Rozwój i wychowanie (572 Wątki)

Witam

Data utworzenia : 2019-06-22 22:27 | Ostatni komentarz 2019-10-02 13:09

Marlena.S.

283 Odsłony
24 Komentarze

Prosze o porade jak wytlumaczyc 18 moesiecznej corce ze nie wolno gdzies isc czy czegos robic zeby nie bylo zlosci i placzu proby tlumaczenia jakps marnie wychodza dziekuje 

2019-06-25 11:29

Dla mnie to bardzo trudne pytanie, bo mój syn mnie słucha i nie ucieka. Od początku był uczony, że uciekać nie wolno, że może pójść z mamą z tatusiem, albo zapytać, czy może. Dziecko w tym wieku poznaje świat, ono chce go poznać wszelkimi zmysłami, ale nie zna poczucia zagrożenia i nie jest świadome, że coś może sie stać. Trzeba dużo zatrzymywać i pokazywać. "Zobacz Ty biegniesz, a tutaj jedzie rowerek i mogłaś pod niego wpaść", "Zobacz tutaj jest ulica i jeżdżą szybko auta. Jak podbiegniesz to może zrobić Ci krzywdę i będzie boleć". Takie komunikaty uczące wysyłamy za każdym razem, bez względu, czy to setny raz tego dnia, bo im więcej to usłyszy tym mocniej sobie to zakorzeni. Uczymy, ale pokazujemy. 

2019-06-24 22:35

Mój młody jak nie chce z nim gdzieś iść wpada w furii kładzie się i wyje w tym momencie ja nie reaguje mówię nie i tego się trzymam. Taki maluch mało rozumie. Ostatnio szłam koło koleżanki i mój oczywiście chciał iść do niej. Ona ma syna w wieku mojego. Akurat nie było ich w domu a mój płacz pod brama. Chyba 10 minut tłumaczyła mu ze Kuba bum pojechał zanim to zrozumiał. 

2019-06-23 20:36

Generalnie dzieci cały czas poznają świat, uczą się nowych rzeczy, są wszystkiego ciekawe, więc uczą się i doświadczają nowych zachowań. Niektóre dzieci pokazują swoje emocje poprzez płacz i starają się sprawdzić rodziców, na ile ten płacz pomoże osiągnąć im dany cel. Musisz pamiętać, że charakter dzieci kształtuje się od maleńkości, więc nie pozwól sobie, by dziecko wymusiło coś u Ciebie płaczem. Trzeba małej duuużo tłumaczyć i wyznaczać granice. Jeśli nie zrozumie raz, drugi, trzeci, to tłumaczyć do skutku, aż zrozumie. Nie krzyczeć, bo krzykiem niestety możemy osiągnąć odwrotny skutek do zamierzonego. No i musisz odnaleźć w sobie duże pokłady cierpliwości.

2019-06-23 19:26

Jak nic nie działa to postrasz Baba Jagą haha:-)  aa tak serio to chyba tylko rozmowa i cierpliwość pomoże...

2019-06-23 02:28

W tym wieku takie zachowania u dzieci są częste i podchodzą już pod bunt dwulatka :)  Głównie w takich kwestiach liczy się rozmowa. Oczywiście należy ją przeprowadzić nie w trakcie takiej sytuacji, ponieważ wtedy dziecko nawet nie będzie starało się rodzica słuchać, bo będzie zwyczajnie "zajęte czymś innym". Natomiast trzeba tłumaczyć dziecku do skutku jakie są konsekwencje takiego zachowania. Możesz jej to wytłumaczyć np. na przykładzie ulubionego misia czy laleczki. Pokaż jej to w ten sposób, aby zrozumiała, że na przyszłość nie należy tak robić, bo np. lalka robiła tak samo, teraz ma ranną rączkę i trzeba jechać do szpitala. Możesz kupić książki, które ciekawie obrazują co jest niebezpieczne i uczą dziecko konsekwencji. Dziecko kiedy ją taka książka zainteresuje, powinno stopniowo zapamietywać jakie sytuacje mogą być zagrożeniem i czego najlepiej nie powtarzać. Niestety często jest tak, że pomimo naszego komunikatu "nie wolno" dziecko nie reaguje i robi to samo, co często kończy się tym, że przekonuje się wprost na własnej skórze dlaczego taki zakaz jest. Niektórzy taką twardą  metodę wychowawczą preferują, bo kiedy dziecko się nie przekona to nie będzie wiedziało, natomiast ja uważam, że naszym zadaniem jako rodziców jest to, aby dziecko uczyć, chronić i uświadamiać a nie narażać na niebezpieczeństwo. Najlepiej do skutku poprzez wspomniane wyżej metody, które opisałam, tak aby dziecko rozumiało przekaz. Oczywiście kiedy coś dziecku zakazujesz to musisz pamiętać też o odpowiednim tonie głosu i aby nie przesadzać z ilością i częstotliwością powtarzanych zakazów i słowa NIE. Dziecko po czasie nie będzie brało w ogóle do siebie Twoich uwag ze względu na to, że robisz to za często i dziecko może mieć świadomość, że nie jest to takie ważne. A często wypowiadane słowo NIE będzie je wręcz zachęcało do robienia tego nadal. Zamiast powtarzać "nie rób tak" "nie wolno" możesz powiedzieć, po prostu co wyniknie z takiej sytuacji np. "uderzysz się w nogę i będzie bolało". Dodatkowo ważna również jest Twoja konsekwencja w danym temacie. Jeżeli jednego dnia zabraniasz coś dziecku, to następnego nie możesz mu na to przyzwolić, bo to zaburzy Twój wypracowany do tej pory schemat i dasz dziecku do zrozumienia, że Twoje zakazy poniekąd nie są na poważnie. Spróbuj oprócz tłumaczenia wprowadzić w życie te wskazówki, a to mam nadzieję powinno przynieść efekty. Okres buntu dwulatka nie jest łatwy dla rodziców, dlatego życzę powodzenia i WYTRWAŁOŚCI! :)

2019-06-23 01:12

Chyba nie ma na to złotego środka szczególnie że to wiek przekory. Ale nie możesz pozwolić żeby robiła co chciała, czasami dziecko musi popłakać a ty musisz uzbroić się w cierpliwość.

2019-06-23 00:44

Dziecko coz testuje granice mniej więcej w tym wieku więc trzeba być konsekwentnym i ciągle tłumaczyć można też spróbować odwrócić uwagę być może też nie radzi sobie z emocjami i tak też reaguje może spróbuj tulić i tłumaczyć nie na zasadzie że nie wolno ale że tak nie można bo zrobisz sobie krzywdę A mama będzie bardzo płakać jak coś Ci się stanie itd 

2019-06-22 22:46

Dziecko w takim wieku zwyczajnie jest ciekawe świata i wszystkiego dookoła ,to normalne.Tak naprawdę to nie pozostaje nic innego jak cierpliwie tłumaczyć i wyjaśniać dlaczego to i tamto itd.

To jeszcze malutkie dziecko ,dużo nauki przed nim i trzeba dużo cierpliwości :)

Nie ma złotego środka na takie zachowania, trzeba przetrwać ;)