25.5.2018
Karolina Chojnowska, położna
Kwas dokozaheksaenowy (DHA) należy do grupy kwasów Omega-3, które z kolei zaliczane są do wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Odgrywa on niezwykle ważną rolę w rozwoju centralnego układu nerwowego oraz narządu wzroku dziecka, dlatego jest jednym z najistotniejszych składników diety kobiet ciężarnych i karmiących piersią.
Tempo rozwoju mózgu dziecka, szczególnie w trzecim trymestrze ciąży oraz w pierwszych miesiącach jego życia, jest zawrotne. Magazynowanie kwasu dekozaheksaenowego w OUN jest najwyższe od 20. tygodnia wieku ciążowego i trwa aż do 4. roku życia. Dlatego ważne jest, aby suplementację rozpocząć już od pierwszego tygodnia ciąży przede wszystkich u kobiet, które nie spożywają odpowiedniej ilości DHA w pokarmie.
Dostarczany DHA transportowany jest poprzez łożysko do płodu oraz do pokarmu kobiecego. Badania wykazują, iż odpowiednia jego podaż w okresie ciąży wynosi minimum 500 mg, ponieważ dopiero taka ilość kwasu powoduje jego wzrost w krwi pępowinowej. Dla kobiet w okresie laktacji również zalecana jest dawka w wysokości 500 mg. W przypadku kobiet o podwyższonym ryzyku wystąpienia porodu przedwczesnego zalecana dawka wynosi 1000 mg. Nie ma ustalonej górnej granicy ilości przyjmowanego DHA, gdyż nie odnotowano żadnych skutków ubocznym w związku ze znacznie zwiększoną podażą tego kwasu.
Przyjmowanie kwasu dokozaheksaenowy w okresie ciąży i laktacji pozytywnie wpływa przede wszystkim na rozwój dziecka. Zapewnia mu poprawę ostrości widzenia oraz prawidłowy rozwój poznawczy. Ponadto udowodniono, iż dzieci matek zażywających odpowiednią ilość DHA w ciąży i podczas karmienia piersią wykazują się wyższym ilorazem inteligencji. Kobiety zaś rzadziej doświadczają depresji poporodowej. Do obopólnych korzyści możemy zaliczyć wydłużony w niewielkim stopniu czas trwania ciąży oraz zapobieganie porodom przedwczesnym. Ponadto zażywanie DHA w ciąży powoduje wzrost urodzeniowej masy ciała noworodka.
Głównym źródłem DHA są algi morskie, tłuste ryby morskie, a także owoce morza. Nie wszystkie jednak są odpowiednie dla kobiet w okresie ciąży i laktacji. Powinny one unikać ryb i owoców morza, które zawierają wysoki poziom metali ciężkich, gdyż ich działanie jest teratogenne oraz neurotoksyczne dla płodu i dziecka karmionego piersią. Należą do nich przede wszystkim rekiny, mieczniki, tuńczyk, halibut czy też makrela.
Dozwolone jest spożywanie produktów o niskim poziomie metali ciężkich, które zawierają znaczną ilość DHA, są to m.in.:
krewetki,
łosoś atlantycki,
sola,
sum,
rdzawiec,
flądra,
dorsz atlantycki,
małże.
Należy jednak pamiętać, iż stanowczo przeciwwskazane jest ich spożywanie w surowej postaci. Wszystkie produkty powinny zostać poddane odpowiedniej obróbce termicznej. Także ryby wędzone nie są odpowiednie dla ciężarnych i karmiących piersią kobiet, gdyż proces wędzenia nie jest w stanie zagwarantować wyeliminowania wszystkich bakterii znajdujących się w rybie.