Miękkie, jakby puste piersi

Jeśli masz miękkie piersi, które sprawiają wrażenie pustych, to znaczy, że najprawdopodobniej Twoja laktacja unormowała się i funkcjonuje prawidłowo, czyli piersi produkują tyle mleka, ile potrzebuje dziecko.

Jeśli nadal się martwisz, zajrzyj do rozdziału:

  • Za mało pokarmu Czytaj

Za mało pokarmu
To najczęstszy powód decyzji o odstawieniu lub dokarmianiu dziecka, a jednocześnie powód zwykle nieprawdziwy...

Laktacja rusza już w 16. tygodniu ciąży. Poród i ssanie dziecka to wystarczające sygnały do tego, by laktacja ostatecznie wystartowała. Dalej „machina” laktacyjna  napędza się sama – ssące dziecko pobudza przysadkę mózgową do produkcji odpowiednich hormonów, a one zawiadują wytwarzaniem i wypływem mleka z piersi, mobilizując niemowlę do dalszego ssania. A ssanie znów wysyła sygnał do mózgu, by uwolnił prolaktynę odpowiedzialną za wytwarzanie mleka - i tak w kółko. Krótko mówiąc – wystarczy, że maluch ssie, by produkowało się mleko – zawsze świeże, zawsze na czas i bez limitu.  Oczywiście zdarzają się sytuacje, w których coś przeszkadza w sprawnym funkcjonowaniu laktacji. Zwykle jednak są to problemy, które da się rozwiązać.

Przyczyny

Najpierw warto wyjaśnić, skąd biorą się podejrzenia o brak pokarmu. Oto lista spraw, którymi nie warto się martwić:

  1. Często winne jest otoczenie. Niestety wciąż krążą wyssane z palca historie o tym, że piersi mogą być za małe, by kobieta mogła karmić albo że mama karmiąca musi pić mleko krowie, w przeciwnym razie nie będzie miała pokarmu... Nadal przekonuje się kobiety po cesarskim cięciu, że tylko poród naturalny uruchamia laktację. Nie wierz w to wszystko. Wielkość piersi nie ma praktycznie żadnego znaczenia, jeśli w to wątpisz, poczytaj wypowiedzi forumowych mam karmiących. Podobnie picie mleka nie ma żadnego związku z produkcją kobiecego pokarmu (czy krowa pije jakieś mleko, by produkować własne?). Po cesarskim cięciu można z powodzeniem karmić dziecko, trzeba je po prostu jak najszybciej po porodzie przystawić do piersi, by uruchomiło laktację (wszystko jest przecież przygotowane już od 16. tygodnia ciąży!).  

  2. Mleko, które wypływa z piersi tuż po porodzie to „siara”, czyli mleko początkowe. Jest żółte i zamiast płynąć, raczej kapie, co może wywołać niepokój młodych mam. Spokojnie, wszystko jest w porządku! Siara zawsze tak wygląda – wydaje się, że jest jej mało, lecz z pewnością wystarczy, by nasycić noworodka, którego potrzeby są w pierwszej dobie niewielkie.

  3. Czasami mamy karmiące niepokoją się tym, że ich piersi (w pierwszych tygodniach wyraźnie pełne mleka) z czasem stają się miękkie. Czy to znaczy, że są puste? Nie! Miękkie piersi to zwykle dobry znak – to informacja o tym, że laktacja się unormowała i działa prawidłowo. Po kilku tygodniach karmienia piersi dostosowują się do rytmu i potrzeb dziecka, dlatego pokarm nie gromadzi się w nich „na zapas”, lecz jest produkowany „na bieżąco”. Rozpoczęcie mlecznej uczty przy piersi działa jak złożenie zamówienia w restauracji szybkiej obsługi – natychmiast po zgłoszeniu zapotrzebowania, zamówienie jest realizowane. Obowiązuje zasada podaży ściśle uwarunkowanej popytem. Dlatego miękkie piersi wcale nie oznaczają, że nie ma w nich mleka - będzie, gdy maluch zacznie ssać.

  4. Niektóre mamy karmiące, chcąc sprawdzić, czy w piersiach rzeczywiście jest mleko, próbują je wycisnąć i jeśli nic nie wypływa (albo wypływa niewiele), zamartwiają się, że pokarm zanika. Tymczasem, technika ssania piersi przez dziecko nie przypomina wyciskania mleka ręką. Nie martw się - to, że wyciskasz niewiele mleka, nie oznacza jego braku. Prawidłowo ssący maluch wydobędzie z Twojej piersi tyle pokarmu, ile mu potrzeba.

  5. Laktacja rusza pełną parą 2.- 3. dnia po porodzie. Do tego czasu ilość mleka w piersiach może wydawać Ci się niewielka, ale naprawdę wystarczy, by zaspokoić potrzeby dziecka. Spokojnie przystawiaj malca jak najczęściej i nie staraj się ograniczać czasu, który chce spędzić przy piersi. Jeśli pozwolisz maluchowi jeść, ile chce i jak długo chce, na pewno „rozkręci” Twoją laktację.

  6. Noworodki ssą bardzo często i długo. Zaskoczone tym i wyczerpane mamy mogą na tej podstawie dojść do błędnych wniosków, że dziecko się nie najada i dlatego wciąż chce jeszcze i jeszcze... Tymczasem taka sytuacja jest jak najbardziej normalna, a nawet zaplanowana przez samą naturę. Noworodek musi dużo ssać, by zapewnić sobie pokarm - dzięki intensywności karmienia laktacja ustala się na odpowiednim poziomie. Poza tym ssanie, zwłaszcza u takiego malucha, spełnia jeszcze inne funkcje – zapewnia bliskość mamy, daje poczucie bezpieczeństwa i oparcia w tym nowym, nieznanym świecie, a także dostarcza wszystkiego, co niezbędne do zdrowego rozwoju.

Bywa, że piersi naprawdę produkują mniej mleka. W takiej sytuacji trzeba jak najszybciej zareagować – wytropić przyczynę i usunąć ją. W przeciwnym razie, pokarmu rzeczywiście będzie coraz mniej. Oto lista przyczyn, którymi trzeba się zająć:

  1. Dopajanie lub/i dokarmianie dziecka
    Jeśli podajesz maluchowi coś oprócz mleka z piersi, tym samym zmniejszasz częstość karmień. Niemowlę rzadziej zgłasza swoje „zapotrzebowanie” na mamine mleko, więc piersi produkują go coraz mniej. Pamiętaj, że obowiązuje zasada „popyt-podaż”: im mniej karmisz, tym mniej masz mleka.

  2. Nieprawidłowe chwytanie i ssanie piersi
    Dziecko, które zbyt płytko uchwyci pierś (w buzi ma tylko brodawkę), nie ma możliwości najeść się do syta, ponieważ nie masuje językiem otoczki. W rezultacie pierś nie jest ani wystarczająco opróżniana, ani stymulowana. Dlatego dochodzi do bolesnych zastojów i zmniejszonej produkcji mleka.

  3. Płaskie lub wciągnięte brodawki
    Jeśli masz płaskie lub wciągnięte brodawki dziecko może (choć wcale nie musi!) mieć problem z właściwym uchwyceniem piersi. Zajrzyj do porad w rozdziale Płaskie brodawki.

  4. Rezygnacja z karmień nocnych
    Noworodki i młodsze niemowlęta powinny być karmione także w nocy, by nie doszło do zmniejszenia poziomu prolaktyny. Nie oznacza to, że co 2-3 godziny musisz budzić dziecko. Jednak nocna przerwa w karmieniu nie powinna być dłuższa niż  5-6 godzin. Zwykle takie nocne ssanie i tak odbywa się w półśnie, więc po nasyceniu malucha, możesz spać dalej.

  5. Karmienie według ustalonych godzin
    Piersią trzeba karmić na żądanie, a jeśli maluch zgłasza chęć ssania piersi rzadko albo wcale, sama musisz pamiętać o regularnym przystawianiu oseska do piersi (minimum 8 razy na dobę). W przeciwnym razie piersi nie odczytają rzeczywistego zapotrzebowania na mleko. Dostosują produkcję do rzadszych karmień i w rezultacie maluch otrzyma mniej mleka.   

  6. Palenie papierosów
    Nikotyna może zmniejszać produkcję mleka, poza tym przenika do pokarmu i szkodzi dziecku.

  7. Przyjmowanie niektórych leków
    Czasem zdarza się, że mama ciężko choruje i musi przyjmować leki, które hamują laktację. Jeśli tak jest w Twoim przypadku, porozmawiaj z lekarzem o wpływie kuracji na karmienie.

  8. Stres i zmęczenie mamy
    Jeśli mama jest wyczerpana lub zdenerwowana, pokarm wolniej wypływa. Dzieje się tak dlatego, że stres i zmęczenie blokują produkcję oksytocyny, która odpowiada za prawidłowy wypływ pokarmu. W takiej sytuacji mleko, choć jest, nie płynie z piersi – głodny maluch się złości, a mama natychmiast podejrzewa się o zanik pokarmu (zajrzyj też do Zastój pokarmowy).

  9. Pozostałości łożyska w macicy
    Pozostawione w macicy fragmenty łożyska blokują produkcję prolaktyny, hormonu niezbędnego do wytwarzania pokarmu. To jednak zdarza się naprawdę baaardzo rzadko i tylko w okresie połogu! Jeśli chcesz się upewnić, że to Cię nie dotyczy, porozmawiaj z ginekologiem.

Co możesz zrobić

Wielu doradców laktacyjnych powtarza, że „pokarm powstaje w głowie”. I to prawda. Przy karmieniu piersią bardzo ważne jest to, co się myśli i czuje. Jeśli jesteś przekonana, że chcesz karmić – pokonasz przeszkody. Dlatego zacznij od pozytywnego myślenia.

  • Gdy coś cię niepokoi, nie zakładaj od razu najgorszego. Spokojnie zastanów się, czy maluch dobrze chwyta i ssie pierś, czy karmisz w wygodnej dla niego i dla siebie pozycji. Rady znajdziesz w rozdziałach: Nieprawidłowy sposób chwytania i ssania piersi przez dziecko, Jak prawidłowo przystawić dziecko do piersi oraz Pozycje do karmienia piersią.

  • Karm „na żądanie”, by malec jadł tyle, ile potrzebuje i stymulował laktację według swoich potrzeb.

  • Jeśli masz w domu małego śpiocha, pilnuj, by jadł przynajmniej 8 razy na dobę (to ważne zarówno dla dobra dziecka, jak i dla funkcjonowania laktacji).

  • W pierwszym półroczu życia dziecka nie dopajaj go i nie dokarmiaj (zajrzyj do Dziecko woli butelkę).

  • Nie rezygnuj z nocnego karmienia (karm w nocy przynajmniej raz). Jeśli męczy Cię wstawanie do dziecka, przemyśl spanie z nim w jednym łóżku. Wiele mam podejmuje taką decyzję i rzeczywiście znacznie mniej odczuwa uciążliwość nocnych karmień.

  • Zadbaj o siebie. Dobrze się odżywiaj, staraj się odpoczywać, poszukaj dla siebie jakichś form relaksu. Nie wahaj się prosić o pomoc, gdy czujesz się wyczerpana i przygnębiona.

  • Jeśli problemem jest nie tyle brak pokarmu, co zablokowanie jego wypływu (a wypoczynek i spokój niewiele pomagają), możesz poprosić lekarza o oksytocynę.  W takich sytuacjach stosuje się oksytocynę w płynie (taką jak do iniekcji), nawilżając nią gaziki i wkładając w dziurki do nosa na 5 min przed karmieniem/odciąganiem - ułatwia samoczynny odruch wypływu pokarmu. Nie powinno się jej stosować dłużej niż kilka razy i tylko po konsultacji z lekarzem lub konsultantem/doradcą laktacyjnym.

  • Pij herbatkę pobudzającą laktację.

  • Jeśli dziecko słabo ssie i mimo Twoich starań wciąż nie nauczyło się prawidłowo chwytać piersi, odciągaj mleko ręcznie lub laktatorem, by utrzymać laktację. Postaraj się podawać odciągnięte (a gdy trzeba także sztuczne) mleko w sposób niezaburzający naturalnego rytmu ssania.

  • Jeśli wróciłaś do pracy i chcesz, by w czasie Twojej nieobecności maluch nadal jadł Twoje mleko (i żeby laktacja się nie zmniejszyła), musisz odciągać mleko także w pracy (przerwy powinny być nie dłuższe niż cztery godziny).

  • Wszystkie leki, które przyjmujesz w czasie karmienia piersią, koniecznie konsultuj z lekarzem. Gdy lekarz przepisuje Ci nowe leki, zawsze przypominaj mu, że karmisz naturalnie.  

Czy możesz nadal karmić piersią

Koniecznie! Tylko częste i wystarczająco długie ssanie piersi przez dziecko pobudza i utrzymuje laktację. W sytuacjach szczególnych, gdy z jakichś powodów maluch nie może jednak ssać piersi, a Tobie zależy, by karmić go swoim mlekiem, regularnie odciągaj pokarm i podawaj maluchowi.

Zajrzyj też do: Kiedy dziecko nie może ssać piersi, Sposoby podawania mleka z piersi.

Miękkie, jakby puste piersi

Jeśli masz miękkie piersi, które sprawiają wrażenie pustych, to znaczy, że najprawdopodobniej Twoja laktacja unormowała się i funkcjonuje prawidłowo, czyli piersi produkują tyle mleka, ile potrzebuje dziecko.

Jeśli nadal się martwisz, zajrzyj do rozdziału:

  • Za mało pokarmu Czytaj

Aktualności
21 SIERPNIA 2017
Lubicie podróżować, a w trakcie podróży towarzyszy Wam kubeczek LOVI 360°? Weźcie udział w naszym konkursie. Atrakcyjne nagrody czekają!
© by Lovi . Wszystkie prawa zastrzeżone.
Zadzwoń do nas:
tel. +48 46 858 00 00
(obsługa klienta czynna w godzinach od 8 do 15)
Newsletter
Zostaw nam swój adres e-mail, a co miesiąc
otrzymasz newsletter wypełniony nowościami.
W ramach naszej witryny wykorzystujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.
AKCEPTUJĘ
';
ZAMKNIJ

Karmienie piersią jest jedynym naturalnym sposobem żywienia niemowląt i żaden preparat zastępujący mleko kobiece nie posiada identycznych właściwości, co mleko kobiece.
Bardzo dziękujemy za zgłoszenie się do testów butelki LOVI Medical+.
Z góry bardzo dziękujemy za opinię.

ANKIETA DOTYCZĄCA UŻYTKOWANIA BUTELKI LOVI MEDICAL+

Uprzejmie prosimy o zaznaczenie właściwej odpowiedzi lub odpowiedź na poniższe pytania:

Cz. I - wypełnić przed przetestowaniem butelki LOVI Medical+:

  1. Czy używała Pani butelki LOVI Medical+?
    TAK NIE
  2. Czy słyszała Pani o butelce LOVI Medical+? Jeśli tak, to skąd?
    nie słyszałam
    tak, z Internetu
    tak, od koleżanki/znajomej
    usłyszałam o niej w innych okolicznościach (jakich?):

cz. II - wypełnić po użyciu butelki LOVI Medical+:

  1. Czy butelka LOVI Medical+ spełniła Pani oczekiwania? W jakim stopniu?
  2. Czy smoczek dobrze się odpowietrza?
  3. Czy przejrzystość butelki jest porównywalna do innych butelek do karmienia?
  4. Jakie zalety posiada według Pani butelka LOVI Medical+ z dynamicznym smoczkiem?
  5. Czy zauważyła Pani różnice między karmieniem butelką LOVI Medical+ z dynamicznym smoczkiem a innymi butelkami ze smoczkiem z jednorodnego silikonu? Jeśli tak to jakie?
  6. Czy miała Pani jakiekolwiek problemy z użytkowaniem butelki LOVI Medical+? Jeśli tak to jakie?
  7. Czy zauważyła Pani różnicę pomiędzy poprzednio używaną przez Panią butelką LOVI (pyt. do Mam używających wcześniej butelki LOVI)
WYŚLIJANULUJ