Ciąża i poród (1690 Wątki)

Poród a pobieranie wymazu na covid

Data utworzenia : 2020-08-08 11:48 | Ostatni komentarz 2020-09-08 19:36

adamos

521 Odsłony
78 Komentarze

Dziewczyny już jakąś część z Was rodzila w tym niemałym okresie pandemii. Czy przed porodem naturalnym lub cc mialyscie  pobierany wymaz na obecność covid? Słyszałam że nie jest to zbyt zdrowe bo wielki patyk wkładają bardzo głęboko aż poza nos. 

2020-09-08 19:36

No właśnie Pati dlatego ja uważam że te testy to dodatkowy stres. 

2020-09-07 22:12

Wszystko zależy od szpitala u nas w okolicy w jednym szpitalu może mąż być , i nawet może codziennie na 2 h przychodzić , pacjentki nie miały robionego badania na covid . 

.

Moim zdaniem lepiej mieć zrobiony test bo w razie pozytywnego dziecka nie dają więc też dodatkowy stres . 

Podobno test może wyjść pozytywny  nawet jak ktoś jest przeziębiony 

2020-09-06 21:55

U mnie na szczesnie nie slyszalam o tskich wymaganiach w szpitalach wiec jestem spokojna 

2020-09-04 05:48

Też wolałabym nie mieć tego wymazu. Po co nam jeszcze dodatkowy stres. 

2020-09-03 20:33

wow ja tez rodzilam w maju i nie było mowy o tym zeby mąż wszedł na sale porodową nawet nie mógł wejść na Sor

2020-09-03 17:23

Ja rodziłam na koniec maja też nie miałam pobieranego wymazu. Męża wpuścili na porodówkę miał maseczkę i wypełnił ankietę. Odwiedzin nie było co było trochę smutne. Jednak nie było tak źle najważniejsze że obok był mąż.

2020-09-03 15:12

Rodzilam w czerwcu i nikt żadnego wymazu nie pobierał. Męża wpuszczono również na porodówke, musiał miec maseczke i uzupelnic ankiete tylko ;)

2020-09-02 21:37

Moja siostra miała robiony wymaz i mowila ze to nic przyjemnego, bardzo głęboko wkładają ten patyczek

2020-09-02 20:54

Mąż dostał antybiotyk i czort wie czy faktycznie jest on potrzebny 

2020-09-02 15:07

Ja rodzilam w czerwcu i nie miałam badań robionych. Tylko wypisałam oświadczenie że nie mam gorączki typowych objawow i nie byłam za granicą 

2020-09-02 12:46

Ja jak rodziłam to położne mówiły że one mają badania robione 2 razy w tygodniu. Z tego co wiem to wynik może wyjść pozytywny, niepewny ( wtedy badanie jest powtarzane po 24h) lub negatywny. 

2020-09-02 11:23

Patrycja też tego nie rozumiem. Może wystarczy lekka chrypa  i już głupoty wychodzą..... 

2020-09-01 20:28

Jak może być niemiarodajny? Bo albo tak albo nie.. Nie rozumiem.. 

2020-09-01 20:15

Moja ginekolog mówiła że pacjentkom pobierają wymaz a personelowi np jak wracają z urlopu już nie bo często wynik jest niemiarodajny i weź tu bądź mądry o co w tym wszystkim chodzi.... 

2020-09-01 14:36

Oj, pobieranie takiego wymazu to musi być bardzo nieprzyjemne. Chyba bym zwymiotowała, jakby mi tak głęboko grzebali.

2020-08-31 22:13

też miałam pobierany wymaz i nie było to zbyt przyjemne: po pierwsze dość bolało, zaczęłam mocno łzawić tuż po badaniu i faktycznie miałam chrypkę jednak nie miałam potrzeby brania żadnych tabletek. Polecam być zdecydowanie na czczo, bo jest to dość duża rewolucja ;/ miałam odruch wymiotny i to chyba nie jest do uniknięcia.

 

Nie wiem jak to jest bo ja nie miałam problemu z wynikiem, pojawił się chyba dwa dni po badaniu, był pewny, ale moja ciocia miała powtarzane badanie, ponieważ podobno wynik nie był jednoznaczny. Mówiła, że badania praktycznie nie czuła, więc może było wykonane niedokładnie?

2020-08-31 22:05

Ja jestem cała szczęśliwa że miałam takie szczęście i test wykonany w ten nie inny sposób, bo jak tata mi mówił jak mu pobierali wymaz to musiał tabletki na gardło brać żeby zacząć mówić. 

2020-08-31 22:01

Ja nie lubie takich rzeczy odrazu bym zwymiotowała, oby nie musiała mieć tego robione 

2020-08-31 20:13

Ja naprawdę tego wszystkiego nie rozumiem, wszystko funkcjonuje normalnie bo musi tylko dział nfz wstrzymany. 

2020-08-31 17:36

Boję się tego wymazu. U nas w szpitalu podobniez  pobierają z jamy ustnej. To chyba lepiej niż nosogardzieli. Też nam się trafił ten czas na poród ale trzeba to jakoś przetrwać niestety. 

2020-08-27 21:08

Trochę mnie nie było ale mogę powiedzieć jak jest u nas przy porodzie. Mąż mógł mi wstawić tylko walizki za drzwi szpitala, po dokonaniu formalności na izbie przyjęć, zmierzeniu temperatury i wypełnieniu dokumentów, przebrana w koszule powedrowalam na oddział ( moje walizki prowadziła pani z izby przyjęć) tam już na sali porodowej został mi pobrany wymaz z nosa (położne mówiły że mam szczęście bo trafiłam na moja gin u której byłam w poniedziałek, ona miała wymaz robiony we wtorek a ja w środę na porodówce) podobno miałam robiony jakiś szybki test i nie pchali mi daleko tego patyka. Po nie całych 4 h (już wtedy kangurowalam mała) przyszła położna, powiedziała że wynik jest negatywny i nie muszę nosić maseczki.

2020-08-27 20:24

Nigdy nie miałam wymazu robionego. 

2020-08-26 20:46

Ehh mi przy badaniu gardła zawsze robi się odruch wymiotny i nie umiem nad tym zapanować. Obym nigdy nie musiała mieć wymazu.. 

2020-08-26 15:40

Na samą myśl mi się słabo robi :/ nie mogę takich rzeczy.