Lista życzeń
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy

Ciąża i poród (1968 Wątki)

Aniball = łatwiejszy poród???

Data utworzenia : 2015-03-25 11:32 | Ostatni komentarz 2023-01-27 21:37

nienormatywna

492092 Odsłony
8076 Komentarze

Dziewczyny muszę się Wam pochwalić, że zakupiłam sobie Aniball (po konsultacji z lekarzem i innymi użytkowniczkami tego produktu). Słyszałam bardzo dużo dobrego na temat tego sprzętu - regularne ćwiczenia z nim mają niby zmniejszyć strach, uspokoić psychicznie a co najważniejsze - mają zapobiec rozcięciu krocza i pomóc w ćwiczeniach mięśni odpowiedzialnych za poród. Nie wiem, zobaczymy, przekonamy się :) Mi do ostatecznego terminu zostało 8 tygodni i zamierzam codziennie ćwiczyć. Czy to coś da - dam Wam znać jak już urodzę :P A któraś z Was może tego używała?????

2015-06-22 15:09

Sylka - ja się kierowałam tym filmikiem przy masażu http://www.mamazone.pl/tv/film,24679,masaz-krocza-przed-porodem.aspx ale tylko po części bo ogólnie rozciągałam się palcami obu rąk na boki i do dołu najwięcej jak się dało.. Nienormatywna - ja już mam ochotę wrócić do współżycia ale jeszcze troszeczkę krwawię, chociaż nie potrwa to chyba długo bo wygląda to jak końcówka okresu :) naprawdę nie czuję, że rodziłam... sama jestem w szoku, że wogóle nie muszę do siebie dochodzić...i wierzę, że to dzięki aniballowi :)

2015-06-22 15:01

u mnie równe 3 tyg. do porodu będzie w niedziele ;) ciekawe kiedy nastąpi ta godz 0 :)

2015-06-22 14:44

Dokładnie- waga wprost idealna. Dobrze, że tylko na strachu się skończyło. A 3 tyg wcześniej to też nie tak źle :)

2015-06-22 14:19

Dokładnie Aga :) Super słyszeć, że tak ładnie poszedł Ci poród :) To ja rodziłam 5 godzin i myslałam, że szybko mi poszło - ale Ty pobiłaś już wszystkich :) Super, że nie byłaś nacinana - powiem Wam, że mi nacięcie najbardziej przeszkadza teraz gdy chcę z mężem wrócić do współżycia i wtedy gdy krew napłynie - faktycznie boli. Coprawda się trochę pospieszyliśmy, bo już po 3 tygodniach od porodu "zaszaleliśmy" ale teraz kiedy już leci 5 tydzień po porodzie nadal czuję dyskonfort ... W tym aspekcie żałuję, że dałam sie naciąć...

2015-06-22 14:16

to taki akurat :) waga idealna :)

2015-06-22 13:58

Uff troszkę już ochłonęłam więc zaglądam. Synek urodził się 3190 g i 53 cm, czyli waga idealna, ale biorąc pod uwag ę, że to 3 tyg wcześniej to wcale nie taki malec :) tak to moje pierwsze dziecko :) jeśli chodzi o powrót z porodówki - nie bez przyczyny zostaje się tam na obserwacji przez 2 h :) tam oceniają nasz stan tak? oczywiście na sale zaprowadziła mnie położna więc nie byłam zdana na siebie. i nie byłam wyjątkiem bo niektóre dziewczyny też przyszły na nogach.. w każdym razie każdej z Was życzę takiego porodu :) u mnie Maluszek był ciasno owinięty pępowiną więc pierwsze chwile po porodzie były w ogromnym stresie, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło :) dziękuję Wam bardzo za gratulacje i trzymam kciuki :)

2015-06-21 15:49

Agata - pięknie urodziłaś. Aż pozazdrościć, że tak krótko Ci to zajęło. Ale pięknie nam dziewczyny rodzić ostatnio znów zaczęły :) Ewelina- dziękuję za info o tym nagłym przypływie sił. Będę w takim razie po swoim porodzie uważać.

2015-06-20 20:03

Agata, gratulacje dla świeżo upieczonej Mamusi :) Najważniejsze, że Dzidzia zdrowa i że nie było komplikacji przy porodzie. Nie wspomniałaś jednak, że to Twoje piąte dziecko, bo tak super minął Ci poród ;) Tylko pozazdrościć jeśli to pierwsze :) :) :) Bardzo się cieszę, że wszystko dobrze się skończyło i obyło się bez nacięcia :) Muszę się jednak zgodzić z Eweliną, że mimo wszystko nie powinnaś iść o własnych siłach. Ale skoro nawet nie zakręciło Ci się w głowie, to rzeczywiście dobrze zniosłaś poród :) Gratulacje!!! A ja czekam :) Dzisiaj nie ćwiczyłam - zbieram siły i zaraz się zabieram. Zmotywowałaś mnie bardzo :) Mam jeszcze trochę czasu, bo zakładam, że i tak urodzę po terminie :/ Muszę utrzymać chociaż te 26 cm, a potem do przodu. Najgorsze, że ciężko wywnioskować ile balonik jest napompowany. Bo 10 naciśnięć pompki to ostatnio 24,5 cm a wcześniej 25,5. Wszystko zależy od tego jak czujemy się na siłach i jak mocno pompkę naciskamy :) Edit - 27,2 :) Uwielbiam takie motywacje jak Agaty :) Oby więcej ich było, choć teraz chyba kolej będzie na mnie, więc muszę się sama motywować. Już mam system jak pompować balonik i taki wynik to dziewięć pełnych naciśnięć. Najważniejsze to to o czym wspomniała Syba - duuużo nawilżacza i relaks. Od siebie mogę dodać kolejne spostrzeżenie - pusty pęcherz :) Piję jak oszalała i zauważyłam, że jak chce mi się do toalety, to trudniej jest się rozluźnić przy wypychaniu balonika. Dzisiaj dwa razy przerywałam ćwiczenia i wynik jest rewelacyjny :) PatPat - nie poddawaj się, masz jeszcze trochę czasu. Dasz radę i będziesz szczęśliwa gdy zobaczysz efekty :) Agata, prześlij jeszcze proszę jakąś instrukcję masowania krocza. Są różne w internecie, ale Twoja jest na pewno rewelacyjna - muszę bardziej się na tym skupić :)