Noworodek i niemowlę (784 Wątki)

Bujaczek

Data utworzenia : 2019-05-31 21:15 | Ostatni komentarz 2019-09-27 08:41

A.Bakowska

530 Odsłony
78 Komentarze

2019-06-05 15:46

Oj tak bujaczek zawsze daje tą chwilę swobody... by zjeść ugotować lub po prostu sprzątać dom- kiedy dziecko tak intesywnie oczekuje być blisko mnie :-) mój bujaczek też nie zawsze się kołysze bo nieraz chcę córce podać kaszkę lub np leki wtedy zamienia się w leżak:-) dobrze mieć taki wynalazek 3w1 ale nie wsadzić do niego dziecka na długo. Dobrze że "zjada" swoje stopy bo to oznacza jej prawidłowy rozwój, ale jak przy tym zwraca to już nie fajnie haha:-) choć wiadomo nie upilnuje jej... tak samo jak urwisuje w bujaczku- ufam że się nie wywróci ale gdybym się bała to bym faktycznie zrezygnowała z bujaczka bo to dla rodziców większy stres niż ulga martwiąc się czy dziecko się nie wywróci wraz z bujakiem.

2019-06-05 13:00

My korzystaliśmy z bujaczka jakoś od 2 mż. do 6 mż. Ale bujaczek nie był uruchamiany w celu bujania, a jedynie w celu pomocy jak np. chciałam ugotować obiad. Wtedy młodą kładłam w bujaczku, przypinałam, a ona była ze mną w kuchni i obserwowała co robię :) Koło 5-6 mż niestety była już zbyt ruchliwa i bujaczek zrobił się niebezpieczny więc go odstawiliśmy. Ja bym z takiego sprzętu korzystała dopiero jak dziecko będzie w miarę sztywne.

2019-06-04 20:52

Piasecka to ja tak miałam właśnie, że synek próbował siadać mimo tych pasów, przez co się przechylał do przodu i nie można go było zostawić nawet na 5 minut, bo strach, że dziecko przewróci się razem z bujaczkiem do przodu. Nie wiem, czy wszystkie takie bujaczki są, bo wiadomo, że to też zależy od firmy.

2019-06-04 12:03

Są na prawdę różne bujaczki, wybór jest przeogromny. My dostaliśmy bujaczek Kinderkraft i na początku córeczka lubiła w nim leżeć, oczywiście nie zostawiałam jej w nim na długo, ponieważ nie jest usztywniany, żeby córka mogła swobodnie leżeć z wyprostowanym kręgosłupem. Ma funkcję bujania, ale u nas niestety się nie sprawdziło i nie włączaliśmy tego, bo córka nie mogła skupić na niczym wzroku. Najlepiej jej było jak oglądała czy bawiła się zabawkami bez za żadnego kołysania. Co do wkładania stópek do buzi to również nie widzę w tym nic złego, to całkiem normalne u takich dzieciaczków, że jego stopy wzbudzają zainteresowanie i kusi je "posmakować" :) Kontynuując temat bujaczka u nas służył jakoś do 6 miesiąca, bo później pomimo 5 punktowych pasów bezpieczeństwa, córka próbowała w nim siadać i się denerwowała kiedy miała ograniczone ruchy, więc z niego zrezygnowałyśmy na stałe, ale przez pierwsze miesiące był bardzo przydatny. Zawsze to wolna chwila np. na zjedzenie posiłku w ciągu dnia. :)

2019-06-03 22:20

Kontrolajakosci póki córeczka jeszcze nie raczkuje to chyba nie problem jak dziecko zaczyna się interesować stopami i je wkłada do buzi :D są różne bujaczki ja mam taki że syn nie byłby w stanie dobrze tego rozbujać aczkolwiek nie wkładam go często na karmienie ponieważ jeszcze nie siedzi więc karmie go na bujaku :)

2019-06-03 21:54

Mój synek miał 4 miesiące to dostał bujaczek w prezencie na gwiazdkę. Używaliśmy go miesiąc około, bo później, mimo że synek był przypięty pasami, to przechylał się do przodu i strach go było w nim zostawić.

2019-06-03 00:33

Moja dostała w prezencie bujaczek Mam jakieś swoje obiekcje do niego bo nie jest on 100% "ortopedyczny" i kombinuję na różne sposoby by kręgosłup się nie krzywił... ale na krótki czas w sam raz. Używamy go codziennie od kiedy skończyła 3 miesiące po kilkanaście minut i powiem szczerze że w stosunku do miednicy to chyba nie ma znaczenia bo moja mała pochłania swoje stopy i to zanim miała 4 miesiące. Do tej pory muszę pilnować by nie jadła swoich stópek haha...

2019-06-02 21:05

Wiadomo że jak bujaczek to tylko na chwilę nie cały czas , bo miednica nie jest ułożona prawidłowo i np dziecko już ma problem żeby złapać własne stopki