali szczepienia. Myśle, ze inwestycja w zdrowie jest najlepsza. Pneumokoki i meningokoki powodują nawet sepsę, wiec sie nawet nie zastanawialiśmy. No i muszę przyznać, ze współczuje ogromnie mamusiom, które przeżywały z maluszkami szpital. Ja przy tych pierwszych szczepionkach myślałam, ze mi serce pęknie jak młody płakał. Nie wiem jak zniosę kolejne.