Poznaj korzyści dla Twojego dziecka i Ciebie płynące z karmienia piersią.
Dowiedz się jak karmić piersią i jak pokonać problemy związane z laktacją.
RODZICE
Widok sekcji
Artykuły
Filmy
Narzędzia

Uwaga! Ojciec z dzieckiem!

Młodemu tacie najtrudniej iść z dzieckiem na plac zabaw. Tam usłyszy czego nie umie, czego jego dziecku brakuje, i co na jego miejscu zrobiłaby dobra mama (babcia, opiekunka, ciocia - niepotrzebne skreślić). - Nie ukrywajmy, ojciec zajmujący się dzieckiem jest często odbierany jako dziwoląg, nieudacznik i mąż wyrodnej matki - śmieje się Paweł, dziennikarz z Warszawy, który przejął w swojej rodzinie większość „kobiecych” obowiązków. Przesadza? Pewnie trochę tak, ale bycie ojcem na pełnym etacie z pewnością nie jest proste.
Tata opiekujący się dzieckiem
Piotr Hykawy-Zabłocki | 6 stycznia 2013
69 komentarzy | Dodaj ocenę: (8)

Podejście do takich ojców jak Paweł zdradza zresztą język. Mówi się o nich „matkujący tatusiowie”. - Czemu matkujący? Bo przewijają, karmią i znają „Lokomotywę” na pamięć? A dlaczego nie tatusiujący tata? - wkurza się Robert, DJ z Poznania. On ma już dość żarcików i przytyków swoich znajomych i rodziny. Żeby nie denerwować więc Roberta i innych młodych ojców, nazwijmy ich „aktywnymi”, a nie „matkującymi”.

Kto nie był na placu zabaw w dzień powszedni przed południem, ten nie zrozumie, że dla młodego ojca to prawdziwe piekiełko. Dzieci szaleją w piaskownicach i na huśtawkach, a ławeczki wokół okupują babcie, opiekunki oraz młode mamy na urlopie wychowawczym. - I nagle pojawiam się ja z moją półtoraroczną córką Julką. Mówię dzień dobry i ruszam do zabawy z małą. Konsternacja i wreszcie pada pytanie, czy mama Julki zachorowała. Plus komentarz „biedny tata” - wspomina Paweł.

Aktywni tatusiowie wspominają, że na początku czuli podziw wszystkich kobiet: że im się chce, że mężczyzna, a zajmuje się dzieckiem, że taki fajny tata. Potem bywa gorzej. - Mnie zaskoczyło pytanie jakiejś starszej pani, czy moja żona umarła, czy się rozwiedliśmy. Nie chciała wierzyć, że ja tak sam z siebie przejąłem dużo rodzinnych obowiązków - opowiada Robert. On pracuje jako DJ, właściwie tylko w weekendy. Dlatego w dni powszednie zajmuje się swoim 3-letnim synem Maćkiem. - Teraz już poszedł do przedszkola, ale przedtem spędzałem z nim całe dnie. Plus gotowałem zupki. No i to ja nauczyłem go korzystać z nocnika - mówi Robert.

Po kilku tygodniach wszyscy rodzice, babcie i opiekunki na placach zabaw już się znają. Zaczyna się wtedy etap morderczych recenzji. - Dowiedziałem się, że jestem nieodpowiedzialny, bo nie myję co pięć minut córce rąk w piaskownicy, że mandarynki uczulają, choć moja córka nie miała żadnej wysypki, a nawet że za dużo do niej mówię i przeszkadzam innym - wspomina Paweł. Teraz mówi o tym z uśmiechem, ale wtedy jak mówi „otwierał mu się nóż w kieszeni”.

W zdominowanym przez kobiety świecie placów zabaw zachowanie ojców jest często krytykowane. Tymczasem specjaliści tłumaczą, że mężczyźni po prostu inaczej podchodzą do opieki nad dziećmi. Anne Krueger, autorka książki „Macierzyństwo. Pierwsze 12 miesięcy życia dziecka”, pisze, że ojcowie od początku pozwalają swoim pociechom na więcej (mężczyźni nazywają to pozwalaniem na eksplorowanie świata, kobiety - rozpuszczaniem dziecka), szaleją z dziećmi zamiast spokojnie się bawić i więcej żartują.

Plac zabaw to jednak pestka w porównaniu z reakcjami w pracy, wśród rodziny i znajomych. - Moja żona musiała tłumaczyć, że ja wcale nie jestem bezrobotny, że nie jestem niedorajdą życiowym - wspomina Tomek, ojciec 5-letniego obecnie Antka. Kiedy Antek był mały Tomek zaczął pracować w domu, głównie wieczorami. - Jestem grafikiem, projektuję okładki, kalendarze i takie tam, więc mi to nie przeszkadzało, a miałem frajdę z opieki nad dzieckiem. Moja żona pracuje w dużej firmie i urlop wychowawczy byłby dla niej zawodowym samobójstwem - tłumaczy. Problemy zaczęły się, gdy Tomek zmienił pracę. - Antek zaczął chodzić do przedszkola i to ja musiałem go odbierać. Żaden szef nie mógł zrozumieć, czemu chcę punktualnie kończyć pracę - wspomina. Po roku wszyscy się jednak przyzwyczaili. - Teraz już jest ok - twierdzi.

Paweł w ogóle nie miał problemów w pracy, bo pisze w domu. Gdy akurat trafiło mu się więcej pracy pomagała mu jego mama. - Kłopot był na spotkaniach z kumplami. Oni wymieniali redakcyjne ploteczki, a ja milczałem. Zrozumiałem wtedy, jakie ciężkie życie mają kobiety - śmieje się. Rozwiązanie przyszło samo. Gdy jego koledzy zostali ojcami Paweł stał się najchętniej zapraszaną osobą - jako ekspert od dzieci.

Aktywny ojciec to twardy orzech do zgryzienia dla rodziny. Jeśli rezygnuje z części dochodów, by zająć się dzieckiem, na bank przylgnie do niego łatka wyrodnego zięcia. - Ja tak miałem. Mimo że z żoną dobrze zarabiamy, to i tak słyszałem od teściów, że zamiast pracować narażam rodzinę na biedę! - mówi Robert.

To, że aktywne ojcostwo nie jest łatwym kawałkiem chleba potwierdza psycholog Maciej Ciechomski z poradni psychologicznej Pomoc Rodzicom. Jest ojcem 3-letniego chłopca i 5-letniej dziewczynki. Ze względu na obowiązki zawodowe często zajmuje się nimi więcej niż żona. - Gdy wchodzę z dziećmi do sklepu ludzie patrzą z podziwem, jakim jestem dzielnym tatą. A co ja niby robię specjalnego? Poszedłem z dziećmi do sklepu! - śmieje się.

Zaraz jednak poważnieje i tłumaczy, że aktywni ojcowie to w naszej kulturze nowość. - To coś innego. A inność może budzić lęk - mówi. Ludzie radzą sobie z lękiem na różne sposoby, poprzez recenzowanie aktywnych ojców, złośliwe komentarze czy mnóstwo irytujących dobrych rad. - Komunikaty te to często tzw. bierna agresja, z którą niestety trudno sobie radzić. Najważniejsza jest wysoka samoocena, przekonanie, że to, co robimy, jest słuszne. Wtedy komentarze o zarobkach, byciu pantoflarzem, czy nieumiejętności opieki nad dzieckiem nie są straszne - podpowiada Maciej Ciechomski.

Ojcowie mają jeszcze jeden problem. Matki w chwilach kryzysu szukają rad u koleżanek. Ojcowie - jak to faceci - zaciskają zęby i sami chcą radzić sobie z problemem. - Mężczyźni gorzej niż kobiety radzą sobie z poszukiwaniem wsparcia - potwierdza psycholog. - Faktycznie, bywa ciężko - przyznaje Robert. - Ale kiedy Maciek po raz pierwszy przytulił się do mnie i powiedział „Tatusiu, kocham”, zrozumiałem, że warto zajmować się dzieckiem. Żadne szukanie wsparcia nie było potrzebne - uśmiecha się DJ.

Aktualności
19 CZERWCA 2017
Nasza nowość - elektroniczny laktator LOVI Expert - od teraz dostępny w Twoim sklepie.
© by Lovi . Wszystkie prawa zastrzeżone.
Zadzwoń do nas:
tel. +48 46 858 00 00
(obsługa klienta czynna w godzinach od 8 do 15)
Newsletter
Zostaw nam swój adres e-mail, a co miesiąc
otrzymasz newsletter wypełniony nowościami.
W ramach naszej witryny wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.
AKCEPTUJĘ
';
ZAMKNIJ

Karmienie piersią jest jedynym naturalnym sposobem żywienia niemowląt i żaden preparat zastępujący mleko kobiece nie posiada identycznych właściwości, co mleko kobiece.
Bardzo dziękujemy za zgłoszenie się do testów butelki LOVI Medical+.
Z góry bardzo dziękujemy za opinię.

ANKIETA DOTYCZĄCA UŻYTKOWANIA BUTELKI LOVI MEDICAL+

Uprzejmie prosimy o zaznaczenie właściwej odpowiedzi lub odpowiedź na poniższe pytania:

Cz. I - wypełnić przed przetestowaniem butelki LOVI Medical+:

  1. Czy używała Pani butelki LOVI Medical+?
    TAK NIE
  2. Czy słyszała Pani o butelce LOVI Medical+? Jeśli tak, to skąd?
    nie słyszałam
    tak, z Internetu
    tak, od koleżanki/znajomej
    usłyszałam o niej w innych okolicznościach (jakich?):

cz. II - wypełnić po użyciu butelki LOVI Medical+:

  1. Czy butelka LOVI Medical+ spełniła Pani oczekiwania? W jakim stopniu?
  2. Czy smoczek dobrze się odpowietrza?
  3. Czy przejrzystość butelki jest porównywalna do innych butelek do karmienia?
  4. Jakie zalety posiada według Pani butelka LOVI Medical+ z dynamicznym smoczkiem?
  5. Czy zauważyła Pani różnice między karmieniem butelką LOVI Medical+ z dynamicznym smoczkiem a innymi butelkami ze smoczkiem z jednorodnego silikonu? Jeśli tak to jakie?
  6. Czy miała Pani jakiekolwiek problemy z użytkowaniem butelki LOVI Medical+? Jeśli tak to jakie?
  7. Czy zauważyła Pani różnicę pomiędzy poprzednio używaną przez Panią butelką LOVI (pyt. do Mam używających wcześniej butelki LOVI)
WYŚLIJANULUJ