10.5.2021
Karmienie piersią nie zawsze jest łatwe. Sprawdź, jakie problemy pomoże rozwiązać laktator.
Konsultacja merytoryczna: lek. Alicja Kołodziejczyk-Nowotarska, Certyfikowany Doradca Laktacyjny (CDL), neonatolog
Po porodzie poprzez cesarskie cięcie laktacja może być opóźniona. Organizm mamy może mieć początkowo problem z wytwarzaniem mleka. Szczególnie wtedy, gdy dziecko zostaje oddzielone od matki.
W takiej sytuacji laktator przyda się do rozbudzenia i podtrzymania laktacji. Mama powinna używać go w miarę możliwości co 2-3 godziny, minimum 8 razy na dobę. Jeśli przystawia maluszka do piersi - to bezpośrednio po karmieniu lub między karmieniami. Na początku mleka będzie mało, ale odciągnięcie nawet paru kropli ma sens. Z czasem laktacja rozwinie się i pokarmu będzie prawdopodobnie dość, by móc karmić maluszka piersią.
Przedwczesny poród często wiąże się z tym, że dziecko nie ma w pełni rozwiniętej i skoordynowanej funkcji ssania i połykania, choć już na wczesnym etapie możliwe jest kangurowanie maluszka na piersiach i próby ssania nieodżywczego.
Z pomocą w rozkręceniu i podtrzymaniu laktacji przychodzi laktator. Dopóki maluszek nie będzie jadł samodzielnie, mama może odciągać pokarm, który będzie podawany mu np. przez sondę. Mleko mamy w takim wypadku staje się nie tylko pożywieniem, ale także lekarstwem dla dziecka. Pozwala mu budować odporność i wspomaga rozwój organizmu.
To problem utrudniający dziecku uchwycenie piersi. Można popracować nad brodawkami palcami, za pomocą strzykawki z odwróconym tłokiem ale można też użyć laktatora. Wtedy zalecane jest odciąganie pokarmu laktatorem po karmieniu i między karmieniami.
Nawał pokarmu może być bardzo niekomfortowy, a czasem wręcz bolesny. Pojawia się zwykle w 3-5 dobie po porodzie. Piersi stają się nabrzmiałe, twarde i przepełnione mlekiem. Aby delikatnie zmiękczyć brodawki, co pomoże dziecku w ich uchwyceniu, odciągnij przed karmieniem trochę mleka laktatorem lub ręcznie do uczucia ulgi. Nie odciągaj dużych ilości, gdyż to powoduje nadprodukcję pokarmu i może prowadzić do zastojów i stanów zapalnych piersi.
Na początku wiele mam ma wątpliwości czy mają wystarczająco dużo mleka. Również w okresach kryzysu laktacyjnego możesz mieć poczucie, że dziecko się nie najada. Zwykle jest to jednak chwilowe i wymaga częstszego przystawiania, by laktacja nadążyła za potrzebami dziecka.
Jeśli jednak dziecko słabo przybiera na wadze, moczy mniej niż 6 pieluszek na dobę, jest niespokojne między karmieniami może to świadczyć o niedoborze pokarmu. Aby zwiększyć produkcję mleka w piersiach pobudzaj dodatkowo laktację laktatorem między karmieniami (nadal jak najczęściej przystawiając dziecko do piersi).
Większość problemów zdrowotnych mamy nie jest przeciwwskazaniem do karmienia piersią. Zdarzają się jednak takie sytuacje, gdy choroba mamy lub przyjmowane przez nią leki wykluczają karmienie naturalne. Odciąganie laktatorem do uczucia ulgi sprawi, że piersi produkujące mleko nie będą boleć i pomoże łagodniej wyhamować laktację.
W przypadku tymczasowego przeciwwskazania odciąganie laktatorem podtrzyma laktację do momentu, gdy karmienie będzie na powrót możliwe. Jeśli wiadomo wcześniej o kuracji farmakologicznej, operacji, można zrobić zapasy odciągniętego mleka na czas przyjmowania leków lub pobytu w szpitalu.
Robienie zapasów mleka jest świetnym rozwiązaniem, gdy mama wie, że będzie musiała zostawić dziecko pod czyjąś opieką, gdy wraca na studia czy do pracy. Dzięki laktatorowi nie będzie konieczne rezygnowanie z karmienia maluszka swoim mlekiem i przestawianie go na mieszankę mleczną.