Poznaj korzyści dla Twojego dziecka i Ciebie płynące z karmienia piersią.
Dowiedz się jak karmić piersią i jak pokonać problemy związane z laktacją.
RODZICE
Widok sekcji
Artykuły
Filmy
Narzędzia

(R)ewolucje domowe, czyli mama wraca do pracy

Pierwszy uśmiech Twojego maleństwa, jego pierwsze słowa, pierwsze chwiejne kroki - nie chcesz, by nic z tego cię ominęło. Z drugiej strony, pamiętasz, że przed urodzeniem dziecka chodziłaś do pracy i dawało ci to satysfakcję. Czy da się połączyć opiekę nad maleńkim dzieckiem z siedzeniem przed komputerem? Urlop wychowawczy z pracą zawodową? Jak najbardziej! Podpowiadamy, jak to zrobić.
Urlop wychowawczy a praca
LOVI | 1 września 2013
13 komentarzy | Dodaj ocenę: (4)

W czasie pierwszych tygodni i miesięcy życia dziecka niemal każdy dzień przynosi jakąś zmianę. Uśmiechy, spojrzenia, fakt, że maluch zaczyna rozpoznawać najbliższych i tak magicznie uspokaja się, gdy tylko jesteś blisko - to wszystko sprawia, że tworzy się między Wami niesamowita więź.

Z drugiej strony jako młoda mama jesteś zapewne bardzo zapracowana, ale zapracowana „domowo”. Ciężko Ci myśleć o czymś innym niż o problemach z ulewaniem przy porannym karmieniu, lekko zielonkawej kupce po obiadku czy tych dziwnych krostkach na plecach bobasa. Praca, ale ta zawodowa, może się okazać dla Ciebie nie tylko źródłem dodatkowego dochodu i satysfakcji, ale także odskocznią, może nawet formą... relaksu.

Wracam do pracy - od czego zacząć

W najłatwiejszej sytuacji są te mamy, które wykonują wolny zawód. Jeśli tylko przed porodem większość czasu w pracy spędzałaś przy komputerze albo wisząc na telefonie, jesteś architektem, księgową, tłumaczem, dziennikarką, korektorką, przypomnij sobie, ile razy „zabierałaś pracę do domu”. Skoro kiedyś nadgodziny wypracowywałaś po nocach, to teraz te same zadania możesz wykonywać, np. gdy maluch śpi.

Powrót w zawodowy świat warto zaplanować wcześniej. Zacznij od oszacowania, ile będziesz w stanie wygospodarować czasu wolnego, ale tak, by nie zarywać co drugiej nocy, a potem maszerować na spacerze za wózkiem z powiekami na zapałkach. Być może dobrym pomysłem będzie przemyślenie podziału domowych obowiązków. Sprzymierzeńcem jest także rutyna, która króluje w grafiku Twojego dziecka - być może właśnie czas jego południowej drzemki będzie dobrą porą, by usiąść i popracować lub wykonać kilka służbowych telefonów.

Wpasować pracę w domowy grafik

Gdy już wiesz, na ile możesz sobie pozwolić, zastanów się, co chcesz robić. Prawo daje matkom na urlopie wychowawczym wiele możliwości.

Jeśli Twój czas jest ograniczony, bo np. poza kilkumiesięcznym bobasem masz także starsze dzieci, możesz zdecydować się na pracę na podstawie umowy zlecenia bądź umowy o dzieło. Może to być np. część Twoich dawnych obowiązków. Sama zdecydujesz, czy pracujesz kilka razy dziennie po pół godziny, czy może poświęcasz na to kilka wieczornych godzin. Ważne, by zadanie było gotowe w terminie ustalonym z przełożonym. Wykonywanie telefonów możesz sobie zostawić na czas porannego spaceru, gdy dziecko śpi, a podliczanie faktur na wieczór, gdy do domu wraca stęskniony tata i razem z maluchem szaleją w łazience w czasie kąpieli.

Mama domowa i telepracownik

Im dziecko jest starsze i im pewniej Ty czujesz się w roli mamy, tym więcej jest możliwości dodatkowej pracy. Jeśli Twój partner ma nienormowany czas pracy albo w pobliżu jest chętna do pomocy babcia, możesz zastanowić się nad telepracą. I tu znowu możliwości jest kilka - jeśli to, co do tej pory wykonywałaś w swojej firmie, można z powodzeniem realizować w domowych pieleszach za pomocą telefonu i komputera z dostępem do Internetu, zwróć się z taką propozycją do szefa.

Jeśli jednak charakter Twojej pracy z góry to wyklucza, możesz - pozostając na urlopie wychowawczym - znaleźć sobie dodatkową pracę, ale taką, którą da się wykonywać z domu. Prawo dopuszcza bowiem zatrudnianie mam na urlopie wychowawczym maksymalnie na pół etatu. Gdyby przeliczyć to na pracę biurową, są to cztery godziny dziennie. Nie musi to być jednak tak ściśle określone - telepraca nie przewiduje „przyspawania” do komputera w konkretnych godzinach. Tu znowu ważne jest, byś zrobiła to, na co się umawiasz z szefem w danym terminie. Czy po wieczornej kąpieli, czy jeszcze przed poranną pobudką malucha - decydujesz sama.

W każdym wypadku jest jeszcze jedno istotne zastrzeżenie: praca w czasie urlopu wychowawczego musi łączyć się z opieką nad dzieckiem. Nie może być sytuacji, w której Ty siedzisz w domu przy komputerze, a maluch jest w żłobku albo u babci. Oczywiście nie chodzi tu o to, byś nie odstępowała dziecka na krok i nie mogła zostawić go z babcią czy nianią raz na jakiś czas na kilka godzin. Ważne jest, by nie zapomnieć, po co jest coś takiego jak urlop wychowawczy.

Wracam do pracy, ale tylko trochę...

Nawet powrót do pracy w biurze nie musi oznaczać konieczności rozstawania się z dzieckiem na całe dnie. Tu znów z pomocą przychodzi nam prawo, które daje młodym mamom pewien przywilej. Jeśli wracasz do pracy po urlopie macierzyńskim, to tak długo, jak przysługuje Ci urlop wychowawczy - czyli aż maluch nie skończy czterech lat - możesz zwrócić się do pracodawcy o obniżenie czasu pracy nawet o połowę. Oznacza to, że jeśli przed zajściem w ciążę pracowałaś po 8 godzin dziennie, teraz może to być np. 6 czy minimalnie 4 godziny - być może właśnie tyle trwa popołudniowa drzemka twojego malucha! Oczywiście proporcjonalnie do tego obniża się wynagrodzenie, ale nie ma konieczności zapisywania dziecka do żłobka czy zatrudniania niani na pełny etat. Tu nieoceniona może się okazać pomoc babci i przede wszystkim partnera. Warto też wybrać takie godziny pojawiania się w biurze, by po drodze nie stać w potężnych korkach. Jeśli będziesz jeździła do pracy na 9, z 4 godzin z dojazdem może się zrobić 6...

Pracujesz? Masz do tego prawo!

Jeśli podjęłaś decyzję lub życie tak się ułożyło, że musiałaś wrócić do pracy na pełny etat, nie zapominaj, że nadal możesz korzystać z matczynych przywilejów. Jeśli mama karmiąca piersią pracuje mniej niż 6 godzin, ma prawo do półgodzinnej przerwy na karmienie; jeśli praca trwa więcej niż 6 godzin, przerwy są dwie. Co jednak, jeśli nie ma możliwości, by ktoś dowiózł Ci głodnego malucha do pracy? Możesz wykorzystać ten czas na spokojne ściągnięcie pokarmu laktatorem. Możesz też skumulować przerwy - porozmawiaj z szefem i wychodź z pracy godzinę wcześniej.

W czasie tej samej rozmowy możesz poruszyć także temat wprowadzenia tzw. ruchomych godzin pracy. Ustala się przedział godzinowy, w jakim będziesz pojawiała się w pracy. Chodzi o to, byś nie gnała na złamanie karku, jeśli maluch pewnego dnia rano dłużej pośpi i nie wyrobisz się z karmieniem. Jeśli zaś obawiasz się momentu rozstania, być może łatwiej Ci będzie wyjść, jak dziecko będzie jeszcze smacznie spało. Wtedy oczywiście odpowiednio wcześniej kończysz pracę.

Musisz także wiedzieć, że jako młoda mama jesteś pod szczególną ochroną. Nie można obciążać się nadgodzinami, pracą po nocach czy męczącymi delegacjami, chyba że sama wyrazisz na to zgodę.

Wiele młodych mam zapomina, że mają także inny przywilej. Jeśli jesteś zatrudniona na podstawie umowy o pracę, w ciągu roku przysługują Ci dwa dni opieki nad dzieckiem. Warto o tym pamiętać, bo nie jest to zwykły urlop, a takie dni niewykorzystane w danym roku po prostu przepadają.

Aktualności
19 CZERWCA 2017
Nasza nowość - elektroniczny laktator LOVI Expert - od teraz dostępny w Twoim sklepie.
© by Lovi . Wszystkie prawa zastrzeżone.
Zadzwoń do nas:
tel. +48 46 858 00 00
(obsługa klienta czynna w godzinach od 8 do 15)
Newsletter
Zostaw nam swój adres e-mail, a co miesiąc
otrzymasz newsletter wypełniony nowościami.
W ramach naszej witryny wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.
AKCEPTUJĘ
';
ZAMKNIJ

Karmienie piersią jest jedynym naturalnym sposobem żywienia niemowląt i żaden preparat zastępujący mleko kobiece nie posiada identycznych właściwości, co mleko kobiece.
Bardzo dziękujemy za zgłoszenie się do testów butelki LOVI Medical+.
Z góry bardzo dziękujemy za opinię.

ANKIETA DOTYCZĄCA UŻYTKOWANIA BUTELKI LOVI MEDICAL+

Uprzejmie prosimy o zaznaczenie właściwej odpowiedzi lub odpowiedź na poniższe pytania:

Cz. I - wypełnić przed przetestowaniem butelki LOVI Medical+:

  1. Czy używała Pani butelki LOVI Medical+?
    TAK NIE
  2. Czy słyszała Pani o butelce LOVI Medical+? Jeśli tak, to skąd?
    nie słyszałam
    tak, z Internetu
    tak, od koleżanki/znajomej
    usłyszałam o niej w innych okolicznościach (jakich?):

cz. II - wypełnić po użyciu butelki LOVI Medical+:

  1. Czy butelka LOVI Medical+ spełniła Pani oczekiwania? W jakim stopniu?
  2. Czy smoczek dobrze się odpowietrza?
  3. Czy przejrzystość butelki jest porównywalna do innych butelek do karmienia?
  4. Jakie zalety posiada według Pani butelka LOVI Medical+ z dynamicznym smoczkiem?
  5. Czy zauważyła Pani różnice między karmieniem butelką LOVI Medical+ z dynamicznym smoczkiem a innymi butelkami ze smoczkiem z jednorodnego silikonu? Jeśli tak to jakie?
  6. Czy miała Pani jakiekolwiek problemy z użytkowaniem butelki LOVI Medical+? Jeśli tak to jakie?
  7. Czy zauważyła Pani różnicę pomiędzy poprzednio używaną przez Panią butelką LOVI (pyt. do Mam używających wcześniej butelki LOVI)
WYŚLIJANULUJ