Małe dziecko (282 Wątki)

Przedszkole

Data utworzenia : 2017-08-05 00:01 | Ostatni komentarz 2019-11-15 17:12

Mama_Arka_Martynki

6392 Odsłony
426 Komentarze

Dziś z ciekawości zadzwoniłam do prywatnego przedszkola. Blisko mnie ok.5km. Niedaleko mojej mamy ok. 1 km..powiedziałam, że mam z Arkiem problem: brak mowy, pampers, przestał jeść sam. Pani mówi, że mają takie dzieci, proponuje mniejszą grupę dzieci rodzonych koniec 2014- początek 2015, czyli jak Arek. 28 sierpnia zaczynają się zajęcia adaptacyjne. Chcę spróbować. Wyglądają tak, że rodzice zostawiają dziecko i wychodzą. Zabawa przed 3 godziny. BOJĘ SIĘ. Nie wiem czy dam radę. Jakie macie doświadczenie?

2017-08-12 19:50

Na pewno dam znać. Mamy na rano, mąż będzie na urlopie wtedy to pewnie gdzieś pojedziemy po badaniach odreagować ;) ale do wieczora się odezwę

2017-08-12 18:56

Mama daj proszę znać 17 co wynikło z tego spotkania bo ja mam podobny problem z synkiem też mało mówi, teraz coś próbuje ale zdania żadnego nie zlepi niestety.

2017-08-12 16:53

Spokojnie... nie koniecznie coś wyjdzie nie tak. Znam chłopca, który nie mówił do trzeciego roku życia, ale jak już zaczął mówić, to teraz po prostu buzia mu się nie zamyka. Ale sprawdzić warto...

2017-08-12 13:25

Jeśli wyjdzie coś nie tak to mąż i jego rodzina dostaną dziką awanturę. Bo ciągle było że przesadzam, wymyśliłam sobie, że jeszcze czas. A wyjdzie, bo przecież nie mówi.

2017-08-12 13:13

Dobrze ze zapisalas się z synkiem do psychologa i logopedy. Jak jest dobrze to Cię uspokoi a jak jest coś nie tak to lepiej zacząć działać wcześniej niż później...

2017-08-12 13:05

Oby :) ciekawa jestem jak z drzemką bo Arek nie śpi w dzień. Do tego lubi smoczka przy zasypianiu. Później mu zabieram.

2017-08-12 12:14

Mam Arek to duży i mądry chłopczyk będzie ciężko ale zobaczysz że da radę i będzie w siódmym niebie bo dniu zabaw z dziećmi.

2017-08-12 08:15

Jeśli chodzi o synka pobyt to jakoś wydaje mi się, że będzie chętnie chodził. Widzę, że lubi dzieci z rodziny, chętnie siedzi z nimi na macie. Tylko ta rozłąka....pierwsze dni mnie martwią. Zobaczymy