Ciąża i poród (1654 Wątki)

Zabawy ojca z dzidzią w brzusiu

Data utworzenia : 2013-10-14 11:12 | Ostatni komentarz 2014-10-13 10:10

Lusi636

4573 Odsłony
32 Komentarze

Wczoraj córcią z ojcem zrobili sobie małą zabawę :) On uszczypnął delikatnie brzuch, ona kopnęła w ramach rewanżu i tak przez ponad pół godzinki :) Oni świetnie się bawili, ja odczuwałam tą zabawę podwójnie ;) Nie powiem, że wywoływało to u mnie radość widząc jaką frajdę sprawia to tatuśkowi a i maleństwu pewnie też skoro reagowała :) Czy u Was tatusiowie również mieli takie pomysły ? :)

2013-11-08 11:07

piękne są to chwile kiedy mąż już w ciąży stara się złapać więź z dzieckiem. ja nie zapomnę jak mój zawsze mówił do brzuszka zwracając się w formie męskiej i nic się nie działo, dopiero jak zwrócił się jak do dziewczynki to córeczka dała o sobie znać. A w święta Bożego narodzenia malował na brzuszku choinkę i robił zdjęcia brzuszkowi :)

2013-11-07 18:55

Carol nie smuć się, masz piękne wspomnienia :) a czy drugi synek po urodzeniu był też taki ruchliwy? bo mój zachowuje się w brzuszku dokładnie tak samo :)

2013-11-07 17:00

U mnie mąż również zwariował na punkcie naszej córeczki ;) Bardzo dużo mówi do brzuszka (wszystko jej opowiada) ,daje buziaki, zwraca się do niej pieszczotliwie (np "co tam moja Księżniczko) i uwielbia głaskać mnie po brzuszku i czuć jak mała kopie ;)

2013-11-06 13:35

jak tak sobie czytam te wasze komentarze to az mi przykro, ze juz w ciazy nie jestem a tak nie mzoe byc! :P mam juz dwojke, ten kramik juz zamkniety na jakis czas :) moj maz tez zawsze przykladal reke wieczorkiem do brzuszka, rozmawial z nim, jak bylam w pierwszej ciazy to maly odczuwal respekt bo nigdy nie chcial go kopac... za to drugi synek taki byl "niedobry", dawal mi popalic, ze kopal wszystkich a mnie najbardziej :P tatusia tez kopal :) a najbardziej nam sie podobalo jak sie rozmawialo do brzuszka i brzuszek sie przelewal, gdzie niegdzie kolanko wystawil, lub pupe... moj maz musial go smyrac, zeby sie schowal bo to juz wtedy bolalo :P oczywiscie mowie po 30 tyg :)

2013-11-06 13:24

Mój mąż również już zwariował na punkcie naszej córeczki. Jak tylko wychodzi i wraca z pracy to daje buziaka mi i małej - tzn w brzuch. Opowiada jej przeróżne rzeczy, mam niezły ubaw słuchając tego. Wieczorami wysłuchuje tętna. A jak mała nie chce kopać to mówi "tata wcale nie czeka aż go kopniesz" - parę razy z rzędu wtedy się poruszyła. Przypadek, ale śmialiśmy się, że się nabrała.

2013-11-04 19:10

Powiem szczerze, że córci się odmieniło i teraz jest zwrot akcji, tata przykłada rękę, a dziecko się uspakaja :) czyli to jednak nie odmienny przypadek :p

2013-11-04 15:22

hihi mój maluch też w momencie się uspokaja jak tatuś się zbliża :) proszę czasem o interwencję w przypadku czkawki bo nie wiem jak on to robi ale gdy przykłada swoją dłoń do brzuszka maluszkowi czkawka często przechodzi! ostatnio parę razy chciał go podsłuchać w zwiazku z czym oberwał w ucho i czoło, i był zaskoczony że te kopniaki mogą być tak mocne :) cieszę się że już nawiązują kontakt, narazie mówienie do brzuszka sprawia narzeczonemu kłopot, widać że potrzeba mu czasu by się przełamać bo póki co mówi takmi śmiesznym zmienionym głosem :)

2013-11-04 15:02

U nas jak mała szaleje w brzuchu to mój mąż zawsze się stara żeby nawiązać z nią kontakt. Niestety ona najwyraźniej nie ma na to ochoty, bo kiedy on przykłada rękę do brzuszka ona po 2 kopnięciach nagle się uspokaja. I tak za każdym razem. Śmiejemy się, że jeszcze w brzuchu czuje respekt wobec ojca.