Rozwój i wychowanie (597 Wątki)

Rzucanie się na podłogę starszaka

Data utworzenia : 2019-09-14 20:18 | Ostatni komentarz 2020-04-29 18:57

JustaMama

1428 Odsłony
78 Komentarze

Mam pytanie może ktoś tak miał. Otóż wiem że wymuszanie płaczem i rzucanie się na podłogę to zachowanie rozwojowe i mijające ale u 2-3 latka. Ja natomiast mam w domu już prawie 4.5latka i właśnie teraz mamy takie zachowania których nie możemy wyeliminować. Synek rzuca się na podłogę wrzeszczec i tupiac za każdym razem gdy nie chce mu czegoś dać albo na coś pozwolić. Czy któraś z was ma takie doświadczenia z tak dużym dzieckiem? 

2020-04-29 18:57

Witam,

Napisałaś, że jest w domu maleństwo i to rzuca pewne nowe światło na sytuacje. Ale napisałaś również, że sytuacja ze złością była już zanim pojawiło się rodzeństwo. Jednak nowy członek rodziny może nasilać takie zachowania i powodować trudne emocje. Tak jak pisały dziewczyny, dobrze by było znaleźć trochę czasu aby spędzić go indywidualnie z synem. W trakcie dnia gdy jesteś z dwójką w domu to trudne, ale dziewczyny słusznie podpowiadały, że można go zaangażować do jakiejś pomocy, obowiązków domowych, aby czuł się potrzebny. Nie może to być robione na siłe i on musi mieć na to ochotę. Dodatkowo sugerowałabym chociaż raz w tygodniu (może być w weekend) poświęcić czas tylko dla syna - chociaż 15-30min). W tym czasie mąż mógłby się zająć córką.

Polecam książeczkę "Pozytywna dyscyplina dla przedszkolaków" czy "Self-reg". Książka "Co mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły", też jest bardzo dobra i pomocna. To już pozycja która ma trochę lat dlatego można ją często znaleźć w bibiotekach (otwierają od przyszłego tygodnia ;D ).

Odzywaj się do nas. Co jeszcze będziemy mogły podpowiedzieć to podpowiemy. Albo się nam poprostu wyżalisz :) To też pomaga.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Marta Cholewińska-Dacka

2020-04-27 18:45

Rodzę za 2 msc i niespełna 2 latek mega ruchliwy i skudny w domu i 11 latek a mąż tylko w weekendy. Staram się nie myśleć co to będzie. Mam nadzieję że starszak się spisze i będzie pomagać i pokazywać młodszemu. Młodszy naśladuje starszego. 

2020-04-26 12:24

Każdy ma swoją indywidualną sytuację w rodzinie i sam wie najlepiej co jest najlepsze. Czasem łatwo pisać, trudniej zrobić.

2020-04-26 09:07

Macie rację jednak w praktyce to wszystko nie jest takie proste. Ja na razie mam tylko jedno dziecko które jest w wieku ja wszystko zrobię sam i ogólnie na codzien mi to nie przeszkadza. Jak coś robię pozwalam mu by robił to że mną chociaż schodzi się 10 razy dłużej. Jednak są dni gdzie np cała noc nie śpię bo mała w brzuchu robi fikołki. Sterta prasowania leży trzeba coś ugotować coś załatwić wszystko się nawarstwia i wtedy zdążą się że już mnie jego pomoc drażni bi naprawdę się spieszę. Jesteśmy tylko ludźmi zaraz pojawi się maleństwo które wogole nie będzie samodzielne noce będą zarwane znacznie więcej obowiązków a ręce nadal dwie a sobą tylko 24 godz. 

2020-04-15 16:38

Dlatego wazne jest by robić coś wspólnie, przy karmieniu żeby starsze dziecko coś podało. Bo rozdzielić się nie można a i każdy jest człowiekiem i chciałby mieć chwile dla siebie. Ale czy nawet przy gotowaniu/sprzątaniu dawać małe zadanie żeby dziecko to starsze czuło się pomocne i potrzebne :) i tak jak MamaMalejMajki powiedziała żeby nie odtrącać bo „przeszkadza„ :) 

2020-04-15 10:46

Panna Xanna tylko mąż pracuje i mało czasu jest w domu . Wraca po południu zanim się wykapie pójdzie z psem zrobi zakupy to jyz praktycznie zaraz wieczor. Poza tym u mnie jest teraz problem ze spędzaniem czasu ze straszakiem bo on głównie ruch i chłopaki zazwyczaj wychodzą ns dwor rower itp załatwiają tez wspólnie zakupy myjnie i inne obowiązki i syn to uwielbia . Teraz jest to niemożliwe a zabawa zajmuje go na 5min wiec mąż tez wychodzi z siebie . Jyz pomijam ze moja corka póki co jest tylko ns rękach wiec jak mąż wraca to ja przejmuje a ja nadrabiam obowiązki domowe bo w ciągu dnia nie jestem w stanie i zajęcia z przedszkola z synem .

Ale nasz problem złości miał miejsce długo przed pojawieniem się rodzeństwa 

2020-04-15 09:10

Jak się jest samemu z dwójką dzieci w domu to ciężko rozdzielić czas równo na pół. Zwłaszcza teraz, gdy jesteśmy w domach. Przedszkola są dużym odciążeniem dla rodziców. I myślę że mąż też powinien  pomagać zająć się drugi starszym dzidckiem kiedy mama karmi to najmłodsze. 

2020-04-14 23:17

Mam tylko jedno dziecko ale w rodzinie najmłodsza do tej pory była kuzynka mojej Mai. Jest córka brata mojego męża. Ma 6 lat. Nigdy jej nie odtrącam nawet jeśli przeszkadza. Zawsze była moim oczkiem i nie chcę aby czuła że coś się zmieniło. Wiem że jest troszkę zazdrosna ale widzę że tego nie pokazuje bo nie daję jej powodu. Od urodzenia pozwalałam jej głaskać dziecko, nawet "potrzymać" jak juz było większe oczywiście z pomocą :)

2020-04-14 22:39

Chcą nie chcąc więcej uwagi zawsze będziemy poświęcać młodszemu dziecku przynajmniej na początku bo nie ma co ukrywać jest zależne tylko od nas. Mój synek jak mu naleje picia lub przyszykuje kanapki to zje sam natomiast dzidzia tego nie zrobi i niestety nie ważne jak się będziemy starały niektórych rzeczy nie przeskoczymy.

2020-04-13 22:58

Ja doswiadczenia prywatnego takich przypadków nie mam, moja siostra ma Z synem, tylko ma inne zachowanie zazdrości, bardziej staje się agresywny do malutkiej siostry.. ja jej poradziłam, żeby nigdy nie porównywała ich np a bo on jak był mały to był inny itp.. zeby go doceniała i chwaliła z małych sukcesów i zeby jego angażowała we wspólne pilnowanie siostry. Na moje oko pomoglo, uspokoił się, pewna zazdrość nadal została bo nigdy nie jest się idealnym, ale agresja się zmniejszyla. A no i powiedziałam jej żeby tez starała się być łagodniejsza dla niego jak coś my nie wyjdzie, bo on jest mega wrażliwy. U moich podopiecznych podczas gdy rodziło im się rodzeństwo często widziałam więcej agresji, pomagaŁa jedynie większa motywacja i wzmacnianie ich samooceny. Wiadomo, ze jest ciężko, ale w miarę możliwości starać się jak najwiecej spedzac wspólnego czasu, choćby zwracać uwagę kiedy powie „mamo spójrz„ :) 

2020-04-13 21:57

Mam w donu 4latke, może nie rzuca się po ziemi ale rzuca wszystkim co ma po ręką. Znam przyczynę jest to mniejsze zainteresowane jej osoba i chce wrócić na siebie uwagę, niestety ze względu na to że ma mlodszego brata a ja jestem sama do późna to muszę się podzielić tak by było dobrze niestety czasem się tak nie da pozostaje nam tłumaczyć lub odjeść z pola bitwy poczekać Sz się uspokoi i dopiero rozmawiać. Może macie tak jak my jest jakiś bodziec coś się zmieniło i dlatego tam się zachowuje? 

2020-04-03 22:13

watpie zeby byla w pdf, ale mozesz sprawdzic, ale sporo osob sprzedaje uzywane w dobrym stanie wiec mozesz tez poszukac takiej opcji :) dokladnie, juz po pierwszym rozdziale mozna sie wiele nauczyc, wazne zeby konsekwentnie sie stosowac do tego, bo w innym przypadku dziecko pomysli "no dobra, raz mama sie wkurzy i cos tam odpowie a raz jest mila" i wtedy jego poczucie bezpieczenstwa tez niestety upada. Z 2-latkami jest jeszcze tak, ze wpadaja w tzw. bunt dwulatka, wiec na pewne rzeczy trzeba przymknac oko. Im wiecej uwagi poswiecamy zlym zachowaniom, tym wiecej dajemy dziecku pozytywnych sygnalow na negatywne zachowania.

2020-04-03 15:40

Mam tą książkę i szczerze polecam, już po przeczytaniu pierwszego rozdziału można wynieść z niej wiele wskazówek 

2020-04-03 12:48

Dziękuję za poradę muszę poszukać w internecie tej książki może jest dostępna w pdf. Natomiast uwierz staram się reagować jak najszybciej a jak widzę że mu coś nie wychodzi próbuje zmotywować by próbował ewentualnie jak jest mu ciężko to mu poprostu pomagam. Jednak nie zawsze wiem że coś go może wyprowadzić z równowagi bo teraz to praktycznie wszystko.

2020-04-02 23:01

Karolina myślę , że może warto spróbować nie reagować na atak złości, a spróbować reagować zanim coś się wydarzy. W tym wieku jeszcze rozwoj emocjonalny na pewno bedzie chwiejny, ale juz warto nad nim pracowac. Synek odkrywa rozne emocje, uczy sie ich i uczy sie reakcji. Na pewno tez bedzie czerpal wzorzec z reakcji rodzicow na porazki, sukcesy itp . Warto tez podkreslac, jak cos dobrego sie wydarzy i chwalic by wzmacniac samoocenę, no i oczywiscie motywowac "nie poddawaj sie" itp. 

 Proponuję ksiazke " Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby do nas mówiły" Adele Faber, Elaine Mazlish. Ksiazka jest ciekawie napisana, prostym jezykiem i zawiera mnostwo przypadkow opisanych przez rodzicow i jak metoda sie sprawdzala w ich sytuacjach. 

Mam nadzieje, ze w jakis sposob jest to pomocne ;)

2020-04-01 17:33

Mój synek ma teraz skończone 2 lata i naprawdę widać że ma problemu ze złością. Wypadnie mu zabawka coś mu się nie uda lub ja zrobię coś nie tak to jest taki krzyk jak by miał ktoś go ze skóry obdzierać. Staram się być cierpliwa tłumaczyć i go przytulać jednak wtedy jeszcze dodatkowo obrywam. Brakuje mi już trochę pomysłów jak mu inaczej pomóc.

2020-04-01 03:03

Powiem tak rzucanie na podłogę przeszło ale bsrdzo silne manifestowanie złości nad którym nue panuje zostało . Teraz po prostu tupie /krzyczy/ obraza się...

w poradni pp nie ustalono nieprawidłowości , kwestionariusz SI tez nie wskazał jednoznacznie na problem aczkolwiek pani psycholog mimo wszystko sugerowała żeby zribic diagnozę SI niestety prywatnie co malo nie kosztuje :(  bardzo dziekuje za link sprawdze to 

2020-03-31 15:37

Witam,

Jak tam JustaMama u Was? jakieś zmiany w zachowaniu synka?Coś udało się ze specjalistami ustalić?

Ja ze swojej strony podpowiadam jeszcze jedno miejsce do konsultacji - od jutra w Polskim Stowarzyszeniu Integracji Sensorycznej ruszają bezpłatne telefoniczne konsultacje (https://pstis.pl/pl/html/?str=podstrona_aktualnosci&id=edae34ef_658).

Ja bym jeszcze sugerowała rozpatrzyć problem, tak jak już pisałam wcześniej pod kątem integracji sensorycznej. Niektóre profile sensoryczne przy zaburzeniach SI są podobne jak przy ADHD. Myślę, że warto to sprawdzić.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Marta Cholewińska-Dacka

2020-03-21 08:06

Moja 1.5 roczna córka tak robi:) np. wczoraj chciała otworzyć szafkę i nie wyszło jej, a ja powiedziałam że za chwilę pomogę bo akurat nie miałam jak:) no i to było tę " chwilę" za długo bo odrazu położyła się na ziemię i płacz  i krzyk 

2020-03-14 22:46 | Post edytowany:2020-03-14 22:55

Wiesz Justa, kuzynka męża odwiedziła że 4 poradnie psychologiczno pedagogiczne zanim zdiagnozowano aspergera. Za każdym razem uznawali winę rodziców, wskazywali źle wychowanie tak w skrócie pisząc. Do tej pory nie wiadomo czy faktycznie dzieciak jest chory czy niegrzeczny. Nie wszytkie zachowania pasują do objawów aspergera. Z drugiej strony chłopiec ma dwa oblicza i stwierdzenie jakichkolwiek odchyleń może być trudne dla diagnosty. Mam nadzieję że będzie u Ciebie wszytko dobrze. 

2020-03-11 23:43

Moja może się nie rzuca po ziemi ale rzuca wszystkim co ma w ręce.. Był karny jezyk, były nagrody była tablica (efekt tymczasowy). Obecnie wyganiam do pokoju żeby się uspokoiła i jak się uspokoi to wtedy może przyjść i bd z nią rozmawiać.  Tak to nie ma szans by podejść i porozmawiać spokojnie i nie dostać czymś w głowę a co gorsza żeby brat nie zarobił, potrafi podejść uderzyć.. Walczymy tłumaczymy.. 

2020-01-25 13:57

Witam,

JustaMama jesteście po spotkaniu ze specjalistą i wiedzie w czym problme a to ważne, bo wiesz, że to co czułaś, obserwowałaś to nie było wymyślanie z nudów tylko coś było nie tak. I będziesz teraz miała wiedzę jak działać dalej, będzie wsparcie. Myślę, że to bardzo dobra wiadomość na nowy rok :)

Ja ze swojej strony proponuje wsparcie się jeszcze terapią integracji sensorycznej, która przy tego typu zaburzeniach może być pomocna.

A jeśli idziesz na spotkanie ze specjalistą i chcesz opowiedzieć o niepokojących Cię zachowaniach dziecka to warto nakręcić wcześniej jakieś filmiki. Bywają one bardzo pomocne.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Marta Cholewińska-Dacka

2020-01-07 12:36

Mamameg nie nie ma innych zdiagnozowanych chorób 

2020-01-06 00:36

Aneczka może synek koleżanki ma jeszcze jakąś inna diagnozę? Być może to zespół zaburzeń całościowych?