Małe dziecko (299 Wątki)

Przedszkole

Data utworzenia : 2017-08-05 00:01 | Ostatni komentarz 2020-01-25 08:56

Mama_Arka_Martynki

7967 Odsłony
462 Komentarze

Dziś z ciekawości zadzwoniłam do prywatnego przedszkola. Blisko mnie ok.5km. Niedaleko mojej mamy ok. 1 km..powiedziałam, że mam z Arkiem problem: brak mowy, pampers, przestał jeść sam. Pani mówi, że mają takie dzieci, proponuje mniejszą grupę dzieci rodzonych koniec 2014- początek 2015, czyli jak Arek. 28 sierpnia zaczynają się zajęcia adaptacyjne. Chcę spróbować. Wyglądają tak, że rodzice zostawiają dziecko i wychodzą. Zabawa przed 3 godziny. BOJĘ SIĘ. Nie wiem czy dam radę. Jakie macie doświadczenie?

2017-08-17 22:24

Ula ja też mam mały kawałek bo to wioska ;) ale tak jak ty z takim maleństwem będę musiała chodzić , najgorzej z rana bo zimno bywa bo to już jesień będzie prawie no i obawiam się deszczowych dni ale zobaczymy na szczęście to przedszkole a nie szkoła więc jak któregoś dnia nie pójdzie to nie będzie problemu bo to jeszcze się bawią a nie uczą ;)

2017-08-17 22:15

Ula już Ci współczuję, to ubieranie, rozbieranie...... ja najpierw ubierałam córcię, ale nie zapinałam kombinezonu, ubierałam synka siebie i zapinalam kombinezon. No i w drogę.

2017-08-17 21:10

gabilabi a daleko masz szkołę? Ja co prawda mam 5 minut spacerkiem do przedszkola, ale to będzie okropny okres: listopad, grudzień, styczeń... nie będzie wesoło

2017-08-17 21:08

Gabi opinię chcą dać wspólną, czyli po wizycie u psychologa a tu podobno zawsze są dwie :( zejdzie się pewnie do polowy albo końca września ;(

2017-08-17 17:34

Mama kurcze czyli na razie nadal nie wiadomo co i jak . A kiedy bedzie opinia ? Ja też będe musiała odprowadzać córkę do przedszkola i to z noworodkiem ponieważ zrobili tak że mniejsze dzieci będą w przedszkolu a większe w podstawówce i tak mąż synka bedzie wozić do przedszkola (około 8 kilometrów od nas ) a ja córkę do szkoły zaprowadzać kurcze troche mi się to nie uśmiecha.

2017-08-17 16:07

Ewcia ja też się boję chorowania. Kacper idzie od września do przedszkola, a ja rodzę w październiku, więc też ciężki okres nas czeka. I to ja będę musiała go odprowadzać z maleństwem do przedszkola, bo mąż wyjeżdża do pracy o 6.

2017-08-17 15:53

Współczuję MAM tych idiotów - to wkurza jak idziesz niby do specjalisty a gorszy niż zwykły człowiek...na głowę idzie dostać. ja tak miałąm gdy z mężem szłąm do neurologa - kurczę wyczekaliśmy się za wizytą, a powiedział zdawkowo co rodzinny i tylko witaminki i by odpoczywać , mniej stresu... a wracając do tematu przedszkola....kurczę nie wiem co z moją począć czy zapisać czy nie...nie chcę by się zraziłą do chodzenia to raz, dwa żeby mi nie chorowała by maleństwa w domku mi nie zaraziła bo potem latania po ośrodkach z dwiema...tego się w sumie boję najbardziej....z wozeniem by nie było problemu bo z sąsiadką byśmy woziły na zmianę bo swoje dwie też będzie puszczać...z kupą jest coraz lepiej - pamiętacie chyba mój wątek - wczoraj sama poszła do łazienki a potem krzyczała na cały dom że zrobiłą i mam przyjść ją podetrzeć ;)) mój łobuziak, wycałowałam, nagadałam że jaka dumna jestem och i ach, aż mi w piórka obrosła ;)) ale niech wie ;) noa z tym przedszkolem nie wiem czy jechać sprawdzić co i jak czy poczekać...moja ma teraz 3,5...zmądrzała teraz, naprawdę . jest taka grzeczna, już nie głupieje jak miesiąc do tyłu.... muszę pomyśleć...

2017-08-17 15:03

Mhm dokładnie, tyko ta ciapa pedagog ciagle gadał ,że problemu technicznego nie ma. I pytał się o jakąś traumę dziecka, mówię , że zero wypadku, czyjejś śmierci, nie ma bicia, krzykow, z mężem się nie klocimy.