Lista życzeń
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy

Rozwój i wychowanie (724 Wątki)

Jak poskromić Małego awanturnika?

Data utworzenia : 2014-10-06 13:23 | Ostatni komentarz 2014-10-08 21:01

AniaMama

3122 Odsłony
6 Komentarze

Mój 14 miesięczny syn zaczął wymuszac wszystko płaczem, a właściwie wrzaskiem który słyszą chyba wszyscy sąsiedzi.. Nigdy sie tak nie zachowywał, a od mniej więcej 2 tygodni gdy tylko jest ktoś oprócz naszej 2 w domu to jak usłyszy "NIE" lub " NIE WOLNO" zaczyna sią aria.. I tylko ja jestem dobra, z nikim innym zbytnio nie chce się nawet bawic. No chyba, że ja nie chcę czegoś zrobic to w tedy szuka aprobaty swojego zachowania u reszty domowników. Nie wiem jak sobie z tym radzic to moje pierwsze dziecko inie wiem zbytnio jak go okiełznac. Mieszkamy z moimi rodzicami oni mu pozwalają na więcej niż ja, czy to też może byc powód tych awantur?

2014-10-08 21:01

Witam, Bywa że ok. 15-18 miesiąca życia przychodzi okres zwany buntem dwulatka. Zdarza się, że zachowanie dziecka zmienia się z dnia na dzień, tak jak to opisujesz. To jak będzie to przebiegało, jak gwałtowny będzie miało przebieg i ile będzie trwało zależy od wielu czynników m.in. od temperamentu dziecka, sposobu wychowywania, tego co dzieje się aktualnie w życiu dziecka, w jakim otoczeniu jest wychowywane i jakie doświadczenia zbiera i pewnie jeszcze od wielu innych. W tym okresie jak i każdym innym bardzo ważna jest konsekwencja o której już forumowiczki pisały. To słowo klucz we wszelkich tematach związanych z wychowywaniem dzieci. Dziecko wchodzi w taki okres w którym sprawdza granice, ma już pewne umiejętności i możliwości ale chce więcej jednak nie jest w stanie więcej zrobić np. chce coś powiedzieć, a nie jest zrozumiane, chce coś co jest wysoko a nie może tam dosięgnąć itp. Bardzo istotne jest aby osoby które spędzają najwięcej czasu z dzieckiem, ważne osoby dla dziecka mówiły jeśli nie identycznym językiem to bardzo podobnym. Jeśli jedna osoba robi czy mówi tak a druga inaczej to dziecko ma mętlik w głowie i będzie się starało dążyć do tego aby jego potrzeba została zaspokojona, bo wie że jest to możliwe. Ważne aby ustalić granice i konsekwentnie ich pilnować. Powinny być one również dostosowane do wieku i możliwości dziecka np. wspólne sprzątanie zabawek po zakończonej zabawie i elastycznie zmieniane w miarę rozwoju dziecka. Psychologowie mówią o tym, że uporządkowany świat z zasadami jest okazywaniem miłości dziecku. Jeśli panują różne zasady to panuje też chaos, który wpływa na zaburzenie poczucia bezpieczeństwa a czasami też zaufania. Ważne jest aby zwracać uwagę na emocję dziecka, nie bagatelizować ich - "widzę, że się złościsz, ale nie dam Ci ciastka. Teraz jest pora obiadu". A słowo NIE i NIEWOLNO można zastąpić w inny sposób - "teraz jest obiad, ciastko będzie później". Można formułować tak wypowiedzi aby unikać wypowiadania tych alergicznych słów mówiąc jednocześnie to co chcieliśmy powiedzieć. Trzeba to trochę w sobie wyćwiczyć i na początku się pilnować, ale jest to pomocne. Jest to jednak stwierdzenie nie zgodne z wolą dziecka, więc tak czy inaczej może się spotkać z niezadowoleniem, ale jeśli będzie mniejsze czy złość będzie trwała krócej to znaczy że działa. pozdrawiam serdecznie i życzę cierpliwości, Marta Cholewińska-Dacka

2014-10-08 10:02

Musisz być konsekwentna i nie poddawać się jeśli sobie postanowisz że nie będziesz za dużo pozwalać to nie uginaj się , wiadomo że gdy dziecko płacze krzyczy to nerwy biorą górę i odpuszczasz ale musisz sobie postanowić że lament dziecka cię nie wzruszy . No i porozmawiaj z rodzicami to twoje dziecko i to ty decydujesz o wychowaniu powiedz szczerze co myślisz ponieważ jeśli teraz byś sama została z dzieckiem to nie dasz sobie rady . Ja mieszkam z rodzicami i powiedziałam im gdy tylko urodziłam że nie ma pobłażania ani rozpieszczania i nie ma moi rodzice nie ingerują w wychowanie mojej córki lecz trzeba określić pewne granice

2014-10-08 07:00

My również przez to przechodziliśmy, tylko trochę później, bo syn miał ok 3 la Dziewczyny dobrze radzą, bo jedynym rozwiązaniem jest stanowczość. Dziecku nie można pozwalać na wszystko, no potem konsekwencje są opłakane i jest coraz gorzej. U nas było to tak, że Filip jak coś chciał, a my nie chcięliśmy mu tego dać, to zaraz krzyczał, tupał i płakał, brałam go wtedy za ręke, sadzałam na łóżku, zamykałam drzwi i mówiłam spokojnym głosem, że jak się uspokoi i wypłacze to ma przyjść, bo ja będę czekała w drugim pokoju. Zawsze po ok 15min syn przychodził i wtedy spokojnie rozmawialiśmy dlaczego nie wolno i czemu się tak zachował. Robiłam tak za każdym razem i to bardzo pomogło. U Ciebie również ważne jest to byś porozmawiała z rodzicami, jeśli rodzice robią na opak, dziecko otrzymuje błędne sygnału i nie ma się co dziwić że gubi się w tym co mu wolno a co nie. Nie może być tak, że Ty czegoś zakazujesz, a dziadzkowie pozwalają. Konieczna jest spokojna rozmowa i wytłhmaczenie im, że takie zachowanie szkodzi dziecku. Wierzę że dasz sobie radę, a my chętnie służymy pomocą. Pamiętaj tylko że konsekwencja i szczera rozmowa to klucz do sukcesu, a wiem to z własnego doświadczenia.

2014-10-07 22:54

Tez jestem tego zdania ,ze musisz być stanowcza i konsekwentna .. Jak moja córeczka wymuszała wszystko płaczem kładłam ja na łóżko i zamykalam drzwi od pokoju . Gdy przestała płakać przyszla i przytulia mnie i na jakiś czas był spokój . A co do twoich rodziców musisz im powiedzieć ,ze skoro ty dajesz kary albo tlumaczysz nie powinni bronić dziecka bo potem ono się ,ze dziadek czy babcia obroni je..

2014-10-07 10:25

Zdecydowanie, synek zaczął sprawdzać na ile mu pozwolicie. Zaczyna na swój sposób wychowywać rodziców. Tak jak pisze Aniami, najważniejsze zebys się nie poddała i zawsze była konsekwentna. Mały niebawem zrozumie, ze nic tym nie wywalczy i tylko pogarsza swoja sytuację. Kiedys oglądałam program i tam za złe zachowanie stawiali dziecko do kąta. Najpierw mówiono,, ze tak nie wolno robić, tłumaczono dlaczego i mówiono, ze jeśli jeszcze raz tak zrobi to pójdzie na 5 minut do kąta. A jak już tam stanie to dokładnie pilnowano czasu i nie pozwolono dziecku odejść z tamtą wcześniej. Jak rodzice zadecydowali żeby stał to nie pozwolono mu usiąść. Pamiętam, ze jeden rodzic odkładał dziecko to tego kata chyba ze sto razy. Ale w końcu nauczyło się. U takiego małego dziecka można zastosować metodę zakazu oglądania bajek, odebraniu na jakich czas ulubionej zabawki czy odmówieniu wyjścia na plac zabaw. I najważniejsze jest to, żeby dziecko dobrze wiedziało za co dostał kare. Często rodzice karzą a dziecko nawet nie jest swiadome za co to.

2014-10-06 22:38

Przede wszystkim zelazna zasada- musisz byc konsekwenta. Nie poddawac sie na skutek placzu, nie ulegac, bo wtedy dziecko to wykorzysta i zauwazy jak reagujesz, ze wystarczy zrobci awanture, troche poryczec albo pokrzyczec i robisz co on chce. To ze awanturuje sie gdy jest kto inny pewnie wynika wlasnie z tego ze zauwazyl, ze dziadkowie na wiecej mu pozwalaja i ma szanse dopiac swego. Niestety musisz to przeczekac bo to zwykle taki etap przejsciowy, musisz zacisnac zeby i uzbroic sie w cierpliwosc a co najwaznijesze nie uginaj sie pod wlywem jego placzu. Tlumacz na spokojnie, nie podnos glosu, nie krzycz na niego. Gdy naprawde sie awanturuje i odtawia sceny to nie zwracaj na niego uwagi, zadbaj tylko o to zeby nie zrobil sobie krzywdy. Dziecko teraz Cie sprawdza, na ile moze sobie pozwolic, niedlugo sie zorientuje ze tak nic nie wskora i bedzie lepiej.