Ciąża i poród (1673 Wątki)

lewatywa przed porodem

Data utworzenia : 2016-07-12 12:22 | Ostatni komentarz 2020-07-31 22:57

sylwia.slowicka

2343 Odsłony
199 Komentarze

hej dziewczyny nie wiecie czy lewatywa jest obowiązkowa przed porodem ?

2020-07-31 22:57

z tymi światłami to rzeczywiście jest problem - w mojej sali były takie mniejsze za głową ale bardzo świeciły po oczach jak się leżało

 

włączalysmy na noc w łazience -  sświeciło nam na salę przez szybke

a hak któraś z nas chciała przebrac w nocy no to zapalałysmy na ten czas plafon nad przewijakiem

2020-07-31 22:20

U mnie nie wiem nawet czy gdzieś były takie fotele do karmienia. Ja karmiłam w sali. Nie byłam na siłach, aby szukać, a nawet gdybym wiedziała, to i tak bym ciągle tam nie siedziała. Łóżka miałam nowe, sterowane na pilot, a to ogromna wygoda po porodzie jak ledwo się ruszamy. Jak chciałam wstać to podnosiłam łóżko do pozycji siedzącej i wtedy zsuwałam się z łożka. A światła to na noc zostawiałyśmy tylko takie malutkie przy podłodze i w łazience dodatkowo z otwartmi drzwiami. Bo te normalne zbyt po oczach świeciły.

2020-07-28 15:42

No dokładnie jak mi dziecko wisiało ciągle na piersi to bym musiała tam dzień i noc siedzieć w tym pomieszczeniu , gdzie specjalny fotel..  u nas żeby podnieść oparcie musiałam zejść z łóżka, a skąd miałam wiedzieć jak je podnieść by mi było wygodnie .. i tak schodziłam i wchodziła na łóżko... 

Karolina u nas to samo, w nocy katastrofa, razilo, mój mi przykrył kocem światło nad łóżkiem i świeciło idealnie  ;) 

2020-07-27 22:37

Podejrzewam że nikomu nie chciało się wychodzić z dzieckiem z pokoju by je nakarmić. U mnie też nie było barierki. Mi najbardziej jednak przeszkadzało dość mocne światło na salach. 

2020-07-27 21:59

U nas dwa fotele do karmienia były na jednej sali gdzie również robiono ktg, można było korzystać ale widziałam że nikt tam nigdy nie karmił. 

2020-07-27 15:17

U mnie przy łóżku nie było barierki metalowej, jak tylko odeszła pacjentka to poprosiłam salowa żeby mi przełożyła. Jak karmilam synka to wydawało mi się to bezpieczniejsze czy nawet ja mogłam oprzeć plecy czy podnieść się. A ten fotel do karmienia to super sprawa, mega wygodny, dopasowywal się do tego jak siedzimy, wystarczyło lekko plecy do tyłu i już się troszkę rozkladal. 

2020-07-27 15:09

W szpitalu, w którym rodziłam porodowka i położniczy są po remoncie Kilka lat temu

czy fotel do porodu jakiś nowoczesny był to nawet nie zauważyłam -nie był jak za „Welusia”, ale nie wiem czy mial jakieś specjalne funkcje... sala porodowa była nowoczesna-drabinki, piłka, łazienka z wanna i bardzo duża wg mnie. No i to radio z muzyczka :)

 

lozko Na położniczym było regulowane pilotem we wszystkie możliwe sposoby, ale mialy jedna wade- boki choc podnoszone (super sprawa jeśli chodzi o bezpieczeństwo) to zupełnie  nieergonomiczne - miały zbyt mocne zaczepy na obu końcach - raz, ze siły nie miałam żeby je odbezpieczyć za głowa leżąc w lozku ( odwrócenie się na leżąco w tył z ciągnącymi szwami było dla mnie awykonalne), dwa odbezpieczanie powodowało mega halas. Jak odbezpiecżyłam tylko w nogach i miałam zrobione po skosie to przy obchodzie lekarka mnie wyzwala, ze zepsuje w ten sposób łóżko... ehhh

 

2020-07-27 14:08

Łożka na porodówkach powinny byc łatwe w obsłudze i dostosowane dla kobiet po porodzie...ja akurat dostałam dość wysokie ciężko mi było wchodzic na niego a niestety były regulowane tylko oparcie i nogi a wysokości powiedziały mi że są takie same nie do regulacji.