Rodzice (501 Wątki)

Zazdrość o rodzeństwo – zrozumieć i pomóc

Data utworzenia : 2015-06-03 17:13 | Ostatni komentarz 2017-02-27 18:38

Redakcja LOVI

5017 Odsłony
50 Komentarze

Pojawienie się rodzeństwa to dla malucha trudny okres. Wcześniej był najważniejszą osobą w rodzinie, oczkiem w głowie. Teraz musi pogodzić się z tym, że Waszą energię i uwagę poświęcacie nie tylko jemu, ale również drugiemu dziecku. Podpowiadamy, co możecie zrobić, by pomóc sobie i zazdrosnemu maluchowi poradzić sobie z nową sytuacją. [Zapraszamy do lektury starszych wątków o zazdrości między rodzeństwem, znajdziecie tam m.in. wypowiedź Ekspert: http://lovi.pl/pl/forum/5/3777/1 oraz http://lovi.pl/pl/forum/5/4477/1 Redakcja LOVI]

2017-02-27 18:38

A artykuł fajny polecam bo porady naprawdę cenne :-)

2017-02-27 18:36

U mnie synus zazdrosny ale o tate :-) jak tatus ma wziąć coecie na raczki a syn to uslyszy to szybko sie wiesza na nodze taty :-)

2017-02-27 12:01

Ja mam troche przyklad zazdrosci u siebie...syn mojej siostry zaraz konczy 8 lat. Zawsze u nas w domu (u rodzicow) byl tym najmlodszym w centrum uwagi (u meza siostry ma az 8 kuzynostwa) ale u nas byl tylko on. Kiedy pokawil sie Mikołaj okazalo sie ze Cypek jest zazdrosny. Niby czasem potrzyma, zdarzylo sie ze i troche nakarmil z butelki...to i tak widac ze jeszcze nie pogodzil sie z utrata swojego "najmlodszego" miejsca :)

2017-02-27 09:53

Co rano jak karmię małą jeszcze w łóżku to z drugiej strony przykleja się syn

2017-02-27 08:20

Moja córka bardzo chciała mieć siostrę.Czekała na nią aż 7 lat.Mimo,że gdy byłam w ciąży to wiele jej tłumaczyłam jak to będzie to przez pierwsze ok.2 miesiące nie potrafiła się odnaleźć.Już uwaga rodziny nie była skupiona głównie i wyłącznie na niej. Zazdrosna była,ale tylko na początku. Wiele z nią rozmawialiśmy i w tej chwili już jest inaczej. Starsza pomaga mi,przypilnuje małą i nawet już się potrafią razem zabawić .Czasem śmieje się jedna z drugiej. Mała jest tak zapatrzona w starszą,że potrafi płakać za nią jak jej znika z pola widzenia.A widok uśmiechniętych i przytulonych córek jest bezcenny.

2017-02-25 11:39

Niekiedy bywa tak, że dziecko na wieść o nowym rodzeństwie reaguje agresją i strachem. To jest typowa reakcja dziecka na zagrożenie ze strony nowego członka rodziny, który / w mniemaniu dziecka/ zabierze mu rodziców lub choćby jednego z nich.. Dzieci są egoistyczne i pragną swoich rodziców mieć na wyłączność, ale my musimy im uświadomić o równej miłości bez względu na ilość rodzeństwa. Jest to proces długofalowy, ale możliwy do zrealizowania. Jeśli będziecie konsekwentni i z czułością zapewnicie dziecku, że nowy członek rodziny nie jest zagrożeniem to wszystko wskazuje na to, że relacje między Twoimi dziećmi będą prawidłowe.

2017-02-25 11:18

Bardzo intensywnie, pilnuję ziemniaków na gazie, usypiam niunie w wózku i Arka zajmuje czymś żeby był w miarę sam na macie

2017-02-24 10:35

O rany Gimper az mnie w gardle scisnelo jak czytalam ze Twoja corka teskni jak byla sama o ranyy :) No ale taki czas, kazde starsze rodzenstwo kiedys to przechodzilo, a z biegiem czasu beda bardzo wdzieczni za to ze nie sa sami :)

2017-02-24 00:46

Natka, potwierdzam. Moja córka miała 4.5 roku. Generalnie nie jest zazdrosna, rozumie, że musi poczekać, gdy coś robię przy małej a ona też coś chce, pomaga mi przy niej, zabawia małą gdy np gotuje. Choć to też prawda, że przez tyle lat przyzwyczaiła sie, że uwaga była skupiona w 100 % na niej i np przed snem mi mówi- mamo, czasem tesknie do tych czasów, gdy nie było Zuzi i miałaś dla mnie więcej czasu, gdy cię potrzebuję. Mam wtedy wyrzuty sumienia, bo nie zawsze poświęcam jej tyle, ile powinnam, czasem ze zmęczenia, czasem mała na to nie pozwala. Ale na codzień cieszą się na swój widok, tuli mała i mówi, że ja kocha, śpiewa jej kołysanki itd. Nawet na Walentynki jak mąż przyniósł roze dla mnie i dla starszej ( młodszej wziął grzechotke), to spytała, czemu dla małej nie kupił kwiatka. Zobaczymy, jak będzie za jakiś czas, ale myślę, że w miarę dobrze ja przygotowałam przed porodem. Maluszka faktycznie trudniej przygotować w ten sposób. MAM i Daria podziwiam Was, bo przy tak małej różnicy wszystko odbywa się intensywniej. Za to później będzie z górki.

2017-02-23 14:45

Kasia dokladnie :) Ale MAM dzielnie daje rade :)

2017-02-22 20:57

Ogólnie nie jest u nas źle, dzielimy czas na dwoje.

2017-02-22 17:58

Z większą różnica wieku jest na pewno łatwiej. Dziecko jak jest starsze więcej rozumie i wie, że za chwilę pojawi się nowa osoba, która sama sobie nie poradzi i mama będzie musiała jej poświęcać więcej czasu. Co nie oznacza, że każde dziecko nie będzie zazdrosne bo jest już większe. Wszystko zależy od tego jak dziecko było wychowywane bo jeśli miało wszystko natychmiast co chce i co mu się podoba to będzie mu gorzej mimo wszystko przyzwyczaić się do nowej sytuacji a jak dziecko jest wychowywane "normalnie" u jest starsze to kiedy rodzice wytłumaczą dziecku wszystko i zaangażują w pomoc przy rodzeństwie to łatwiej będzie i rodzicom i dzieciom. A takie mniejsze dziecko? Ono nie rozumie że ten nowy mały człowiek nie poradzi sobie zupełnie bez mamy. Dla niego dziecko jest konkurencją, która zabiera mu mamę. Ciężko jest dziecku wytłumaczyć no i zdarzają się takie sytuacje jak napisała MAM że szklanka.

2017-02-22 13:01

Dlatego wlasnie ja planuje dzieci z wiekszą roznica wieku, ponoc takie 4 letnie dziecko zaczyna juz rozumiec co sie dzieje i jest bardzo pomocne a przestaje byc zazdrosne i czuje sie odpowiedzialne na rodzenstwo :)

2017-02-21 16:04

Dokładnie Natka, mam przykład w domu, dziś karmiłam małą a Arek chciał żeby mu nalać do szklanki wody, bo wypił i chciał jeszcze. Mówię, że musi poczekać, bo karmię dzidziuśka i co tak się wiercił że zbił szklankę wrrrr no nic to na szczęście akurat niunia już nie chciała piersi, więc ją odłożyłam bez płaczu i mogłam odkurzać ech

2017-02-21 11:37

Marta duzo tez zalezy od wieku dziecka :) Moja siostra miala 7 lat jak ja sie urodzilam, to tez nie byla zazdrosna, bo juz wszystko rozumiala i chetnie pomagala (Ty pewnie tez:)) ale jak dziecko ma 2-3 lata to jeszcze nie do konca rozumie ze swiat przestal sie w ciagu 1 dnia krecic wokol niego :) A takie male dzieci nadal mają swoje potrzeby i nagle te potrzeby ucinaja sie w znacznyms topniu

2017-02-20 23:28

Owszem dużo zależy od rodziców, ale to trudne dla dziecka, kiedy mama miała 100%uwagi dla dziecka, s teraz te 50% U nas jakoś dajemy radę, widać że syn powoli zaakceptował podział uwagi na dwoje :)

2017-02-20 17:41

Ja w ogóle nie byłam zazdrosna jak urodziła się młodsza siostra myślę że dużo zależy od rodziców żeby to starsze czuło się równie ważne co młodsze :)

2017-02-20 12:37

Bardzo fajny i przydatny artykuł. Niestety nie ominiemy zazdrosci wsrod dzieci. Jesli jest 1 dziecko i bylo przez kilka lat oczkiemw glowie...i nagle pojawia sie 2 dziecko..no jak nic konkurecja :) Zawsze bedzie sie czulo poszkodowane bo w koncu juz tyle uwagi nie jestesmy w stanie mu poswiecic. Ale wszystko jest do przejscia :)

2017-02-19 11:11

U nas na szczęście nie ma problemu z zazdrością. Może dlatego że chłopcy są jeszcze mali a może dlatego że różnica wieku jest tak mała. Potrafią się już razem bawić chociaż czasami jest walka o zabawki. Od samego początku staram się dzielić na dwoje. Ignasia ciągle przytulam i powtarzam że go kocham może dlatego też tej zazdrości nie widać. Za to widać że starszy uwielbia młodszego. Rano wstając od razu sprawdza czy braciszek się już obudził jeśli nie to mu pomaga :) przytula go mocno u daje całuski. Co tu dużo gadać mam szczęście:)

2017-02-07 23:05

U nad jest trochę zazdrość synka dwulatka o córkę dwumiesieczną. Mimo, że jak mała śpi spędzam czas z synkiem.... Artykuł bomba

2017-02-07 20:37

Świetny artykuł:) Już dostrzegam w 3 letniej Córeczkę zazdrość o dzieci koleżanek , z którymi chwilowo dzieli się zabawkami. Nastawiam ją na przyjście na świat rodzeństwa i puki co dobrze to znosi , ale rady które przeczytałam batdzo mi pomogą, bo jestem pewna , że zazdrość zapewne będzie.

2015-08-21 09:34

ten etap jest własnie przede mną gdyż w najbliższych dniach pojawi się u nas dzidziuś i nie wiem jak synek zareaguje na dzidziusia. Zobaczymy jak relacje będą się układały.

2015-07-27 22:34

Manndarynka ale on musi też poczuć zaufanie z Twojej strony. Zaufaj mu,że mimo wszystko to jest jego braciszek i krzywdy mu nie zrobię. Dużo z nim rozmawiaj o tym :) I akurat ja bym nie traktowała go jako tego pierwszego tylko na równi-kocham was tak samo bo oboje jesteście moimi synkami. coś na tej zasadzie ale mówienie,że Ty byłeś pierwszy nie będzię dobre bo on pomyśli,ze skoro był pierwszy to może więcej i że mama jest bardziej jego niż maluszka

2015-07-24 07:46

Mandarynka:) MAsz jak najbardziej zdrowego i fajnego synka. Przypomnij sobie jak tesknilas za nim przez dwa tygodnie.Opowiadałaś nam o tym, teraz on swoim zachowaniem opowiada Tobie, jak bardzo tęsknił i jak się teraz czuje. Siądź z nim i opowieedz mu, jakim , był dzidziusiem, weźcie album z jego zdjęciami i opowiadajcie sobie razem, jakim był niemowlakiem. On się może otworzy. Nazwij jego emocje, to co teraz czuje. Zapewniaj go o tym, ze zawsze będzie tym pierwszym synkiem i kochasz go z każdym dniem mocniej.