Ciąża i poród (1654 Wątki)

Aniball = łatwiejszy poród???

Data utworzenia : 2015-03-25 11:32 | Ostatni komentarz 2020-07-03 10:35

nienormatywna

401257 Odsłony
5550 Komentarze

Dziewczyny muszę się Wam pochwalić, że zakupiłam sobie Aniball (po konsultacji z lekarzem i innymi użytkowniczkami tego produktu). Słyszałam bardzo dużo dobrego na temat tego sprzętu - regularne ćwiczenia z nim mają niby zmniejszyć strach, uspokoić psychicznie a co najważniejsze - mają zapobiec rozcięciu krocza i pomóc w ćwiczeniach mięśni odpowiedzialnych za poród. Nie wiem, zobaczymy, przekonamy się :) Mi do ostatecznego terminu zostało 8 tygodni i zamierzam codziennie ćwiczyć. Czy to coś da - dam Wam znać jak już urodzę :P A któraś z Was może tego używała?????

2015-03-26 18:19

wiem że to żaden wysiłek ale czasami nie mam takiego lenia że tylko leżała i pachniała

2015-03-26 12:10

Dokładnie - ćwiczenia mięśni Kegla, to żaden wysiłek, Powinnaś zaciskać dolne partie ciała, ale tak, jakby bardzo chciało Ci się siku i te siuśki tak jakby "wciągać" coraz wyżej w siebie. Wzmacniasz w ten sposób również mięśnie głębokie brzucha. Poza tym w ciąży nie ćwiczy się nie wiadomo jak intensywnie. Nawet 15 min dziennie wystarczy. Polecam. Ps. A potem obowiązkowo tyle samo czasu odpoczynku.

2015-03-26 12:03

Aniu ale co to za ćwiczenia - zaciskanie mięśni kegla :P ja tam lubię np. się sama ze sobą zakładać, że uda mi się je zacisnąć na czas filmu jaki obecnie oglądam :P albo co drugi krok to zaciśnięcie :P

2015-03-26 12:00

ja dostałam wielkiego lenia podczas ciąży. o cwiczenia nie było mowy

2015-03-26 11:59

15 minut dziennie - ale powiem Ci, że gdy jest głęboko w szyjce to nie czuje większego dyskonfortu. Mięśnie pięknie się rozciągają i mogę napompować balonik na full czyli ok 40 cm średnicy. Ale gdy dochodzi do wyparcia go z siebie to jest masakra ..... już wiem na czym polega masaż krocza - chodzi o rozciągnięcie tej skóry przy samym wejściu do szyjki - ona jest bardzo słabo elastyczna i po prostu boli gdy się przez nią coś przeciska. 18 cm bez zmian przechodzi - ale główka malucha będzie mieć 30 i naprawdę się tego boję ...

2015-03-26 11:55

Ałć. Nie zazdroszczę. Dobrze, ze udało Ci się je wyćwiczyć. A wracając do wątku głównego - ile razy dziennie ćwiczysz na tym urządzeniu?

2015-03-26 11:37

Myślę, że to bardziej kwestia budowy mężczyzny niż moich mięśni - każdy ma inaczej :) Może mój mąż jest po prostu tak mocno unerwiony albo zwyczajnie tego nie lubi. Czy mam twarde nie wiem, ale jako maluch musiałam przy każdym siku zaciskać mięśnie i przerywać kilka razy na kilka minut proces załatwiania się - właśnie dlatego, że miałam wypadek (zerwałam sobie podczas zabawy na placu zabaw mięśnie zwieraczy). Miałam do wyboru chodzić w pampersach albo ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć :P

2015-03-26 11:28

A powiem Ci Nienormatywna, że nigdy nie wpadłam na pomysł sprawdzenia, jak jego mięśnie kegla są silne. Na pewno wypróbuję. Co do Twoich - kurczę,to musisz mieć je twarde jak skała. Ja z całej siły ich nie zaciskam w czasie stosunku. Poza tym w ten sposób szybciej doprowadzam go do orgazmu :).