Karmienie piersią - wyzwania i sukcesy

Tylko nieliczne mamy karmią piersią bez najmniejszych przeszkód. Większość napotyka jakieś trudności. Warto to wiedzieć i potraktować problem jak wyzwanie. Przygotuj się na to wyzwanie - sprawdź nasze rady na najczęściej pojawiające się kłopoty z karmieniem piersią.

Beata Ciepłowska-Kowalczyk

W chwili gdy coś Cię boli, padasz ze zmęczenia, a dziecko wydaje się głodne i płacze, trudno spojrzeć na sytuację z dystansu. I normalne jest, że pojawiają się myśli: nie daję rady, nie umiem, chyba się poddam. W okresie laktacji takie kryzysy się zdarzają. Ale można je przezwyciężyć. A potem długo cieszyć się możliwością karmienia piersią swojego zadowolonego, rosnącego jak na drożdżach dziecka.

Obrzmienie i tkliwość piersi szybko miną

Trzeciego, czwartego dnia po porodzie piersi nagle powiększają się, stają się obrzmiale i tkliwe. To tzw. nawał pokarmu. Noworodek, często ssąc pierś, dał organizmowi mamy sygnał, że czas zwiększyć produkcję mleka. A ta ruszyła pełną parą. Ponieważ dziecko dopiero uczy się jeść, nie nadąża z wysysaniem pokarmu.

Nie próbuj opróżnić piersi, odciągając pokarm laktatorem, to tylko stymulowałoby większą produkcję. Za to jak najczęściej przystawiaj noworodka do piersi. Karm go na żądanie, a także wtedy, gdy czujesz, że piersi są przepełnione. Staraj się przystawiać dziecko w różnych pozycjach, także spod pachy. Jeśli malec nie może przyssać się do napęczniałej piersi, przed karmieniem odciągnij ręką trochę mleka. Zrób to także, jeżeli dziecko nie chce ssać, a ty czujesz, że biust nabrzmiewa. Ale nie odciągaj zbyt dużo, tylko tyle, by poczuć ulgę. Ulgę przyniesie Ci też chłodny okład na piersi. Po kilku dniach produkcja dostosuje się do potrzeb dziecka. Uczucie przepełnienia i tkliwości piersi wtedy minie.

Przystawianie nie jest takie trudne

Często w pierwszych dniach dziecko nie umie dobrze się przyssać – chwyta pierś zbyt płytko i mleko ledwie wypływa. Zdenerwowany ssak wypuszcza wtedy brodawkę i dalej płacze.

Usiądź wygodnie lub – jeśli ta pozycja jest dla Ciebie bolesna – połóż się na boku. Następnie przysuń dziecko do piersi. Gdy maluch poczuje zapach pokarmu, odruchowo zacznie szukać brodawki i szeroko otworzy buzię. Wtedy spokojnie „nałóż” ją na pierś tak, by wargi objęły całą brodawkę wraz ze znaczną częścią otoczki. Jeśli dziecko dobrze ją chwyci, brodawka znajdzie się głęboko w jego buzi, a dolna warga w czasie ssania będzie się lekko wywijać na zewnątrz. Pamiętaj, że masz przystawiać dziecko do piersi, a nie pierś do dziecka.

Jeśli mimo Twoich starań maluch wciąż nie może się dobrze przyssać i źle chwyta brodawkę, poproś o pomoc położną lub konsultantkę laktacyjną pracującą w szpitalu.

Bólowi brodawek można zaradzić

Jeśli mama nie przystawia dziecka prawidłowo do piersi, maluch może zbyt płytko chwytać brodawkę i podczas ssania zgniatać ją dziąsłami lub ocierać językiem. To zaś powoduje bolesne otarcia, które utrudniają karmienie piersią.

Pilnuj, by dziecko prawidłowo ssało pierś. Jeśli wargi tworzą ryjek lub są zassane do środka, a Ty czujesz silny ból w czasie karmienia (nie tylko gdy przystawiasz dziecko do piersi, ale też później), to znaczy, że coś jest nie tak. Najlepiej wtedy delikatnie przerwać karmienie, wsuwając koniec małego palca w kącik ust malca. Gdy przestanie ssać, spróbuj przystawić go jeszcze raz. W razie problemów zwróć się do konsultantki laktacyjnej lub poproś o pomoc położną środowiskową.

Między karmieniami często wietrz piersi. Dostęp świeżego powietrza przyspiesza gojenie. Używaj delikatnych, przepuszczających powietrze wkładek laktacyjnych. I często je zmieniaj. Po karmieniu rozsmaruj na brodawce i otoczce kilka kropli pokarmu (ma on właściwości kojące). Możesz również zastosować maść przyspieszającą gojenie brodawek. Jeżeli to wszystko nie przynosi efektów i karmienie wciąż sprawia Ci ból, koniecznie zgłoś się z dzieckiem do doradczyni laktacyjnej. Jeśli ból uniemożliwia Ci karmienie, odciągaj mleko i podawaj je niemowlęciu butelką ze smoczkiem o szerokiej podstawie i wolnym przepływie.

Mleka jest tyle, ile potrzebuje dziecko

W drugim miesiącu życia dziecka wiele mam znów przeżywa chwile zwątpienia. Piersi, dotąd pełne, teraz stają się miękkie, jakby produkcja pokarmu się zmniejszała. To pozory. Mleka jest wciąż tyle, ile trzeba – po prostu laktacja się unormowała. Malec sprawnie ssie i pokarm nie gromadzi się już w piersiach. Organizm mamy wytwarza go na bieżąco w czasie karmienia.

Niestety, miesiąc później zwykle znacznie wzrastają potrzeby, a co za tym idzie – apetyt szybko rozwijającego się niemowlęcia. Maluch znów częściej domaga się karmienia i potrafi godzinami ssać pierś. A wtedy w głowie mamy zwykle pojawia się ostrzegawcze światełko. Może jednak z tą produkcją coś jest nie tak? Może pokarmu jest za mało albo jest zbyt mało kaloryczny? Przecież dziecko wyraźnie się nie najada!

Nie martw się. Rzeczywiście maluch przeżywa teraz tzw. skok rozwojowy i potrzebuje więcej mleka. Często domagając się karmienia i ssąc pierś, daje organizmowi mamy sygnał, że trzeba zwiększyć produkcję. W tej sytuacji najlepiej na dzień czy dwa położyć się z dzieckiem do łóżka i pozwolić mu ssać do woli. Produkcja szybko wzrośnie i dostosuje się do potrzeb dziecka.

Nerwowe ssanie nie oznacza odrzucenia piersi

W trzecim, czwartym miesiącu czasem można mieć wrażenie, że dziecko przestaje być zainteresowane ssaniem piersi. W czasie karmienia wierci się i kręci, szarpie pierś, ciągnie brodawkę, próbując się rozglądać dookoła. To nie znaczy, że mleko mamy przestało mu smakować. Po prostu maluch dostrzega coraz więcej z otaczającego świata i jest go coraz bardziej ciekawy. Nic dziwnego, że trudno mu przez kilkanaście czy kilkadziesiąt minut skupić się tylko na ssaniu.

Na karmienie usiądź w spokojnym, zacisznym kącie, zasłoń okna, przycisz radio. Jeśli w domu jest więcej osób, toczą się głośne rozmowy, gra telewizor, wyjdź na czas karmienia do drugiego pokoju. Poza domem najlepiej karmić malucha w chuście. Pozwala ona osłonić małego ssaka przed natłokiem wrażeń i ułatwia mu spokojne ssanie.

Na częste nocne pobudki są sposoby

Bywa, że kryzys w laktacji pojawia się około piątego, szóstego miesiąca życia dziecka, kiedy maluch znów zaczyna częściej domagać się karmienia w nocy. I znów powraca obawa, że pokarmu jest za mało, że dziecko się nim nie najada. Do tego można usłyszeć (nawet od pediatry!), że czas przestawić malucha na mieszankę, bo mleko mamy nie ma już wartości. To nieprawda. Mleko mamy zmienia się wraz z potrzebami rosnącego dziecka, wciąż więc pozostaje dla niego idealnym pokarmem. Nie ma także obawy, że nagle go w piersiach zabraknie (jeśli tylko dziecko regularnie ssie).

Skąd więc bierze się ten nagły nocny apetyt? Przyczyną może być kolejny skok rozwojowy. Starsze niemowlę jest coraz bardziej aktywne. Obraca się na boki, turla po podłodze, próbuje pełzać. A na to wszystko potrzeba dużo energii, której dostarczają dziecku zawarte w mleku mamy tłuszcze. Tych ostatnich jest zaś więcej w pokarmie wytwarzanym w nocy.

Czasem powodem nocnych pobudek nie jest większy apetyt, ale ból i swędzenie dziąseł spowodowane ząbkowaniem. Maluch wtedy w ogóle jest bardziej marudny, mocno się ślini i wszystko próbuje wkładać sobie do buzi.

Jeśli wstajesz w nocy do dziecka, po prostu zabierz je do Waszego łóżka. Będziesz mogła wtedy karmić niemal przez sen. Jeśli dotąd malec był tylko na mlecznej diecie, pomóc może rozszerzenie jego menu. Zacznij podawać mu kaszki i przeciery z warzyw, najpierw same, a potem z dodatkiem mięsa, ryby, jaja. Dostarczą one dziecku sporo potrzebnej mu energii. Często skutecznym sposobem na budzenie się w nocy jest też podanie maluchowi przed snem sycącej kaszki.

Jeśli przyczyną nocnych pobudek jest ząbkowanie, przed snem posmaruj dziecku dziąsła żelem na ząbkowanie. A jeśli to nie wystarczy, możesz podać maluchowi wieczorem działający przeciwbólowo paracetamol lub ibuprofen dla niemowląt.

Nie zapominaj o sobie

Karmienie piersią może dawać ogromną satysfakcję, ale bywa też trudne i męczące. Ważne więc, by zadbać o swoje dobre samopoczucie.

Dbaj o swój komfort w czasie karmienia. Wygodny fotel lub kanapa sprawią, że czas karmienia będzie też czasem relaksu. Jeśli wolisz, karm dziecko w łóżku, na leżąco, drzemiąc przy okazji.

Nie stosuj na wszelki wypadek ścisłej diety. Restrykcyjny jadłospis nie sprzyja zdrowiu kobiety i fatalnie wpływa na jej nastrój. A dziecku zwykle nie jest potrzebny.

Kup sobie ładny biustonosz do karmienia. Bielizna dla karmiących mam powinna być wygodna, ale może być też seksowna.

Pamiętaj, że karmienie piersią nie musi wcale oznaczać uwiązania w domu. Maluch co chwila domaga się piersi tylko na początku. Później przerwy między karmieniami stają się dłuższe i można w tym czasie coś zaplanować. Jeśli chcesz wyjść z domu na dłużej, wcześniej odciągnij trochę mleka. Gdy przyjdzie pora karmienia, osoba opiekująca się dzieckiem poda mu Twój pokarm w butelce.

Podobne artykuły

Niemowlę przytula się do mamy i ssie mleko z piersi. Patrzy w obiektyw. ma brązowe oczy i blond wlosy. Mama przytula twarz do główki dziecka. Uśmiecha się. Ma na sobie szarą bluzkę. Czytaj więcej

Warto karmić piersią

Karmienie piersią to najlepszy sposób karmienia niemowląt. Przynosi wiele korzyści zarówno dziecku, jak i mamie. Poznaj zalety karmienia naturalnego.

Mama trzyma noworodka z objęciach i karmi go piersią. Ma ciemne włosy i beżową koszulę. Noworodek ma ciemne włosy i białe ubranko. W tle widać białą kołdrę. Czytaj więcej

Początki karmienia piersią

Jak długo i często karmić piersią? Jak zmienia się produkcja mleka po porodzie? Czym się różni siara od mleka właściwego? Jak przystawiać dziecko do piersi? Mamy zadają sobie te pytania na początku karmienia. ...

Mama karmi niemowlę piersią w pozycji spod pachy. Ma biały biustonosz do karmienia. Dziecko jest ubrane w białe ubranko i ułożone na poduszce do karmienia. W tle widać niebieską ścianę. Czytaj więcej

5 pozycji do karmienia piersią

Na początku mlecznej drogi karmi się często i długo. Dlatego niezbędne jest ułożenie się w wygodnej pozycji do karmienia. Zapoznaj się z 5 pozycjami polecanymi przez doradców laktacyjnych i wybierz najwygodniejszą.

Mama trzyma dziecko w objęciach i karmi je piersią. Ma na sobie białą bluzkę. Dziecko jest ubrane w białe body. Ma zamknięte oczy. W tle widać błękitną ścianę. Czytaj więcej

Karm piersią na zdrowie!

Często słyszy się, że karmienie piersią to ogromne poświęcenie kobiety dla dobra dziecka. Tymczasem ten sposób karmienia przynosi korzyści nie tylko maluchowi, lecz także karmiącej piersią kobiecie.

Mama siedzi na łóżku w sali poporodowej w szpitalu. Ma na sobie niebieską koszulę. Trzyma w ramionach niemowlę i karmi je piersią. Obok łóżka na stoliku stoi wazon z kwiatami i dwie kartki z życzeniami. Czytaj więcej

18 najczęściej zadawanych pytań o karmienie piersią

Czy dziecko się najada? Jak często przystawiać dziecko? Jak zwiększyć laktację? - poznaj odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania o karmienie piersią.

Mama siedzi na łóżku, na pościeli białej w szare paski i odciąga mleko laktatorem elektrycznym. Ma brązowe, upięte w kok włosy. Jedną ręką trzyma butelkę z lejkiem laktatora i przystawia do piersi, a drugą ręką ustawia parametry siły ssania.Ma na sobie szarą bluzkę i szare spodnie. W tle widać kaloryfer i roślinę doniczkową. Czytaj więcej

11 sytuacji, w których przyda ci się laktator

Laktator warto kupić jeszcze przed porodem. Służy do pokonania wielu problemów laktacyjnych, z którymi borykają się świeżo upieczone mamy. Sprawdź, kiedy przyda Ci się laktator.

Nasze produkty

Zgadza się warto zrobić rozeznanie, która maść ma dobry skład. Ale znać nazwę i niekoniecznie już kupować tylko poczekać. Sprawdzić działanie mleka i w razie czego pójść kupić tę konkretną maść, której skład mamy sprawdzony.
Kasia.S.
magros dokładnie najlepiej przed szałem zakupów sprawdzić skład, poczytać i nie kupować kota w worku ze względu na ładny "worek" ;)
agn_kaw
Aczkolwiek są maści, które mają takie ceny, a skład wcale nie jest jakiś oszałamiający, więc warto pamiętać aby nie przesadzać:)
magros