Karmienie butelką (473 Wątki)

Dopajanie wodą przy karmieniu butelką

Data utworzenia : 2014-11-03 16:54 | Ostatni komentarz 2014-12-14 16:49

Mlodamama

17819 Odsłony
57 Komentarze

Wiadomo, jak każda z nas przy pierwszym dziecku dopiero się uczy i z każdej strony słyszy przeróżne rady, niektóre z nich słyszymy że są dobre, a od kogoś innego że złe... Moja miesięczna córeczka jest karmiona piersią, ale też dokarmiam ją mlekiem Nutramigen, ostatnio ktoś mi powiedział że powinnam też dawać jej wodę przegotowaną lub mineralną z glukozą do picia.. Jak sądzicie? Wy podajecie wodę z glukozą? Mi się wydawało, że mleko z piersi gasi pragnienie...

2014-12-14 16:49

grenndream ja również poczułam się urażona, ale co zrobić. Każdy ma prawo do swojej opinii, do swojego zdania, ale nie narzucajmy go innym mamą, bo każda wie co jest dobre dla jej dziecka. Wydaje mi się, że każda z nas wolałaby karmić piersią, a pieniążki przeznaczyć na coś innego, ale jeżeli nie ma takiej możliwości, to nic na siłę. Niestety w naszych szpitalach, przychodniach panuje wręcz natarczywa nagonka na karmienie piersią, co jest naprawdę mocno irytujące, bo lekarze tylko mówią o tym, że źle pani robi, że powinna pani karmić piersią, bo to jest najzdrowsze, a nie starają się poznać przyczyny tego i nie starają się zrozumieć nas. Kiedyś powiedziałam mojemu mężowi, że jeśli jeszcze raz od lekarza usłyszę, że powinnam karmić piersią, to każę mu u siebie zamieszkać dopóki mój synek nie zacznie normalnie ciągnąć cyca, bo gadać to każdy potrafi. Całe szczęście, że nie musiałam się do tego uciekać. A co do pani dietetyk to sądzę, że jest to temat na inny wątek, jednakże pozwolę sobie zasugerować byś aniniani nie wierzyła tak w 100% swojej znajomej pani dietetyk.

2014-12-13 23:54

Moja córcia jest karmiona piersię i dokarmiana m/m i wcale jej nie podaje nic do picia - dostaje pierś na żądanie. Wcześniej próbowałam, ale mała zdecydowanie odmawiała jakiegokolwiek picia. Wode z glukoa bym nie podawała bo dla mnie głukoza to cukier,jakjuz to wodę mineralną niegazowaną..lub rumianek. Teraz gdy zaczęłam wprowadzać nowe smaki tzn, obiadki i deserki to mała zaczęła pić soczki i herbatki ip.ije je chętnie

2014-12-13 23:05

Justyna mam takie samo zdanie.... nie znoszę wmuszania karmienia piersią. Każda matka zdaje sobie sprawe ,że mleko matki jest najlepsze...ale nie oszukujmy się... to moja wola i to ja jestem matką...będę podawać dziecku to co będzie dla mnie najlepsze i mojego dziecka. Nie będę siebie katować dietami, stresem i wymogami.... ja bardzo cierpiałam przez karmienie piersia i krótkie wędzidełko dziecka...od samego początku dziecko było karmione po części mm i piersią... a co do uczulenia...to pani dietetyk igra ze zdrowiem dziecka...jesli jest stwierdzone uczulenie u dziecka to trzeba bardzo uważać...bo jak dziecko dozna szoku to może nie być odwrotu...jak dla mnie to lekkomyślne. To coś na zasadzie twierdzenia powiedzmy tej pary ,która chodziłą do rzekomo cudotwórcy znachora ,który wiedział co dla dziecka jest najlepsze i głoszenie wywodów,że mleko kozie rozcienczone z wodą jest lepsze od mm ,czy jakos tak. Przepraszam najmocniej ale naprawde denerwuje mnie coś takiego. Jestem w stanie zrozumieć,że ktoś jest innego zdania ale szanuje wybór innych matek..ale nie znosze jak ktoś wręcz wmusza sposób karmienia dziecka. To tak jakby ktoś kazał na siłe jeść mięso wołowe czy wieprzowe...którego wręcz nienawidze. Zresztą tu są tematy dotyczące karmienia butelką a nie piersią mamy a wątek dotyczy dopajania... dlatego troche tez wypowiedź jest niezgodna z tematem. Nie chce Pani urazić.,.nie to jest moim celem ale ja osobiście zostałam urażona...bo poczułam się jako ta zła matka ,bo karmię w tej chwili dziecko mm a nie piersia.

2014-12-11 22:57

aniniani a ja jestem przeciwniczką osób, które tak twierdzą, ponieważ nie biorą one pod uwagę faktu, że są mamy, które nie mogą karmić piersią, albo ich dzieci (jak w przypadku mojego synka) są wcześniakami ze słabym odruchem ssania.Mój synek był dwa dni w inkubatorze, był od początku na butelce, potem trudno było go przyzwyczaić do piersi i co mam na siłę zmuszać dziecko do piersi, mam patrzeć jak krzyczy, wygina się, robi się czerwone, tylko po to, by karmić piersią, bo jest taki trend, a osoba, która karmi mlekiem modyfikowanym jest powszechnie uważana za złą i wyrodną matkę, tylko, że nikt jej tego nie powie?! No, ja przepraszam wszystkich, ale ja dziękuję za takie "złote rady". Mleka modyfikowane mają naprawdę dobry skład i zawierają również prebiotyki.

2014-12-11 22:44

Jestem absolutnią przeciwniczką takich "złotych rad", mleko mamy to najlepsze co może być dla dzieciaczka! Żadna mieszanka ani żadne jedzonko nie da tyle wartości Twojemu maluszkowi co Twoje mleko;) jeśli chodzi o uczulenie na laktozę to też uważam to za naciąganie. Ķoleżanka dietetyczka poleciła kuzynce odstawić wszystko z nabiału z dietyn matki, wiem, że wydaje się to niemożliwe ale wierz że się da;) kuzynka jest już rok na takiej diecie k Ala jej córeczka bez problemu może jeść mleko mamci do dziś. Polecam zgłosić się do dobrego dietetyka;)

2014-12-11 17:10

Mój synek ma tak samo, bardzo, ale to bardzo je lubi, więc nie kombinuję z herbatkami, tylko je podaje. Czasem włożę tylko do podgrzewacza, by troszkę cieplejszy był. A tak na marginesie to powiem, wam, że osobiście soczku czystego marchewkowego bym nie wypiła, a jak próbowałam te z Hippa to nawet smaczne są, jak na czystą marchew. Skład też mają dobry. Ogólnie to ja i mój synuś jesteśmy zadowoleni i śmiało polecamy wszystkim mamom i ich pociechom.

2014-12-11 13:17

Justyna mój synek właśnie też dostaje soczki z Hippa i jest wniebowzięty jak je pije...pije je chętniej niż te herbatki :)

2014-12-10 15:35

Ja na początku, jak synek był na mieszance nie przepajałam go, gdyż nasza położna odradzała to, w wyniku czego m.in. dziecko dostało zaparć (dodam, że urodziło się w czerwcu). Dopiero po zmianie przychodni i lekarza, czyli jak synek miał 2-3 miesiace dopajałam go wodą, a teraz soczkami Hippa, które rozcieńczam z wodą i które nie zawierają grama cukru.