Ciąża i poród (1755 Wątki)

Aktywny poród – wertykalne pozycje porodowe

Data utworzenia : 2013-04-14 16:21 | Ostatni komentarz 2020-03-11 09:43

Redakcja LOVI

10659 Odsłony
194 Komentarze

Aktywny poród to nie jest moda czy nośne hasło. To naturalny sposób porodu zgodny z fizjologią kobiety. Przeczytaj o zaletach pozycji wertykalnych. Znajdziesz tu także opisy pozycji i aktywności ruchowej. Wraz z autorką artykułu - położną werką - zachęcamy Was do aktywności w czasie porodu! ----- W jakich pozycjach było wam łatwiej rodzić- leżąc, stojąc, kucając, siedząc czy w klęku? W trakcie porodu można zmieniać dowolnie pozycje tak by zmniejszyć ból oraz ułatwić narodziny dziecka. Korzystałyście kochane Mamy z takiej możliwości?

2020-02-04 16:11

U mnie było słabo z pozycjami w trakcie porodu. Większość czasu spędziłam pod ktg. Prosiłam, żeby wstać. Dwa razy skoczyłam pod prysznic. Dzisiaj żałuję, że nie prosiłam o piłkę lub materac. 

2020-02-04 11:34

Zuzka, u nas na szkole rodzenia było dużo o pozycjach, które ułatwiają poród/ pomagają w zniesieniu bolu i rzeczywiście przetestowalam takie, których się nauczyłam. Pomaga. Bynajmniej mi pomogło. Duzo lepiej znosilam skurcze, niz na leżąco... Poza tym mialam w sali pogodowej wielki plakat - taka sciagawke z pozycjami:-) 

 

2020-02-04 11:03

Jak u was było z tymi pozycjami ?

Same próbowałyscie czy położna wam mówiła co robić i jak się ustawić ?

2019-10-28 18:15

Aga miałam tak samo :) malowałam się jak szłam do szkoły rodzenia a tak mi się nie chciało 

2019-10-28 17:59

Ja też codziennie rano i popołudniu starszego synka prowadzę do przedszkola więc pretekst do całkiem solidnego spaceru jest, ale wyjście z domu niestety nie motywuje mnie do umalowania;) cały czas liczę, że kiedyś to zmienię wiem, że chociażby z delikatnym makijażem wyglądam lepiej ale to i tak nie pokonuje mojego lenia w tej materii.

2019-10-28 16:14

Dla mnie również szkoła rodzenia była fajnym pretekstem do wyjścia do ludzi. Mogłam się w końcu ubrać jak człowiek i pomalować. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale w ciąży kobieta łapie jakiegoś lenia - bynajmniej ja tak miałam i aż wstyd mi czasami było, że mam tyle czasu, a nie wyglądam tak jak przed zajściem w ciążę. Tak czy inaczej, raz w tygodniu byłam mega zmotywowana do tego żeby jakoś wyglądać

2019-10-27 08:36

Dobrze ze mam starszego synka którego muszę codziennie wozić do szkoły bo inaczej pewnie bym nie wyszła z domu, a spacer to u mnie jak pranie wywieszam :) 

2019-10-27 08:02

Dzięki dziewczyny za miłe słowa, ja do szkoły rodzenia chodziłam przy pierwszej ciąży, teraz sobie odpuściłam głównie dlatego, że nie miałam z kim zostawić starszego syna na czas zajęć, lubiłam te zajęcia choć praktycznie po pierwszych zajęciach wszystkim panom odechciało się uczestniczyć w zajęciach jak pani prowadząca puściła film o porodzie z późnych lat 80 tych ukazujący wszystko od strony której my rodzące nie widzimy, panowie wychodzili z sali zieloni;) Na pewno dam znać jak już będziemy po porodzie;) A co do spacerów to dopiero w ciąży mam czas tak naprawdę na nie codziennie i dla mnie to jest super w tamtym tygodniu przedreptaliśmy rodzinnie całe Westerplatte, aczkolwiek nie powiem trochę się nachodziłam ale było miło;)