Noworodek i niemowlę (789 Wątki)

Kręcz szyjny

Data utworzenia : 2019-05-08 08:57 | Ostatni komentarz 2019-09-14 10:07

Mamusia-Kubusia

286 Odsłony
21 Komentarze

Hej 😘 Czy ktoś miał styczność z kreczem szyjnym u swojego dziecka? Ile trwała rehabilitacja i jak przebiegała? Moja historia: U Kubusia diagnoza że niestety ma kręcz szyjny zostala postawiona w 9tyg zycia. I uwaga! Do lekarza w 9tyg zgłosiłam sie sama, ze syn odwraca głowę na jedna strone i bardzo mnie to niepokoi. Wcześniej podkladalam pieluszkę pod głowę ponieważ myslalam, ze jest to normalne, ze dziecko wybralo swoja ulubiona strone. Tym bardziej zostala uśpiona moja czujność, ze krecz nie zostal wykryty po porodzie (a rodzilam w 41tc i w karcie mam wpisane problem z rodzeniem barków dziecka) jak również na bilansie u pediatry nie bylo zadnego podejrzenia. Procedura NFZ to jakaś masakra! Wizyta u lekarza ktory kwalifikuje dziecko na rehabilitację byla najwcześniej za 2 miesiace z informacją ze na rehabilitację jest inna kolejka ale najpierw musi nas lekarz zobaczyć. Dzięki małych znajomościach zostaliśmy przyjęci do lekarza w ciagu tygodnia, a na rehabilitację w ciagu miesiąca (jutro 1sza wizyta). Od 10tyg zycia Kubuś jest rehabilitowany prywatnie 1 raz w tygodniu z rehabilitantem + 3razy dziennie w domu metodą Vojta. Zostalo nam zalecone wykonanie badania USG uszkodzonego mięśnia. Oczywiscie badanie robimy prywatnie ponieważ pediatra nie moze nam na to wystawic skierowania. Z tego co wiem takie skierowanie moze wystawic ortopeda (a dostac sie do ortopedy... Masakra). Badanie USG będzie wykonane jutro i mam nadzieję, ze nie jest tak zle jak myślę ....

2019-09-14 10:07

Mama.Kubusia dobrze że jesteś :) Wiesz wizyty fizjoterapeuty na pewno pomagają i Kubuś szybciej łapie . Mój też jeszcze nie siedzi , też uważam że lepiej nie sadzać dziecka które jeszcze nie siedzi samodzielnie bo mozna zrobić krzywdę . Mój dopiero zaczyna próbować raczkować także popatrz jakie u was już są postępy . Mój też pochłania każdą wolną chwilę jednak póki ma drzemki udaje mi się wejść od czasu do czasu i zobaczyć co się dzieje na forum. Mam nadzieję że wrócisz tutaj do nas za jakiś czas na dłużej . :) 

2019-09-13 09:42

Mamusia-Kubusia super, że jesteście w dobrych rękach :) nie rozumiem, dlaczego lekarze totalnie nie zwracają uwagi na tak istotne sprawy. U nas sytuacja była łatwiejsza, ale mimo to - oboje z Mężem bardzo się martwiliśmy, że nie wyrównamy główki i że wpłynie to na różne aspekty zdrowotne. Dziś jest ok, ale to w dużej mierze zasługa mojego Męża, który nie odpuścił, jak to zrobili specjaliści. Powodzenia w dalszej rehabilitacji :)

2019-09-13 08:41

Joanna.Sienkiewicz u nas syn ma rehabilitację 3-4 razy w tygodniu z fizjoterapeuta ponieważ klasyczny kręcz ma wplyw nie tylko na odwracanie głowy ale również na całą postawę juz od najmłodszych miesięcy dziecka np. sposób lezenia na brzuchu i przekladanie ciężaru ciala na jedna strone co ma ogromny wplyw na siadanie, raczkowania, chodzenie. Dodatkowo Kubus mial zakladane plastry na mięśnie i masaż głowy u specjalisty co dobrze wpłynęło na kształt główki. Dziś główka jest ladnie zaokrąglona :) Co do lekarzy to nadal jestem wściekła ze ani w szpitalu, położna środowiskowa czy pediatra nie zauważyli tego problemu ale mamy ogromne szczęście, że trafiliśmy na świetnych specjalistów jeżeli chodzi o fizjoterapeute :) 

Post napisałam aby kazdy rodzić mial to na uwadze i wiedział, ze lekarz nie wyłapie problemu

 

2019-09-12 22:08

Nasz Syn nie miał uszkodzonego mięśnia, ale od urodzenia (cięcie cesarskie) odwracał głowę głownie na prawo. Pierwszą osobą, która zwróciła na to uwagę był mój Mąż - zauważył to już w szpitalu po porodzie, ale nikt się tym szczególnie nie przejął. Przez kolejne tygodnie nie zwracaliśmy na to uwagi, pochłonięci codziennymi obowiązkami przy dziecku, pediatra (na NFZ) również nie zauważył problemu. Ostatecznie uwagę na ten fakt zwrócił nam inny pediatra, do którego poszliśmy z zupełnie innym problemem. Uspokoił nas, twierdząc, że wg niego mięsień nie jest uszkodzony, a preferencja odwracania głowy na prawo to przyzwyczajenie jeszcze z czasów ciąży. Ale w tym momencie Synek miał już lekko zniekształconą główkę - na tyle, że zobaczyliśmy to dopiero, gdy pokazał nam pediatra. Zalecił udanie się do fizjoterapeuty - poszliśmy prywatnie - Syn miał już skończone 3 miesiące. Na rehabilitacji pokazano nam jak ćwiczyć i od tej pory ćwiczyłam z Synkiem codziennie. Problem zanikał bardzo powoli - co prawda Mały zaczął w końcu odwracać głowę na lewo, ale nadal prawa strona była jego ulubioną. Próbowaliśmy odwracać jego uwagę na prawo, ustawialiśmy łóżeczko tak, żeby na prawo była tylko ściana, a na lewo zabawki - pomagało, ale ni wystarczająco. Podkładanie pieluszki pod głowę i inne przeszkody nic nie dawały - Syn wściekał się i kręcił, dopóki nie dopiął swego. Zniekształcenie pogłębiało się - zaczęliśmy się bać, że wpłynie to już nie tylko na estetykę twarzy, ale i inne problemy (np. zez, zły zgryz). Zakupiliśmy poduszkę ortopedyczną i kształt główki po tygodniach zaczął się poprawiać. Dziś (11 miesięcy) nie jest idealnie, ale wg różnych pediatrów to zniekształcenie jest w stopniu akceptowalnym i jeszcze się wyrówna wraz z rozwojem dziecka. Syn już sam z własnej woli śpi odwracając głowę na lewo, ale wg mniej prawa strona nadal jest ulubioną (choć poprawa jest gigantyczna) i chyba tak mu już zostanie :) ja polecam przede wszystkim te poduszki (sa 3 rozmiary) - gdyby nie one, to nawet nie chcę myśleć co stałoby się z kształtem główki. I niestety - po raz kolejny zawiodłam się na lekarzach - gdyby nie upór i spostrzegawczość Męża, to nasz problem byłby bagatelizowany. Trzeba samemu obserwować i działać.

2019-09-06 17:18

JustynaSz123 u nas syn po 9 tyg nie umial odwrócić głowy. Krecz jest to naciągnięcie mięśnia przy którym pojawia się krwiak w wyniku urazu... Czasami dochodzi do uszkodzenia mięśnia, na szczęście u syna badanie USG wykluczyło uszkodzenie :) 

2019-09-05 19:57

Nie wiedziałam, że takie coś istnieje. Kurcze moja córka też przez dłuższy czas patrzyła w jedną stronę w szczególności na spacerach ale teraz jej przeszło. Jak zmuszałam do patrzenia w drugą to był wrzask i awantura. 

 

2019-09-05 16:12

Hej Pati1990 dawno mnie tu nie bylo ale mój mały Kubus pochłania cały mój czas :) w dalszym ciągu intensywnie chodzimy na rehabilitację choć miała 2tyg wolnego z powodu urlopu fizjoterapeuty. Kuba obecnie ma 7,5 miesiąca i jeszcze sam nie siedzi, a my razem z mężem nie sadzamy go, czekam az zrobi to sam. W tym tygodniu Kuba zaczął raczkować : ) oczywiście jeszcze wiecej jest pełzania jak raczkowania ale postepy sa :) 

2019-06-18 22:03

M.Kubusia co do tych pierwszych kroków to się jeszcze nie spiesze , bo dopiero się zacznie bieganie :D Troszkę tych zajęć macie ale lepiej się teraz tym zająć żeby było dobrze. U nas też nie ma stałych godzin na drzemkę zależy kiedy wstanie , jaka pogoda w sumie to wiele rzeczy od tego zależy także każdy dzień jest inny i nie wiadomo kiedy pójdzie spać i ile będzie spał . Wydaje mi się że nasze dzieciaczki są jeszcze za małe na stały rytm dnia . Chociaż moja koleżanka stara się mniej więcej usypiać o stałych porach ale jak mój czasami ma tyle energii to nie wiem co musiałabym zrobić żeby poszedł spać . Także u nas też póki co się nie sprawdza także się nie martw o to :) co do rozszerzenia diety to też byłam zielona , bałam się za to zabrać ale już jest lepiej . Najpierw były owoce i warzywa . Teraz gotuje mu kaszkę np jaglana z kukurydzą i ryżem bez glutenowa z hippa i dodaje np pół słoika owoców albo pół banana . Z takich rzeczy że tak powiem stałych to jadł chrupki kukurydziane , chrupki ryżowe, brokuła w całości i banana i powiem Ci że daje radę ciumkac połowa wyleci coś tam zje hehehe . Teraz będę wprowadzać mięso pierw kurczak później indyk , królik i jak mięsko zaakceptuje to wprowadzę raz bądź dwa razy w tygodniu rybkę . Póki co to daje mu pół na pół sama robię i słoiki ale jak zaczniemy z mięskiem to pierw słoiki jak zalapie to będę sama gotować . Zupy można zrobić i później zawekowac więc tak mam zamiar robić zawsze 2 tyg może w lodówce stać . A jak już wprowadzę gluten to zacznę jakieś placuszki z owocami robić też dla małego . Będę gotować to co dla nas zawsze mu coś dam . Ale i tak póki co czasami jak zje słoik to płacze bo chce jeszcze mleko więc zjada jeszcze mleko . Miesiąc temu ważył 8250g za tydzień mamy wizytę na pół roku . I 78cm dlugi . Także nie mam spiny bo mleko podstawa żywieniowa do roku powinno być . Z czasem też się polapiesz na początku ciemna magia dla mnie . Ale popytalam trochę koleżanek , pediatry poczytałam i jakoś poszło :)