Ciąża i poród (1685 Wątki)

Skrajne zmeczenie w ciąży

Data utworzenia : 2020-03-15 23:34 | Ostatni komentarz 2020-06-12 16:52

paulinaarose15

2713 Odsłony
555 Komentarze

Witam, mam pytanie, przechodziłyście w ciąży przez skrajne zmeczenie i ogólne wyczerpanie? To moja druga ciąża w pierszej czułam sie jak Młody Bóg. Teraz, jest dramat. Nie tylko nudności i bole głosy oraz wszytskiego co możliwe ale także skrajne zmeczenie. Ciągle bym spała i ciagle nie mam siły. Jestem wyczerpana i poirytowana mimo ze dużo wypoczywam. Czy jest na to jakis sposób? To dopiero 1 trymest a ja juz nie mam chęci do czegokolwiek. Boje sie ze moj stan zle wpłynie na dziecko �

2020-06-12 16:52

Mi też teraz w 34tc puchna i stopy i ręce :( ręce to aż mnie bolą.. pogoda niestety też nie sprzyja.

2020-06-12 16:50

Mi w pierwszej ciąży miesiąc przed porodem zaczęły puchnąć okropnie stopy, prawa bardziej... nie mogłam żadnych butów włożyć i drętwiały, mrowiły szczególnie wieczorami 

2020-06-08 21:10

PannaXoanna ja mam miesiąc do porodu i też mi zaczęły puchnać stopy. Ale to też może być wina pogody. 

2020-06-08 14:40

Mi zaczęły bardzo puchnąc nogi. Najbardziej prawa stopa. Już nawet wnoszenie nóg i leżenie na lewym boku nie pomagają. Też tak miałyście? Ile czasu przed porodem? 

2020-06-08 11:13

Ja po porodzie nie byłam zmęczona i spałam dobrze. Wiadomo, że bardziej czujnie ale córeczka nie płakała, spała całą noc z dwoma pobudkami na jedzenie. Ogólnie przez pierwsze 2,3 tygodnie tylko spała i jadła. 

2020-06-08 09:21

Mała różnica między dziećmi ma to do siebie że trzeba się przygotować na nie przespane nocki itd ale nie wiem czy nie gorzej jak już starsze fajnie przesypia nocy i znowu od początku to samo . 

Ja co prawda miałam CC dzień przed nie mogłam spać , a później byłam na takiej adrenalinie , podekscytowaniu że nie spałam mimo wszystko bardzo dobrze wspominam ten czas . Sen jest bardzo ważny bo człowiek jak jest nie wyspany to jest podenerwowany itd . 

2020-06-08 07:51

No jest to ogromny wysiłek dla organizmu, dobrze byłoby się wyspać przed porodem... ja w ten dzień wstałam wcześniej niż domownicy, wiedziałam że muszę się do szpitala szykować i dopakować do końca torbę, zrobić synkowi śniadanie i przygotować na cały dzień rzeczy dla niego jak pojedzie do babci. Wyszło na to, że urodziłam po godz 20, na sali poporodowej byłam już późno po 23, a tej nocy chociaż chciałam nie mogłam spać i tylko na godzinę nad ranem zasnęłam kiedy dziecko mi położne zabrały pod opiekę, żebym mogła odpocząć... ja się tylko denerwowałam co u niego, jak nam pójdzie z karmieniem, czy płacze itp... emocje po porodzie i adrenalina jeszcze trzymały, a następnego dnia już byłam wykończona z tego braku snu i ciągłego karmienia...

2020-06-07 22:44

No brak porządnego snu może wykończyć... Tym bardziej że po urodzeniu też tak naprawdę się nie śpi tylko czuwa... Taki sen to nie sen...