Karmienie butelką (441 Wątki)

gwałtowna zmiana sposobu karmienia

Data utworzenia : 2013-07-08 22:46 | Ostatni komentarz 2013-08-05 09:18

konto usunięte

5261 Odsłony
11 Komentarze

Dzień dobry, staję się matką karmiącą butelką na 5 dni, bo biorę antybiotyk (3 dni +2 na karencje). Mam pewne wątpliwości. Otóż: mała (5miesięcy) nie jest w stanie zjeść 180 ml na raz, je tylko połowę, tj. 90ml, czy w związku z tym mogę karmić ją częściej, ale mniejszymi porcjami, czy te 90 ma jej wystarczyć na 4 godziny? Córa jest przygotowana do karmienia butelką w zakresie: akceptacji butelki i smoczka, mleka (wybrałam bebiko 1). Ale co dalej? Rozpoczęłam jej rozszerzanie diety-ma już kilka dni zupki jarzynowej (po kilka łyżeczek na raz) za sobą,na razie bez glutenu jeszcze. Czy mam nagle zacząć traktować ją jak dziecko karmione butelką, czy jak dziecko karmione piersią? Rozumiem, że powinnam zaprzestać podawanie wit. D, a co z dopajaniem? mam jej podawać wodę czy herbatki? Plan mamy taki, żeby za te pięć dni bezwzględnie powrócić do piersi, mam nadzieje, że nam się to uda, więc córa na powrót stanie się dzieciem cycusiowym. Pomóżcie, bo ja się tu gubię

2013-08-05 09:18

Wiecie co, jesteśmy na etapie pół na pół. Mała musi dojeść z butli około 300ml dziennie.

2013-07-13 21:56

Dziękuję bardzo za odpowiedzi i rady. Dziś wracamy do naszego trybu karmienia. :)

2013-07-12 12:53

Witam serdecznie. Oczywiście traktujemy córeczkę nadal jak dziecko "cycusiowe". Obecny sposób karmienia jest przejściowy. Mała zjada z piersi tyle ile chce więc z butelki też próbuje sobie sama regulować. Proszę dać jej tyle ile chce i po 2 godzinach resztę. Malutka praktyczne je na żądanie. Nawet, jeżeli przedłuży się czas dokarmiania sztucznym mlekiem nie należy przestać podawać wit. D. Można dodatkowo wprowadzić kaszkę Sinlac, która jest smaczna, sycąca i bez glutenu. Przy karmieniu piersią i sztucznie (w niewielkiej ilości) nie trzeba dziecka dopajać. Oczywiście, jeżeli będzie bardzo ciepło a mała akurat w tym czasie chce więcej pić, można spróbować podać wodę do picia. W związku z tym, że sytuacja jest przejściowa a córeczka przybiera na wadze, wszystko jest pod kontrolą. Życzę sukcesów w karmieniu piersią i pozdrawiam

2013-07-12 12:40

Czasem jednak nie ma innego wyboru.

2013-07-12 11:04

Kochane mamy dzieci butelkowych- chciałam Wam powiedzieć,że szczerze Was podziwiam. Przez te 5 dni odczułam, jak bardzo jesteście niedoceniane. Dużo się mówi o karmieniu piersią. Dla mnie jest ono najnaturalniejsze i bardzo wygodne (pomijając kwestie korzyści dla dziecka). Karmienie butelką w moim odczuciu to mistrzostwo świata. Możliwe, że z czasem wchodzi w krew dziecku i rodzicom, ale mnie osobiście męczyła dbałość o te wszystkie szczegóły: higieny butelek i smoczków, ilości miarek, ilości wody, pór karmienia, dopajania, i przytomności w nocy, by dziecko nakarmić, ponosić, odbić (bo ja z małą śpimy razem i jak mała się naje to po prostu się odłącza i śpimy dalej). Szacuneczek wielki

2013-07-10 11:09

Jeszcze dodatkowo powiem że kiedyś czytałam gdzieś że jeśli dziecko ma problemy ze zrobieniem kupki to po nocnym śnie, jeszcze przed podaniem mleka/śniadania, można podać wodę do picia tylko że w takiej temperaturze jak do przygotowania mleka. U nas się kilka razy sprawdziło ale nie zawsze.

2013-07-09 14:59

Z wodą tak jak Pani Katarzyna radzi. Odnośnie jedzenia, spotkałam się z dwoma gatunkami dzieci: te które jedzą tyle ile im się da i takimi które jedzą tyle ile chcą. Nie wiem jak Twoja córka ale mój synek zawsze jadł tylko tyle ile chciał i ani trochę więcej.

2013-07-09 11:55

Wodę podawaj w temperaturze pokojowej. Jeśli malutka nie będzie chciała pić nic na sile spróbuj po chwili znowu może zmieni zdanie :)