Małe dziecko (295 Wątki)

Żłobek

Data utworzenia : 2019-09-26 13:36 | Ostatni komentarz 2020-04-01 10:13

Pcheła

874 Odsłony
85 Komentarze

Dziewczyny, mamy wątek o przedszkolu, ale nie mamy wątku o żłobku :)

 

Czy Wasze dzieci chodzą do żłobka? W jakim wieku poszły pierwszy raz? Jakie były Wasze doświadczenia? Jak przebiegała adaptacja? Mace żłobek państwowy czy prywatny?

 

U mnie w gminie niestety nie ma państwowego żłobka, a są tylko 2 prywatne :( Córkę zaczęłam wozić do jednego jak miała 10 miesięcy, aby miała dłuższy okres adaptacyjny, bo ja miałam od razu po urlopie wrócić do pracy (bez wybrania urlopu zaległego). 

1. Żłobek pierwszy mega zrobiony, z zasadami, na poziomie, z zajęciami dodatkowymi i... strasznie drogi, ale co zrobić? Tylko tam było miejsce z trudem wybłagane. Ale Natalii się tam nie podobało. Cały miesiąc jeździłyśmy i była tam raptem max. 3 godziny. Dlaczego? Cały czas krzyczała, cały czas chciała na ręce, nie chciała nic pić i nie chciała nic jeść. Dramat. Panie nie chciały jej dłużej zostawiać, aby dziecko się nie odwodniło. Cała sytuacja dla mnie była mega dziwna, bo ona z nikim nie chciała się bawić, ani niczym zainteresować, a jak gdzieś wychodziliśmy na plac zabaw to lubiła inne dzieci. Podjęłam decyzję o zmianie żłobka.

 

2. Udało mi się dowiedzieć, że w gminie jest nowy żłobek (działający od 3 miesięcy). Dodatkowo mają program unijny, na który mogę się załapać (jako mama wracająca do pracy), więc koszty niewielkie. Od razu jak się dowiedziałam, że mają miejsce to do nich pojechałam. Oczywiście razem z młodą :) Udało się ją zainteresować i chwilę pobawiła się na dywanie. Na następny dzień miała mieć już dzień adaptacyjny (1 godzinę). Było ciężko, ale się udało. Pojawił się znów problem z piciem, więc codziennie zanosiłam inną butelkę, aby Panie trochę pokombinowały. 3 dnia Natalia zamiast być 2 godziny w żłobku była godzin 4, bo... zasnęła :) Zasnęła u Pani na rękach :) I od tej pory chodziła do żłobka nie na 1 czy 2 godziny, ale na godzin 5 :) Oczywiście cały czas był płacz przy oddawaniu i odbieraniu dziecka. Ale wiem, że minutę po tym jak ją oddawaliśmy Pani przestawała już płakać. Panie w żłobku pomogły jej w nauce chodzenia i od tego momentu rano szła już sama do Pań - to było po 4 miesiącach chodzenia do żłobka. Na szczęście było bez płaczu/krzyku rano, ale za to przy odbieraniu był krzyk jak tylko Nas zobaczyła. Aktualnie od tygodnia (do żłobka chodzi 5 miesiąc) młoda nie chce do Nas iść - jak przychodzimy po nią to musimy 5 minut ją wołać i dopiero jak Pani ją przyprowadzi to do Nas idzie. A tak to patrzy na Nas i albo odwraca się do zabawek, albo udaje, że nie widzi :D 

 

Adaptacja trochę zajęła, ale się udało :) Chociaż nie powiem - jest mi mega przykro, jak moje dziecko bez zająknięcia idzie do sali żłobkowej, a po południu nie chce przyjść do rodziców. 

 

 

A jak było u Was? 

2020-03-13 22:52 | Post edytowany:2020-03-13 22:53

przepraszam ni wiedziałam ze nie wolno, nie widzialam ze to ma jakies znaczenie tylko jeszcze w czym ma to znaczenie prosiłaym o wytlumaczenie bo nie wiem, ale juz sie tlumacze bo moze nie wygodnie wam sie czyta 3 komentarze pod rzad to przepraszam ale z telefonu ciezko sie komentuje i czzasem wole kliknac dodac by nie uciekła mi wiadomosc po iluś tam znakach zawiesza mi sie jedna literka i nic nie idzie zrobic, nie wiem czy to problem ze strona lovi czy moim telefonem, teraz jestem na komputerze problemu nie mam ale na tel jest masakra , odcina mnie i co bym nie kliknela wyskakuje jedna literka i musze wylaczyc aplikacje.

2020-03-10 13:59

Moniczka- zgadzam się w 100%. Nie twórz Patrycja sztucznych postów. To oszustwo!

2020-03-10 12:27

Patrycja P , powinnaś edytować post a nie dodawać komentarz jeden pod drugim.

Ja właśnie chciałabym dać synka do przedszkola bo widzę jak ładnie się rozwija s wiem,że z innymi dziećmi jeszcze lepiej by to postąpiło.Jedyną moją obawą jest pani, która opiekuje się tymi dziećmi.Zmiana tej pani u nas to będzie poprostu lepsza przyszłość dla małych podopiecznych.

2020-03-09 22:41

Obecnie jestem na l4. Przyznam że od kąd córka poszła do przedszkola tak min 2 tyg w mies jestem na l4 a to na córkę a to na syna a od listopada do teraz mam ciągłość l4 bo na zmianę chorowali. Jakbym pracowała to by mnie chyba wylali albo sama bym się zwolniła bo by mnie pracodawca wzrokiem zjadł. A to że jestem pod urzędem pracy to Jeszcze 3 dni l4 i mnie oni wywala niestety no ale co ja zrobię no kurcze :(

2020-03-09 22:38

A co do tej kontroli to bardzo dobrze. U nas też jest, ale ospa nas dopadła i już 2 tydz w domu siedzimy no niestety są choroby bezobjawowe a jednak dziecko wtedy zaraza 

2020-03-09 22:37

Chyba jestem źle nastawiona do żłobka, bo ja bym nie puściła swojego dziecka do żłobka, przedszkole tak jak najbardziej, znalazłam nawet prywatne od 2.r.z 

Tam też chodzi moja córka bardzo polecam babyplanet. Jestem bardzo zadowolona z tego przedszkola i młodej kadry, w państwowych u nas siedzą głównie osoby już wiekowe i mam wrażenie że są trochę wypalone, córka była tydzień i codziennie przychodziła z przedszkola i mówila że Pani krzyczy.. 

2020-03-09 20:37

MegaNaczelnyPapusnyBobas, poniekąd to dobrze,że tak pilnowali.Przynajmniej jedno od drugiego nie łapało infekcji.Ja takie coś popieram.Prawda jest taka ,że dużo rodziców naciąga"że dziecko ma tylko mały katar" lub " mały kaszel".

2020-03-09 16:53

Kontrola jakości,- u nas w przedszkolu by to nie przeszło. Mały katar i zaraz nas do domu wyrzucali, że dziecko niby chore a nie przeziębione...