Małe dziecko (311 Wątki)

Żłobek

Data utworzenia : 2019-09-26 13:36 | Ostatni komentarz 2020-05-16 10:46

Pcheła

1418 Odsłony
89 Komentarze

Dziewczyny, mamy wątek o przedszkolu, ale nie mamy wątku o żłobku :)

 

Czy Wasze dzieci chodzą do żłobka? W jakim wieku poszły pierwszy raz? Jakie były Wasze doświadczenia? Jak przebiegała adaptacja? Mace żłobek państwowy czy prywatny?

 

U mnie w gminie niestety nie ma państwowego żłobka, a są tylko 2 prywatne :( Córkę zaczęłam wozić do jednego jak miała 10 miesięcy, aby miała dłuższy okres adaptacyjny, bo ja miałam od razu po urlopie wrócić do pracy (bez wybrania urlopu zaległego). 

1. Żłobek pierwszy mega zrobiony, z zasadami, na poziomie, z zajęciami dodatkowymi i... strasznie drogi, ale co zrobić? Tylko tam było miejsce z trudem wybłagane. Ale Natalii się tam nie podobało. Cały miesiąc jeździłyśmy i była tam raptem max. 3 godziny. Dlaczego? Cały czas krzyczała, cały czas chciała na ręce, nie chciała nic pić i nie chciała nic jeść. Dramat. Panie nie chciały jej dłużej zostawiać, aby dziecko się nie odwodniło. Cała sytuacja dla mnie była mega dziwna, bo ona z nikim nie chciała się bawić, ani niczym zainteresować, a jak gdzieś wychodziliśmy na plac zabaw to lubiła inne dzieci. Podjęłam decyzję o zmianie żłobka.

 

2. Udało mi się dowiedzieć, że w gminie jest nowy żłobek (działający od 3 miesięcy). Dodatkowo mają program unijny, na który mogę się załapać (jako mama wracająca do pracy), więc koszty niewielkie. Od razu jak się dowiedziałam, że mają miejsce to do nich pojechałam. Oczywiście razem z młodą :) Udało się ją zainteresować i chwilę pobawiła się na dywanie. Na następny dzień miała mieć już dzień adaptacyjny (1 godzinę). Było ciężko, ale się udało. Pojawił się znów problem z piciem, więc codziennie zanosiłam inną butelkę, aby Panie trochę pokombinowały. 3 dnia Natalia zamiast być 2 godziny w żłobku była godzin 4, bo... zasnęła :) Zasnęła u Pani na rękach :) I od tej pory chodziła do żłobka nie na 1 czy 2 godziny, ale na godzin 5 :) Oczywiście cały czas był płacz przy oddawaniu i odbieraniu dziecka. Ale wiem, że minutę po tym jak ją oddawaliśmy Pani przestawała już płakać. Panie w żłobku pomogły jej w nauce chodzenia i od tego momentu rano szła już sama do Pań - to było po 4 miesiącach chodzenia do żłobka. Na szczęście było bez płaczu/krzyku rano, ale za to przy odbieraniu był krzyk jak tylko Nas zobaczyła. Aktualnie od tygodnia (do żłobka chodzi 5 miesiąc) młoda nie chce do Nas iść - jak przychodzimy po nią to musimy 5 minut ją wołać i dopiero jak Pani ją przyprowadzi to do Nas idzie. A tak to patrzy na Nas i albo odwraca się do zabawek, albo udaje, że nie widzi :D 

 

Adaptacja trochę zajęła, ale się udało :) Chociaż nie powiem - jest mi mega przykro, jak moje dziecko bez zająknięcia idzie do sali żłobkowej, a po południu nie chce przyjść do rodziców. 

 

 

A jak było u Was? 

2019-09-26 13:38

Nie korzystaliśmy ze żłobka i nie żałuję. Dla mnie żłobek to konieczność w związku z tym mam nadzieję że z drugim dzieckiem też będę mogła posiedzieć w domu dłużej niż rok.