Małe dziecko (282 Wątki)

Przedszkole

Data utworzenia : 2017-08-05 00:01 | Ostatni komentarz 2019-11-15 17:12

Mama_Arka_Martynki

6390 Odsłony
426 Komentarze

Dziś z ciekawości zadzwoniłam do prywatnego przedszkola. Blisko mnie ok.5km. Niedaleko mojej mamy ok. 1 km..powiedziałam, że mam z Arkiem problem: brak mowy, pampers, przestał jeść sam. Pani mówi, że mają takie dzieci, proponuje mniejszą grupę dzieci rodzonych koniec 2014- początek 2015, czyli jak Arek. 28 sierpnia zaczynają się zajęcia adaptacyjne. Chcę spróbować. Wyglądają tak, że rodzice zostawiają dziecko i wychodzą. Zabawa przed 3 godziny. BOJĘ SIĘ. Nie wiem czy dam radę. Jakie macie doświadczenie?

2017-08-19 08:40

Oj MAM to ci się trafił osioł...Moja siostrzenica miała logopedke, ale bardzo fajna - nie musiała wbijać pinezkow ;) A ja chyba wybiorę się do tej szkoły z mała zobaczy sobie co i jak...Może wtedy już na 100% poprawi mi się z kupą bo jeszcze jej się zdarzy zrobić w majteczki gdy na podwórku ;(

2017-08-18 15:25

No właśnie stwierdziłam, że w duszy co będzie Kiedy bedzie, ale i tak jak wyjdzie coś nie tak to zechce pójść jeszcze gdzieś, bo jakoś widziałam, że ten facet nie bardzo wiedział co ma począć, ja logopedka trochę lepiej. Ona dała Arkowi do zabawy drewniane elementy i pinezki z młotkiem żeby jej przybijał odpowiednie kolory. Dziecko 2 lata 8miesięcy pinezki.

2017-08-18 12:32

Ja do pedagogów nie mam za grosz zaufania. Sama skończyłam kiedyś pedagogikę, co prawda penitencjarną, ale zawsze i jak się przez kilka lat nie załapie z doświadczenia o co w tym tak naprawdę chodzi, to nie zrozumie się podstawowych problemów. Też bym była zła, jakby mi nie powiedzieli, że do pełnej opinii potrzeba też wizyty u psychologa. Teraz takie czekanie i wielka niewiadoma. Czasami trzeba posłuchać własnej intuicji i za nikim się nie oglądać.

2017-08-17 22:30

och jak ja się martwię, im bliżej tym bardziej.... ten pedagog nawet nie umiał po godzinie z dzieckiem określić czy wrzucić synka do sali i iść sobie, czy to dla niego za duże przeżycie. zła jestem, że nie wiedziałam, że dyrektor mamie mojej nie powiedział, że psycholog też musi być do pełnej opinii, sam chyba zamotany nie wiedział. teraz muszę czekać do września, a przedszkole od 28 sierpnia, zła jestem na męża, że nie dał się wcześniej namówić tylko chronić chciał synka, tylko przed czym? przed pomocą dziecku

2017-08-17 22:24

Ula ja też mam mały kawałek bo to wioska ;) ale tak jak ty z takim maleństwem będę musiała chodzić , najgorzej z rana bo zimno bywa bo to już jesień będzie prawie no i obawiam się deszczowych dni ale zobaczymy na szczęście to przedszkole a nie szkoła więc jak któregoś dnia nie pójdzie to nie będzie problemu bo to jeszcze się bawią a nie uczą ;)

2017-08-17 22:15

Ula już Ci współczuję, to ubieranie, rozbieranie...... ja najpierw ubierałam córcię, ale nie zapinałam kombinezonu, ubierałam synka siebie i zapinalam kombinezon. No i w drogę.

2017-08-17 21:10

gabilabi a daleko masz szkołę? Ja co prawda mam 5 minut spacerkiem do przedszkola, ale to będzie okropny okres: listopad, grudzień, styczeń... nie będzie wesoło

2017-08-17 21:08

Gabi opinię chcą dać wspólną, czyli po wizycie u psychologa a tu podobno zawsze są dwie :( zejdzie się pewnie do polowy albo końca września ;(