Ciąża i poród (1539 Wątki)

Rozejście się spojenia łonowego

Data utworzenia : 2015-04-28 12:24 | Ostatni komentarz 2019-10-17 13:50

Martyna-1988

3715 Odsłony
39 Komentarze

Hej Dziewczyny! Mam do Was pytanie. Moja siostra (31 tydzień ciąży) od kilku dni skarżyła się na ból spojenia łonowego. Ból nasilił się do tego stopnia, że o 5 rano pojechała do szpitala. Okazało się, że nastąpiło u niej rozejście się spojenia łonowego. Podobno zdarza się to w jednej na 800 ciąż. Ma mieć szczegółowe badania, ale jeżeli okaże się, że rozejście est większe niż dwa cm, to będzie kwalifikowała się do cesarskiego cięcia. Siostrze zależało na porodzie naturalnym, ale jak widać sprawa się nieco skomplikowała. Moje pytania: - Czy któraś z Was miała podobny przypadek? - W którym tygodniu ciąży zdiagnozowany? - Jakim porodem zakończyła się ciąża? - Czy po ciąży wszystko wróciło do normy? Z góry dziękuję za odpowiedzi!

2019-10-17 13:50

Magicznypazur lepiej żeby wkoncu udało się dowiedzieć od czego ten ucisk jest żeby znaleźć w końcu źródło bólu

2019-10-16 22:01

Agata.Klara najgorzej było tak do tygodnia po cięciu. Później okej, ale do tej pory odczuwam ranę, a minęło już 2,5 tygodnia. Momentami szczypie, ale nie jest nic zaognione, rana sucha, choć szwy się jeszcze nie do końca rozpuściły.

 

I dziewczyny co do ucisku, to myślałam, że minął, bo jednak w szpitalu tego ruchu mało było, ale przy dłuższym staniu, czy chodzeniu niestety ból odczuwam dalej... Także czeka mnie pewnie nie jedna wizyta u fizjoterapeuty. 

2019-10-09 19:13

Magiczny Pazur to trochę cię wymęczyli. Jak się czujesz po CC? 

 

Ja byłam wczoraj u lekarza i mówię mu że czuję nieznośny ból jak wstaje, jak się obracam w nocy, albo jak chodzę. Dodam że chodzę na NFZ i myślałam że mnie zbada, powie jaką jest przyczyna czy to spojenie łonowe czy coś innego a on do mnie że na NFZ takiego badania nie robi jak chce to mogę umówić się prywatnie. 

 

Aż mnie ścięło nie spodziewałam się takiego zachowania, jakby to było coś groźnego dla mnie i dziecka?  Kazał brać nospe i kwas foliowy , kpina jakaś nospa mi nie pomaga.  Już zarejestrowałam się do innego lekarza bo ten był taki zły że nawet nie powiedział ile mała waży nawet jej nie widziałam. Chciałam zdjęcie to powiedział że taki rarytasy na NFZ go nie obowiązują.  

Wczoraj byłam wściekła ,lekarz który ma sprzęt nie wykona prostego badania bo liczy na kasę! 

2019-10-06 23:29

Magicznypazur tak dobrze że ucisk znikł 

2019-10-06 17:33

Dziewczyny wracam na małą chwilkę z wieściami! :) 

Pcheła nie mogli mi zrobić prześwietlenia, bo nie mieliby nawet mnie jak zakryć, bo to jednak było krocze, a nie np. ręka i powiedzieli, że nie ma takiej możliwości. W poniedziałek 30.09 ordynator szpitala wraz z moim lekarzem prowadzącym ciążę stwierdzili, że nie ma sensu dalej mnie tak trzymać i zdecydowali, że czas zacząć coś z tym robić. Podłączyli mi kroplówkę z oksytocyna, która już po 5 minutach zaczęła działać i zaczęły się skurcze. Stały się bardziej regularne, aż doszły do takich co 2 minuty. Po dwóch godzinach od podłączenia kroplówki odeszły mi wody, więc zadzwoniłam do męża i mówię mu, że rodzimy, to przyjechał. Ale kroplówka się skończyła i wszystko ucichło. No to ok. Pani ordynator mnie zbadała i mówi, że rozwarcie od rana się nie zwiększyło, jest na palec i rano druga kroplówka. Po godzinie 18-stej zaczęło robić mi się słabo, duszno, mąż wtedy jeszcze był, ale ostatecznie pojechał, bo nie było to nic groźnego. Objawy zaczęły się nasilać, zaczęła zatykać mi się tchawica, miałam uderzenia gorąca na twarzy, zaczęła drętwieć mi lewa ręka od łokcia w dół i te pierwsze trzy palce z lewej strony dłoni. Zaczęła boleć mnie głowa z tyłu i ból promieniował aż do skroni. Zmierzyli mi ciśnienie, idealne 120/70, natomiast tętno 100, a u mnie takie tętno jest bardzo wysokie, szczególnie, że z reguły "wszystko" mam niskie. Zrobili mi ekg serca i zawieźli na wizytę do kardiologa, miałam usg serca robione, lekarz stwierdził dwie nieprawidłowości- jedną mam od urodzenia akurat, to tym się nie przejęłam, drugą mówił, że wynik podwyższony, ale zbyt mało ciężarnych zbadał, żeby stwierdzić, czy to dla mnie groźne. Okej, wróciłam na salę. Podłączyli mi ktg i duszności mi się nasiliły. Lekarz wtedy zapytał, czy ja się czegoś boję, mówię, że absolutnie, że jestem nastawiona na jutrzejszą kroplówkę i że się nie mogę doczekać, ale absolutnie nie czuję żadnego lęku, ani strachu. Ale bardzo ciężko mi się oddychało i objawy się nasilały, ordynator stwierdziła, że nie będzie się ze mną "użerać" i robimy cięcie... I powiem Wam tak... Krocze jak ręką odjął, nie boli w ogóle, czyli faktycznie może był jakiś ucisk? Tego się nie dowiem, ważne, że minęło. Pozdrawiam mamusie! 

2019-10-02 10:03

To nie wiedziałam. Fajnie że już urodziła intulk swoją córeczkę. Gratuluję Magicznypazur

2019-10-02 09:12

Magiczny pazur urodziła w ostatnim dniu września :)

2019-10-01 21:14

Aneczka Magicznypazur już tuli córeczkę. Pochwaliła się w wątku z rozstrzygnięciem konkursu