Lista życzeń
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy

Ciąża i poród (2086 Wątki)

Aniball = łatwiejszy poród???

Data utworzenia : 2015-03-25 11:32 | Ostatni komentarz 2023-12-04 20:39

Konto usunięte

507068 Odsłony
8985 Komentarze

Dziewczyny muszę się Wam pochwalić, że zakupiłam sobie Aniball (po konsultacji z lekarzem i innymi użytkowniczkami tego produktu). Słyszałam bardzo dużo dobrego na temat tego sprzętu - regularne ćwiczenia z nim mają niby zmniejszyć strach, uspokoić psychicznie a co najważniejsze - mają zapobiec rozcięciu krocza i pomóc w ćwiczeniach mięśni odpowiedzialnych za poród. Nie wiem, zobaczymy, przekonamy się :) Mi do ostatecznego terminu zostało 8 tygodni i zamierzam codziennie ćwiczyć. Czy to coś da - dam Wam znać jak już urodzę :P A któraś z Was może tego używała?????

2016-05-25 12:47

Tez tak mysle :( moze gdybym wybrała inny bardziej kameralny szpital wygladałoby to inaczej. Moze przy drugiej ciazy sie uda :) ciezko przeciwstawić sie położnej i lekarzowi którzy w trakcie fazy partej twierdza ze musza naciąć, wszystko działo sie tak szybko. Nawet nie wiem kiedy mnie nacieli i czy nie było tak ze wpadł lekarz z marszu mnie naciął a dopiero pózniej usłyszałam ze nie uda sie i musimy naciac. Chciałabym przestać juz o tym myślec. Balon mimo wszystko polecam każdemu.

2016-05-25 12:43

Emen, Snowa - może moje pytanie wyda się ...głupie ale co konkretnie powiedziałyście położnej? Że nie chcecie nacięcia chyba, że jest to konieczne czy że ćwiczyłyście z balonikiem i wiecie że dacie radę? Kurde, bo ja się zastanawiam co mam powiedzieć swojej położnej podczas porodu ( a nie wiem na kogo trafię). Generalnie w planie porodu zaznaczyłąm, że zgadzam się na nacięcie ale oczywiście w sytuacji gdy na prawdę nie da się tego uniknąć czego nie dopisałam. Może należałoby to uzupełnić? Co myślicie?:):) Dziś idę do lekarza, 37tc+3d. Zobaczymy co tam się w brzuszku dzieje:):)

2016-05-25 12:12

Marts i beata niestety zostałyście ofiarami tzw. rutynowego cięcia. :-( Bo ktoś od razu wyszedł z założenia, że pękniecie, albo że będzie to długo trwało. Przykre to, że nadal tak się dzieje. Moja faza parta trwała 10 min. I ja po prostu powiedziałam, że bez nacinania i koniec. Skoro balon miał 34 cm to dlaczego dziecko miałoby nie wyjsć?

2016-05-25 09:31

Ja prosiłam połozną i ona poinformowała lekarza juz przy partych.

2016-05-25 06:19

Hej Ja jestem dwa tyg po porodzie. Cwiczylam z balonikiem ok 5 tyg dochodząc do 31 cm. Beata pisze głównie do Ciebie, miałam nie opisywać swojego przypadku zeby nie zniechęcać reszty dziewczyn ale stwierdziłam, że będzie nam raźniej. Poprosiłam o ochronę krocza położną przy przyjęciu na porodowke i przy partych jeszcze raz już w obecnosci lekarza. Widziałam jak spojrzeli po sobie z położną a ja się zastanawiałam czy im to nie na reke czy o co chodzi. Na sam koniec lekarz poinformował mnie ze jak sie nie zgodzę to pekne i nie będę potrafiła utrzymać kupy wiec podzialalo to na mnie i kiwnelam glowa, że się zgadzam :( Samo cięcie nie bolało ale za to szycie było gorsze niż bole krzyżowe! Pierwszy tydzień po porodzie był okropny i poplakiwalam sobie ale po równo 6 dniach ból prawie znika. No i mam slicznego synka, który swoją drogą też daje popalić ;) Beata byłam tak samo zawiedziona jak Ty, miałam i mam żal. Ale tlumacze sobie ze w końcu to lekarz i by mnie nie oklamal,? a dodatkowo mały miał obwód główki 37 cm i prawie 4kg. Pozalilam sie...jedno na pocieszenie - nie jest tak strasznie ☺

2016-05-24 22:47

Gratulacje dla kolejnych szczęśliwych mam :) Mam pytanie do tych którym sie udało, ile trwała u Was akcja parta? Czy wczesniej informowalyscie położna i lekarza ktorzy odbierali porod ze nie chcecie byc nacinane i jak udało wam sie tego dopilnować kiedy człowiek ledwo wie jak sie nazywa z bólu? Rodziłam w szpitalu wojewódzkim i zastanawiam sie czy czasem nie ma tam rutynowego nacinania krocza ze względu na to ze zawsze na porodowce maja za duze obłożenie a dla nich nacięcie krocza to przyspieszenie akcji. Wybrałam ten szpital ze względu na oddział neonatologiczny, w razie czego mały miałby najlepsza opiekę - na szczescie nie potrzebowaliśmy bo zdrów jak ryba Ja 10 dni po nacięciu moge w końcu normalnie usiąść a krocze juz wyglada coraz lepiej - na pocieszenie dla tych którym sie nie uda - nie jest tak źle jak sie nam wydaje na początku , chociaz pierwszy tydzien przyprawiał o depresje to teraz z dnia na dzien jest coraz lepiej.

2016-05-24 21:57

Cześć dziewczyny :) Ja dopiero zacznę ćwiczenia z balonikiem, dowiedziałam się o nim kilka dni temu od położnej, która będzie odbierać mój poród. Kończę 36 tydzień więc już najwyższa pora :) Mam tylko do Was pytanie - dzisiaj na wizycie lekarz powiedział, że główka malucha jest już niżej. Czy któraś z Was miała taką sytuację? Czy wiecie może czy nie jest to przypadkiem przeciwwskazanie do ćwiczeń?

2016-05-24 11:29

Mysle ze lekarze i połozne nawet nie bardzo moga sie wypowiadac na temat aniball bo potem ktos mógłby ich posadzic ze cos polecili i ich wina ze cos sie stało. mysle ze głownie o to chodzi. Ja nie cwiczyłam kegli na baloniku, nie trzymałam go długo, wrecz tylko moment, a i tak sie udało szybko i bez nacinania. Tu chodzi głownie o uelastycznienie krocza i to ze potem nie boicie sie przec, zeby sie nie uszkodzic. I pamietajcie prze sie tak jakby sie miało najwieksze zatwardzenie na świecie i chciałoby sie zrobic kupe. Tylko tak urodzicie szybko ;) bo inaczej to sie nie da.