Ciąża i poród (1674 Wątki)

Skrajne zmeczenie w ciąży

Data utworzenia : 2020-03-15 23:34 | Ostatni komentarz 2020-06-12 16:52

paulinaarose15

2538 Odsłony
555 Komentarze

Witam, mam pytanie, przechodziłyście w ciąży przez skrajne zmeczenie i ogólne wyczerpanie? To moja druga ciąża w pierszej czułam sie jak Młody Bóg. Teraz, jest dramat. Nie tylko nudności i bole głosy oraz wszytskiego co możliwe ale także skrajne zmeczenie. Ciągle bym spała i ciagle nie mam siły. Jestem wyczerpana i poirytowana mimo ze dużo wypoczywam. Czy jest na to jakis sposób? To dopiero 1 trymest a ja juz nie mam chęci do czegokolwiek. Boje sie ze moj stan zle wpłynie na dziecko �

2020-06-12 16:52

Mi też teraz w 34tc puchna i stopy i ręce :( ręce to aż mnie bolą.. pogoda niestety też nie sprzyja.

2020-06-12 16:50

Mi w pierwszej ciąży miesiąc przed porodem zaczęły puchnąć okropnie stopy, prawa bardziej... nie mogłam żadnych butów włożyć i drętwiały, mrowiły szczególnie wieczorami 

2020-06-08 21:10

PannaXoanna ja mam miesiąc do porodu i też mi zaczęły puchnać stopy. Ale to też może być wina pogody. 

2020-06-08 14:40

Mi zaczęły bardzo puchnąc nogi. Najbardziej prawa stopa. Już nawet wnoszenie nóg i leżenie na lewym boku nie pomagają. Też tak miałyście? Ile czasu przed porodem? 

2020-06-08 11:13

Ja po porodzie nie byłam zmęczona i spałam dobrze. Wiadomo, że bardziej czujnie ale córeczka nie płakała, spała całą noc z dwoma pobudkami na jedzenie. Ogólnie przez pierwsze 2,3 tygodnie tylko spała i jadła. 

2020-06-08 09:21

Mała różnica między dziećmi ma to do siebie że trzeba się przygotować na nie przespane nocki itd ale nie wiem czy nie gorzej jak już starsze fajnie przesypia nocy i znowu od początku to samo . 

Ja co prawda miałam CC dzień przed nie mogłam spać , a później byłam na takiej adrenalinie , podekscytowaniu że nie spałam mimo wszystko bardzo dobrze wspominam ten czas . Sen jest bardzo ważny bo człowiek jak jest nie wyspany to jest podenerwowany itd . 

2020-06-08 07:51

No jest to ogromny wysiłek dla organizmu, dobrze byłoby się wyspać przed porodem... ja w ten dzień wstałam wcześniej niż domownicy, wiedziałam że muszę się do szpitala szykować i dopakować do końca torbę, zrobić synkowi śniadanie i przygotować na cały dzień rzeczy dla niego jak pojedzie do babci. Wyszło na to, że urodziłam po godz 20, na sali poporodowej byłam już późno po 23, a tej nocy chociaż chciałam nie mogłam spać i tylko na godzinę nad ranem zasnęłam kiedy dziecko mi położne zabrały pod opiekę, żebym mogła odpocząć... ja się tylko denerwowałam co u niego, jak nam pójdzie z karmieniem, czy płacze itp... emocje po porodzie i adrenalina jeszcze trzymały, a następnego dnia już byłam wykończona z tego braku snu i ciągłego karmienia...

2020-06-07 22:44

No brak porządnego snu może wykończyć... Tym bardziej że po urodzeniu też tak naprawdę się nie śpi tylko czuwa... Taki sen to nie sen... 

 

2020-06-04 22:24

Oj u mnie to samo Paulina. Co prawda jeszcze miesiąc do porodu, a synek 2 latka jeszcze wstaje w nocy. A ja siku i nocki ciężkie.  Jakiś dołek mnie dopada chce mi się płakać jestem poddenerwowana.  CChyba też dlatego, że jeszcze nie spakowałam torby. Mąż tylko w weekend brakuje mi pomocy. A sen jest ważny. Przed tamtym porodem noc wcześniej nie spałam wogóle bo leżałam na sali na patologii z panią, która ciągle chrapala a następnej nocy zaczęły się bóle i też nic nie spałam. Byłam wykończona. 

2020-06-04 11:41

U nas jest różnie. Są noce przespane a są i z pobudkami. Ale nie jest źle :) 

2020-06-04 10:55

Heh też jakiś czas jak spał z nami wydawało nam się, że mu jest za ciepło i dlatego się tak często budzi, ale w swoim łóżeczku budził się tak samo...

2020-06-04 10:17

Niektórym już malutkie dzieci przesypiają całe noce. U nas niestety pobudki przynajmniej 4 razy potem 2raz w nocy. Takie uroki macierzyństwa. 

2020-06-04 10:15

Paulina u nas było podobnie z tym że syn mleko odrzucił jak miał 9miesiecy ale mimo wszystko potrzebował bliskości cały czas . Ostatnio nawet się śmiałam że lepiej śpi bo już mnie nie ma obok a ja chrapie i może to go wybudzalo hehe 

2020-06-04 07:40

Mój syn ma 2 lata i jego sen nigdy nie był super, jak karmiłam piersią to budził się min 4 razy, w pewnych okresach nawet co pół godziny... spać dłużej zaczął dopiero jakieś pół roku temu po odstawieniu, ale bywają ciężkie noce z koszmarami...

2020-06-03 20:39

Na wielu ludzi pełnia ma wpływ. Ja kiedyś też w pełnię nie mogłam zasnąć a teraz przy dzieciach padam na twarz i bez znaczenia jest pogoda. 

2020-06-03 17:44

Siły do porodu są bardzo ważne ja na szczęście przed porodem miałam dobrą nockę chociaż wody odeszły mi o 4w nocy mimo to dałam radę urodzić siłami natury i opiekować się córka po porodzie. Życzę Wam przespanych nocek przed porodem i po również 

2020-06-03 12:34

Gugi ja też o tym słyszałam ale sama w to nie wierzę :) 

2020-06-03 12:15 | Post edytowany:2020-06-03 12:15

Gugi a ja wierzę że podczas pełni jest inny sen i u nas wtedy kiepsko z zasypianiem więc coś w tym musi być .

 

Paulina w jakim wieku masz dziecko ? Mój ma półtora roku i też spal kiepsko ale odkąd ma swój pokój i śpi sam to budzi się raz . Ciąża też męczy współczuję neo długo będzie jeszcze mniej nocy przespanych . Ja ostatnio niestety poroniłam ale pamietam jak w pierwszym trymestrze czułam się fatalnie i chciało mi się wiecznie spać a syn wstawał po kilka razy w nocy . Na pewno nie jest łatwo na to chyba rady nie ma trzeba to jakoś przetrwać 

2020-06-03 11:27

Paulinek u mnie też słabo że snem i przez to chodzę zmęczona, rozdrażniona itd. Boję się że jak zacznę rodzic po takiej nieprzespanej nocy to zabraknie mi sił. Ciężko myśleć pozytywnie w takim zmęczeniu.

2020-06-02 22:13

Paulinek myśl pozytywnie. Dołowanie się nie pomoże 

2020-06-02 21:21

Karolina ja nie wiem, bo mam rolety pozaslaniane :) ale keidys mi sie obilo o uszy , pewnie zas cos wymyslonego 

2020-06-02 14:41

Gugi ja nie wierzę w takie rzeczy, nigdy nie zauważyłam żeby pełnia miała jakiś wpływ na mój sen lub córeczki. 

 

Paulinek no niestety dziecko smak decyduje kiedy przywitać świat, my nic nie możemy z tym zrobić :) 

2020-06-02 05:59

Kolejna noc i przed 3 pobudka synka, co prawda tylko jedna, ale ja już potem nie zasnęłam... najgorsze jest to, że wiem jak teraz sen by się przydał, bo poród może się zacząć w każdej chwili, a nie ma sposobu na to, żeby jakoś sobie z tym poradzić... miałyście też spadek nastroju i doła na kilka dni przed porodem? Mnie dobija już to czekanie, jeśli nic się samo nie zacznie to w czw/pt najpóźniej muszę się stawić do szpitala na wywołanie... mam wrażenie, że już próbowałam wszystkiego, żeby zachęcić synka do wyjścia, a nie mam i tak na to wpływu 

2020-06-01 23:27

Na nas pełnia nie działa