Rodzice (489 Wątki)

12 porad, jak oduczyć dziecko od spania z rodzicami

Data utworzenia : 2017-01-04 01:23 | Ostatni komentarz 2017-12-28 19:51

Redakcja LOVI

3467 Odsłony
47 Komentarze

Lepiej, by niemowlę spało z rodzicami czy od początku we własnym łóżeczku? Na to pytanie nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Wiele zależy od przekonań rodziców, warunków, tego czy dziecko jest karmione piersią czy butelką. Jednak jeśli dziecko jest starsze, a wspólne spanie zaczyna rodzicom doskwierać – warto popracować nad przeprowadzeniem malucha do siebie.

2017-12-28 19:51

no my łóżeczko maluszka wstawimy do sypialni, a starsza córa będzie w swoim pokoiku spała. To rozwiązanie przynajmniej na początku wydaje nam się sensowne, by maluch nie budził starszaka. Ulka, jak syn rak wędruje do Was to faktycznie nieciekawie. Często ten czas się wydłuża właśnie...

2017-12-19 13:30

U mnie problem przychodzenia synka do naszego łóżka nie rozwiązał się po dzień dzisiejszy i niemal każdej nocy się u nas pojawia. Nie chciałam, aby oduczenie go tego pokrywało się z przyjściem na świat córeczki, żeby nie poczuł się odtrącony, więc żeby nie było sytuacji, że gnieździmy się w czwórkę na łóżku albo sytuacji, że gdy karmię, młody wleci i rzuci się na łóżko, a tym samym na córeczkę, póki co śpię w dużym pokoju z córką, a synek przychodzi na noc do sypialni do taty. Miało to trwać tylko jakieś 2-3 tygodnie, ale niestety czas szybko leci i już z tego zrobiło się ponad 6.

Konto usunięte

2017-12-19 12:21

Kasia.S bardzo mądrze napisane, zgadzam się z tym. Bo tak naprawdę gdy pojawia się drugie dziecko to rodziców bardziej potrzebuje wtedy starszak, a nie niemowlę, które większość doby i tak przesypia, a bliskość dostaje podczas np. karmienia piersią :) a dziecko może czuć się odrzucone gdy kiedyś to starszak spał z rodzicami, a nagle pojawia się maluszek, najczęściej zabiera mu łóżeczko i jeszcze miejsce obok lub między rodzicami :( Zrobię kiedyś tak jak napisałaś, albo dwa łóżeczka w sypialni albo śpią u siebie :) Pozdrawiam

2017-11-20 12:54

Mój synek od początku był uczony zasypiania w łóżeczku ale nie wychodziło nam to :( Na początku tak jak w artykule jest napisane z wygody w nocy nie chciało się wstawać. Zazwyczaj synek zasypiał u nas w łóżku po czym Tatuś go przenosi i początkowo pospał do 2-3 w nocy i słyszeliśmy z jego pokoiku tup-tup. Teraz ma już przeszło 5 lat i uważa, że jest dorosły i może spać sam. Jednak przy zasypianiu mąż czy ja wdrapujemy się na jego łóżko piętrowe i tak trzeba odbyć rytuał : najpierw przytulas, buziak i później drapanie po pleckach. Czekamy aż uśnie i można po cichutku wyjść z pokoiku jednak lampka musi być włączona ale tylko do momentu kiedy z mężem idziemy spać. I od jakiegoś czasu nie mamy już (jak ja to mówię) wędrówki ludów w nocy tylko synek przesypia całą noc u siebie :)

2017-10-27 23:39

Ewcia88 i jak tam synek spi Ci juz sam? Ja jeszcze zwlekam...a synek juz 4latlka bedzie mial w styczniu a ja jeszcze zwlekam...a mamy w planach.drugie dziecko także musze w koncu zaczac...maz za.granica ro praca jakas mi smutno bylo spac samej...a.tak bardzo chciałam byc obok synka, czuc jego cieplo, jak oddycha..poprostu być przy nim...ale w koncu.musi.spac sam..bo juz jest taki.duzy...kiedy to minęło;-)..a juz od wielu rzeczy go oduczalam jak przestamie pic w nocy z butelki soczku, lulania w wozku w nocy, ssania paluszka i bylo wiele zerwanych nocek , nie przespanych...bylam.konsekwentna bo.musialam...bylo ciezko..czasem byly momenty.gdzie chcialam odpuscic ze innym.raze. ale jak juz jeden dzien.poszlo i drugi...to chciałam.byc silna do końca. Takze teraz zostalo juz tylko spanie...i musze byc silna i postepowac tak jak jest opisane w wazzym artykul...i super artykul..przydatny dla każdej mamy.

2017-10-25 12:44

Ja ostatnio walczyłam z moim synkiem o szafkę, chciałam jego puzzle przenieść w inne miejsce, żeby mieć szafkę na ciuszki dla maleństwa. I tłumaczyłam mu, że mamy mało miejsca, że potrzebujemy tej szafki na ubranka dla dzidźki, a w nim taka zazdrość w głosie się odezwała i nie ustąpił. Trochę się wahałam jak postąpić, czy upierać się i przenieść puzzle czy poszukać innego rozwiązania. Zdecydowałam się na to drugie. Ale zaskoczyła mnie jego stanowczość. I skoro taką wagę dziecko przywiązuje do szafki, w której trzyma puzzle, jakie emocje muszą go wiązać z własnym łóżeczkiem. Dlatego w tej kwestii powinniśmy być bardzo delikatni, żeby nie budzić w starszakach dodatkowych stresów.

2017-10-24 01:31

Dokładnie z tego założenia wychodzę. :) albo dwa łóżeczka w sypialni albo żadnego. :)

2017-10-23 10:12

Kasia, bardzo słusznie, zrobiłabym dokładnie tak samo, najlepiej jak dzieci nie będę odczuwać, a raczej odbierać to jak swoją sytuację gorszą od rodzeństwa, najlepiej po równo.