Lista życzeń
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy

Zdrowie (1037 Wątki)

Brak ochoty na seks z mężem

Data utworzenia : 2023-08-16 14:08 | Ostatni komentarz 2024-03-26 21:15

Konto usunięte

527 Odsłony
28 Komentarze

<!--td {border: 1px solid #cccccc;}br {mso-data-placement:same-cell;}-->Witam moim problemem jest kompletny brak ochoty na sex z mezem . Gdy probuje mnie dotykac całować czy nawet przytulac odpycham go , nie wiem czemu czuję taka jakby niechęc do niego. Dodam że mam 25lata moj maz 24 , mamy dwuletnia coreczke i od trzech lat jestesmy małzenstwem . Malzenstwo bylo zwarte z milosci bardzo duzej milosci, tylko kiedys kochalismy sie codziennie nawet po kilka razy dziennie bylo nam ze soba cudownie. A teraz... wedlug mnie jest tragedia , czuje sie z tym okropnie bo jestem mloda i czuje ze trace to co powinno byc najpiekniejsze . Chciała bym kochac sie z mezem tak jak dawniej miec na siebie ochote , a ja sie czuje tak jakby mi on zbrzydl wiem ze to glupie ale tak sie czuje. Kocham go i jestem w stanie zrobic wiele by bylo tak jak kiedys , bo jednego jestem pewna jak bedzie tak dalej chyba sama pozwole mu odejsc gdyz szkoda mi go ze nie moze dotknac wlasnej zony a nie chce by sie meczyl , a ja przez to takze ciagle sie obwiniam mam ogromne wyrzuty sumienia . Dziwne stany , nachodza mnie rozne dziwne mysli , jestem smutna . Unikam wspolnego lezenia w lozku dłuzej , klade sie spac jak on juz mocno spi aby tylko sie nie przebudzil . Nie wiem czy to normalne ale kiedys kiedy jeszcze nie znalam moje meza bylam z jednym chlopakiem 4 lata i po ok 3 latach bylo dokladnie to samo tak jak teraz niechec do zblizen , zwiazek skonczylam ja bo poznałam mojego obecnego meza a myslalam ze poprostu przestalam kochac tego pierwszego i dlatego tak sie go brzydze. Nigdy nie spodziewalam sie ze znowu mnie dopadnie to samo , czy cos jest ze mna nie tak ?? chwilami to siedze i poplakuje bo wiem ze krzywdze meza i sama takze zle sie z tym czuje , nie potrafie sie cieszyc ze maz mnie bardzo kocha, jest uczciwy , szanuje mnie . Czego mi brakuje czy to jakas choroba?? Dodam ze gdy zmuszam sie do stosunkow czuje okropny bol, suchosc w pochwie taka jakby ciasnosc i myslami jestem zupelnie gdzie indziej czuje sie wtedy upokorzona i mam wtedy jeszcze gorsze wyrzuty sumienia .Bardzo prosze o jakas rade

2024-03-26 21:15

Mamusiadwochchlopcow od zawsze tak było czy zmniejszyło się po jakimś czasie?

2024-03-11 11:31

Ja mam libido na poziomie zero

2024-03-11 11:28

Ja podobnie jak Ty miałam libido niskie lub zerowe. Tak naprawdę zmuszałam się do zbliżeń z mężem wychodząc z założenia, że przecież to obowiązkowy etap w związku. Nie byłam chora, miałam prawidłowe wyniki. 

Później wzięłam rozwód i... po 13 latach odkryłam, że jednak seks jest świetny. Moje ciało się obudziło z zimowego snu, z nowym partnerem mogłabym nie wychodzić z łóżka. To uświadomiło mi, jak wiele czynników składa się na popęd seksualny kobiety. Nawet gdy wydaje nam się, ze w związku teoretycznie wszystko gra, okazuje się, że suma małych problemów i większych spięć sprawia, że nasz ogranizm się blokuje. Oczywiście nie polecam rozwodu, polecam tylko przyjrzeć się swojemu związkowi i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy na pewno w 100% jest to to, czego oczekujesz. Ze swojej perspektywy mogę stwierdzić, że z byłym mężem nie miałam ochoty chodzić do łóżka bo z czasem jego zachowanie doprowadziło do tego, że zaczęłam go traktować wyłącznie jak przyjaciela, później kolegę a na końcu nie czułam do niego już nic.I  podobnie jak u Was, zaczęło się od przysłowiowego piwa po pracy a skończyło się na terapii AA. 

Może wprowadzając drobne zmiany u Ciebie, zmieni się coś na lepsze. Jeśli zauważasz, że sytuacja powtarza się już z kolejnym partnerem to może warto poszukać pomocy u specjalisty. Czasem jest tak, że partner nie robi nic złego a problem leży w nas samych. Spróbuj iść do seksuologa lub psychologa. Trzymam kciuki by się udało coś zmienić  :)

2024-03-11 08:48

Mój też może nie codziennie, ale tak z dwa razy w tygodniu lubi sobie wypić piwo lub inny alkohol. Też mnie to denerwuje. Oprócz tego mój narzeczony chodzi na siłownię, więc próbuje mu tłumaczyć, że takie picie jest mało zdrowe i nie jak się ma do uprawiania sportu. Niestety nic nie dociera.

2024-03-08 22:17

Taki argument że piwo mu się należy trochę słaby. Ja bym argumentowała się tym że przy małych dzieciach trzeba być mobilnym w razie w do lekarza czy coś a w drodze dzieci obok wolą mame niż tate - wiec tata musi kierować.

2024-03-08 11:31

Ojej mój na codzień nie pracuje , wyjszdza za granice i wtedy go nie ma miesiąc . Ale No nie wyobrażam sobie by wracał z pracy i pierwsze co piwo bral

2024-03-08 09:34

Ewcia znam ten ból mój wchodząc po pracy otwiera puszkę z piwem a we mnie się gotuje. Żadne argumenty nie trafiają bo przecież jedno piwo po pracy się mu należy wręcz. Ostatnio mu powiedziałam że albo spanie z nami w pokoju albo piwo bo mi po prostu śmierdzi. Dobra niech się napije czasami ale nie codziennie. Teraz jak on otwiera piwo to ja milkne i się nic nie odzywam na żaden temat. Na razie pomaga haha albo się mnie pyta czy może jedno sobie wypić haha

2024-03-06 22:22

Kargaw może coś w tym jest , mój mąż ma nadciśnienie ostatnio czego wysokie ciśnienie, bierze też leki na kołatanie serca i mówi że w ogóle nie ma ochoty ale też ja mu powiedziałam że jak będzie pił wieczorem piwo to ja i tak nie będę przychodziła a on zawsze otwiera to piwo twierdząc że i tak dzieci chodzą późno spać bo młodszy o 21 a starszy  o 23 to że on o tej porze w pracy chodzi spać więc tak jest nauczony i sama nie wiem czemu tak ma ...ale mój mąż lubi sobie wieczorem wypić piwo a ja niestety tego nie toleruje i zawsze się o to wkurzam.